AgnMir - c.c miałam z konieczności od decyzji do czasu przyjścia na świat mojej córeczki mięło tylko 15 minut. Przygotowania były ekspresowe. Trzy położne się mną zajmowały, nawet nie jestem w stanie określić jakie czynności były wykonywane (dokumenty, cewnik, kroplówki). Anestezjolog trzy razy próbował sie wkuć w kręgosłup i jeszcze go poganiali, samo ukucie znieczuleniem było lekko bolesne, natomiast to drugie wkucie już bardzo nieprzyjemne. Niestety do tej pory odczuwam bóle w kręgosłupie (córeczka ma już 2 lata). Oczywiście są coraz rzadsze i mniej nasilone, ale bardzo obawiam się kolejnego porodu, ze względu że ma być to planowane c.c.
Po znieczuleniu należny leżeć, i prze pierwsze 6 godzin nie możną podnosić głowy do góry. wydaje mi sie ze zaraz po porodzie chcąc zobaczyć dzidziusia odruchowo podniosłam głowę do góry i to może być przyczyn.
Iwona- ja po porodzie tez wlasnie przez cesarskie ciecie miałam nie podnosić głowy dopóki znieczulenie nie przestanie działać- ale nie było to 6 godzin. Nie wolno bo wtedy sie w głowie kręci i można zemdleć i na wymioty nieraz zbiera sie. Ja przed upływem 8 godzin mialam Małą u siebie i tez podnosilam głowę- ale nic w kręgoslupie mnie nie boli. Raczej obstawialabym te nietrafione wkłucia w kręgoslup;/ a masz prostu kręgoslup czy masz jakies skrzywienia?
Iwona, to prawdopodobne choć zwykle skutkiem zbyt szybkiego podniesienia głowy są zawroty i bóle głowy.
kręgosłup mam prosty. Ostatnio zaczął mnie bolec odcinek szyjny ale to złej postawy - rehabilitacja na szyję pomogła.
Eresz - u mnie szyja dokładnie tak jak mówisz od pracy przy komputerze. Natomiast odcinek lędźwiowy boli od czasu c.c.
Iwona- a ile już jestes po c.c? Bo przyczyn bólu dolnego odcinka- lędźwiowego jest tez sporo;)
Przed ciążą czasami dokuczał mi ból kręgosłupa, zwłaszcza części lędźwiowej, ale to względu na pracę siedzącą. W ciąży nie było tak źle, bo bardzo dużo odpoczywałam, natomiast po porodzie ból zdecydowanie się nasilił. I nie ma się o dziwić w końcu przez okres ciąży przybieramy na wadze, inaczej się poruszamy, rozluźniają nam się więzadła macicy. Po porodzie czasem szybko wracamy do aktywności: schylamy się do dziecka, czasem same musimy wnieść wózek choćby po kilku tylko schodach czy do autobusu, karmimy dziecko piersią długo w tej samej pozycji, a nasz kręgosłup cierpi.
Oczywiście miejsce wkłucia znieczulenia zzo też może boleć, ale z reguły mija po kilku dniach.
Iwona jeżeli ból doskwiera Ci przez dłuższy okres może skonsultuj to z lekarzem? Może skieruje Cie na dodatkowe badania, zaleci noszenie gorsetu albo ćwiczenia czy rehabilitację.
Staraj się unikać długiego stania (w moim przypadku bardzo cierpnie prawa noga, to uczucie potem długo nie ustępuje mimo odpoczynku), dźwigania ciężkich przedmiotów, podnoś dziecko z małej wysokości, jeżeli coś podnosić z niskiej wysokości to przykucnij i podnoś dwoma rękami rozkładając ciężar na obie dłonie.
A próbowałaś ćwiczeń? pogoda narazie nie sprzyja, ale może jak zrobi się cieplej to pomoże aqua aerobik?
