jeszcze praktykuja lewatywe? bo u nas chyba juz nie musialabym sie dowiedziec bo to nei jest przyjmne uczucie
Jasne kum_pela, że praktykują. Nie należy ona do przyjemnych, ale okropna też ponoć nie jest.
Jest do przeżycia
dla mnie naaajbardziej niekomfortową rzeczą był cewnik… W niektórych szpitalach zakładają po znieczuleniu ja miałam przed i bolało mnie,bo byłam spięta… Tak samo paskudne uczucie to znieczulenie wrrr… Boleć nie bolało aż tak o dziwo ale to uczucie gdy nie możesz nogą ruszyć i jest ona jak kamień
ja głupia próbowałam ruszyć a tu nie da rady ![]()
Kum_pela będziesz miała cesarkę?
na początku nie chciałam mieć lewatywy ale położna mi poleciła i dobrze że tak wyszło że miałam
na razie nie wiem czy będe miec cesarkę ale czytam wszytko i za i przeciw bo mam wielkiego stracha przed porodem zeby z dzieckiem wszytko bylo ok, doszukuje sie juz wycieku wod plodowych przez swoja infekcje chociaz lekaz mowi ze to natrualne ze moze byc wiecej uplawow ja sie wszytkeigo boje hehe
Jakbyśmy miały rodzić przez cesarkę, to natura wytworzyłaby nam specjalną kieszonkę na wyciągnięcie dziecka :). Jeśli to możliwe, warto urodzić naturalnie. Dziecko przechodzi wówczas przez naturalną florę bakteryjną i jest bardziej odporne na infekcje. Poza tym cały nasz organizm przygotowuje się na tą chwilę ponad 9 miesięcy.
chcialabym rodzic sn a jak lekarz mi powie na nastepnej wizycie no to prosze sie szykowac na cc to chyba bym zwariowala
Lekarze zrobią wszystko żebyś Ty i maleństwo byli bezpieczni. Jeśli cc ma uratować obojgu z Was życie, to nie ma się co zastanawiać Kum_pela. Po to medycyna idzie do przodu, żeby z tego korzystać.
masz racje trzeba troszke zaufac lekarzom bo wiedzą co robią i natura nas stworzyla tak by urodzić
Niby tak ale ja też bym się cholernie bala cesarki ![]()
ja na porodówce bałam się że będę miała cesarskie cięcie
i ja się boję bo moja kolezanka w lutym poszla do szpitala i fakt moze nie miala mocnych bólów ale nie urodzila sama bo rowarcia nie było i tak ją pokroili i tez sie tego boje ze moze w koncu sie okazac ze trzeba kroić
mnie przerażało to że musiałabym taka powyginana chodzić a ta rana przecież jest taka okropna dobrze że rodziłam naturalnie
Moja siostra ostatecznie też przez cesarkę urodziła i nie jest tak źle. Rana ładnie się goi (później stanie się prawie niewidoczna), a ze względu na to, że pionizowano już następnego dnia po porodzie, wcale jakoś specjalnie zgarbiona nie chodzi. Trzeba tylko przełamać pierwszy strach, że coś może się porozrywać (co jest nieprawdą).
U mnie po 7 miesiącach lekko różowa,nie ma tragedii
to nie tak jak kiedyś,że blizna na pół brzucha i o stroju dwuczęściowym można było pomarzyć (chyba, że komus to nie przeszkadza)
Trzeba jak najszybciej się wyprostować i to prawda. Jeśli bedzie się chodzić przygarbionym długo to może byc potem ciężko.
Ja np. miałam strach przy śmianiu się
o dziwo przez miesiąc ani razu nie kichnęłam i nie kaszlnęłam
ale jak się śmiałam to bałam się,że mi szwy pójdą bo tak nieprzyjemnie bolało
ale mimo bólu chodziłam do tego dziecka do szpitala taki kawał,bo trzeba było i jakoś dałam radę ![]()
Ponoć, mniej więcej, podobny strach, występuje przy próbie pierwszego wypróżnienia się po zszyciu przy naturalnym porodzie. Nie powiem, że ta myśl mnie nie przeraża.
Roxi133- współczuję, że musiałaś takie kilometry codziennie śmigać. Chyba za to szybko odzyskałaś kondycję ![]()
hirudo może akurat jej ładnie rana się goiła bo mojej znajomej bardzo długo na przykład rana się goiła 2 tygodnie nie mogła wstać z łóżka kompletne
Bezruch komplikuje leczenie jeszcze bardziej. Poza tym, przy wyprostowanej postawie łatwiej wietrzyć ran, przez co jej gojenie znacznie się skraca. Odpowiednia higiena rany też jest istotna. A może po prostu koleżanka tak miała i już .
ale i blizna moze byc mniej widoczna ja mialam rozcinane pod linia brzucha i teraz prawie niewidoczna jest taka blizna u mnie po kilku latach a z reszta do bikini jak sie rozbieram to i tak nie widac bo jest nisko nie wiem jak robią cc czy tez tak nisko czy wyzej ale to tez od lekarza zalezy ktory zszywa czy sensie to zrobi
Masz rację. Wszystko zależy od tego czy zszywa kobietę profesjonalista czy jakiś rzeźnik i czy same o tę ranę dbamy. Przykłady ładnie zagojonej rany po cesarce są dostępne na internecie.