Jeżeli długo nosisz dziecko to może spróbujesz chustowania? (nie wiem w jakim wieku masz dziecko) - pozwala odciążyć plecy i ręce. Nosząc dziecko, nie będziesz się odchylać do tyłu, bo twój środek ciężkości się przesunie. Ciebie przestaną boleć plecy, a maluszek będzie blisko ciebie ![]()
Tak jak pisałam w poprzednich komentarzach - ból pleców odczuwam od momentu porodu (c.c.) Przed ciąża nie miałam żadnych dolegliwości, nie miałam wady postawy ani nic w tym stylu. W ciąży cierpiałam na rwę kulszową- wiem gdzie się ten nerw kończy
w palcu od nogi (od około 7 mc. do porodu, która była spowodowana uciskiem dziecka na nerw - według lekarzy) na szczęście po porodzie jak ręką odjąć. Samo miejsce wkucia w kręgosłupie mnie nie boli i jak pamiętam nigdy nie bolało. Natomiast odczuwam bóle w części lędźwiowej. Po porodzie były dość częste lecz z czasem się wyciszały i obecnie są coraz słabsze i rzadziej występują. To jest taki tępy ból promieniujący na boki. Akurat jeśli chodzi o postawę to dbam o to żeby była prawidłowa. Dziecko jak było małe noszone było w chuście, przewijak na odpowiedniej wysokości, ćwiczenia, zabiegi rehabilitacyjne, również badania - rezonans, konsultacje neurologiczne. Ogólnie usłyszałam od lekarz, że z czasem bóle ustaną i. Nikt mi nie powiedział że to może być od znieczulenia po c.c., wykluczono wszystkie możliwości, w świetle zgromadzonych wyników nie powinno mnie boleć ale boli.
Iwona- rwa kulszowa moze byc od nacisku dziecka ale tez moze byc spowodowana inna postawą niz przed ciążą- mamy inny punkt ciezkości i inaczej rozkladamy ciezar podczas chodzenia. Odcinek.lędźwiowy kest bardzo obciążony. Ja przed ciążą kilka lat i w ciązy do momentu kiedy moglam chodzilam na zajęcia ze zdrowego kregoslupa, jogi, stretchingu plus oczywiscie inne typu tabata, trx czy najzwyczajniej silownia, aby zbudowac mięśnie. Zatem mialam rozciagniete miesnie i kręgoslup utrzymany w świetnej formie a do tego mięśnie mi go elegancko trzymały. W ciazy to nic mnie plecy nie bolały. Bolaly mnie stopy od ciężaru:D
Aleeee… po ciąży jak mnie plecy bolały w odcinku lędźwiowym…;/ podziekowac należy podnoszeniu dziecka, noszeniu go na rękach, karmieniu, przewijaniu, niewłasciwemu leżeniu itd. Zatem mozna nie miec rwy kulszowej i teoretycznie mozna wszystko robić niby poprawnie ale to jednak spore obciażenie i wiele niewygodnych i nieanatomicznych pozycji przujmujemy w trakcoe czynnosci przy dziecku. I ro sie odbija zazwyczaj na odcinku lędźwiowym i odcinku piersiowym. Czasem, ale w mniejszym stopniu w szyjnym. Wystarszy że delikatbie sie pochylasz do przodu podczas przewijania, czy podczas podnoszenia dziecka dzialasz jak dźwignia, bo inwczej nie da sie dziecka wziać z lóżeczka, a jak nie masz mięsni przu kregoslupie rozbudowanych to będzie bolało. A owszem z czasem minie bo przestaniesz podnosic dziecko to jedno a drugie, mięśnie Ci sie do tego czasu wyrobią:)
Ha, jak mialam rwe kulszową kiedys to bylam u chirurga i zrobił wszystkie badania i nie mial.pojecia co mi moze byc:D
Eresz u mnie ta sama sytuacja cierpnięcie prawej nogi, dokuczliwe bóle kręgosłupa lędźwiowego i mimo badań i dwutygodniowych rehabilitacji dwa razy w roku brak diagnozy. W RTG tylko opis że widoczne nieznaczne zmiany zwyrodnieniowe.
Mamameg- i tez po porodzie. Prawda?
mamameg - u mnie dokładnie to samo, niewielkie zmiany zwyrodnieniowe i że to nie powinno boleć : )
Eresz gdzieś wcześniej umknęło mi Twoje pytanie.
Ja od dziecka miałam problem z kręgosłupem, ale po pierwszej ciąży i porodzie bóle zdecydowanie się nasiliły.
Iwona neurolog tez mi mówi, że takie zmiany nie powinny aż tak boleć, nie mówiąc już o cierpnieciu kończyny.
Ciąża i po porodzie nasze kręgoslup są baaardzo obciążone. Dlatego ważne aby sie ruszać i ćwiczyć. Polecam ćwiczenia rozciągające w tym stretching i joga. A także ćwiczenia wzmacniające mięśnie przy kręgoslupie- w tym m.in. basen . Powiem Wam że miałam podobne dolegliwości w wieku 23 lat. Siedzenie w książkach podczas studiów swoje zrobiło- sie dzialo sie krzywo i konsekwencją był atak rwy kulszowej. I niestety lekarze mi nie pomogli. Sama ćwiczyłem wedlug zaleceń trenera personalnego. Łzy z bólu mi po policzkach ciekły bo sie nie mogłam wypostować, ale ćwiczyłem zawzięcie i po miesiacu nie było śladu rwy! I co ciekawe juz nie wróciła. Od lekarza dostalam tylko leki przeciwzapalne i maść przeciwzapalną, która nic nie pomogła.
Eresz stretching czasem stosuje, ale jestem w tej ciąży taka rozespana i mało systematyczna. Na kręgosłup odrobine pomaga, a może bardziej na ramiona bo tez mnie bolą i są ciężkie strasznie. Ten dyskomfort wynika z powiększsjącego sie i coraz cięższego biustu. Z tych ćwiczeń odpada mi niestety naciąganie/skłony i schylanie - ze względu na bóle podbrzusza wole ich unikać.
Na basen ze względu na to że jestem dość mocno poddatna na infekcje nie odważę się pójść, bo unikałam poza ciążą, a w obecnym czasie nawet na myśl mi nie przyszło.
Mamameg, przypuszczam, że wykonywaniem ruchów okrężnych ramionami też u Ciebie nie wchodzi w grę ze względu na napinanie mięśni brzucha. To może choć masaż u profesjonalnego masażysty, który specjalizuje się w masażu ciężarnych?
Eresz, fajne są tez ćwiczenia z kijkiem bambusowym, trzymasz go za głowa prostując się, poruszasz ramionami, ćwiczysz wymachy. Mi tez pomaga gimnastyka, maść i leki mogą tylko tymczasowo zatuszować objawy, a żeby pozbyć się przyczyny należy systematycznie ćwiczyć
Mamameg- aby nas nie bolał kręgoslup i nie tylko przydałoby się tak z pół roku do roku wczesniej zbudować choc minimalną tkankę mięśniową niezbędną do utrzymywania dodatkowego ciężaru. Zalecam też strething i jogaraz zdrowy kregoslup jako ćwiczenia które mają na celu wzmocnienie i rozciagniecie mięśni i stawów oraz wzmocnienie ruchomości kręgosłupa. W ciąży pole manewru często jest ograniczone już i to bardzo. Ale mozna isć na zajecia dla ciezarnych lub podczas zajec fitness prowadzacy koryguje i mowi jakie ćwiczenia powinnaś wykonać.Po porodzie w odpowiednim czasie można wrócić do intensywniejszych ćwiczeń.
Basen fajna sprawa ale w ciazy też bym nie poszła z powodu infekcji, bo niestety w ciazy o nie łatwo. A na basenie mimo chloru czy ozonu, niestety bakterii nie brakuje. Basen fajna forma po porodzie- woda działa też kojąco na nasze samopoczucie emocjonalne;)
Jak boli Cię górny odcinek to fajne jest to ćwiczenie o ktorym pisze Mama, możesz też wykonać siedząc aby nie naciągnąć brzucha.
Możesz też wykonać ćwiczenia na prostych lub zgietych w łokciach rekach- wysuń je przed siebie i odchyl w boki jak najdalej możesz, złączajac łopatki i do przodu i do tyłu. Możesz też wykonać ćwiczenia podnosząc wysoko ramie do góry i opuszczając, później drugie ramie i tak na zmianę:)
Mama- bo tak to jest że nie zastąpi nic ruchu i zdrowego trybu zycia- żadne tabletki ani maści. Także ruszajmy sie ile możemy aby kręgoslup nam nie wysiadł przy 50;)
A czy goliłyście się?
Tak.
O to nawet przed cesarskim cięciem trzeba się ogolić? Nie wiedziałam nawet. Chyba wystarczy sam wzgórek łonowy, bo tam przebiega cięcie.