Kowalewska- no wlaśnie ostaynionslyszałam o nich w radio, to chyba jakas nowość. Ale nie wgłębiałam sie w temat, bo ja juz po cesarce 9.miesiecy. a to tylko dla najmniejszych maluszkow czy dla starszych też?
Eresz apropo cc i sn dziecko przy cc też może się zaklinowac.
O tych kropelkaxh słyszałam ale w zasadzie ciekawe czy ktoś stosował?
Wg mnie poród każdy to ryzyko a większą ilość cc wg mnie jest spowodowana te z większą wiedzą jak i cywilizacja bo są stany czy choroby schorzenia wymagające przeprowadzenia cc ze względu na bezpieczeństwo mamy bo przy sn mogła by zejść z tego świata np.
Aisa- zgadzam sie, że ryzyko jest zawsze. Nieważne jaki typ porodu.
Ja właśnie jestem wdzieczna medycynie i lekarzom współczesnym, bo gdyby nie oni, to mój porod sn. mógłby sie skończyć tragicznie:/
coraz większy jest odsetek dzieci urodzonych bezpiecznie oraz mam przeżywajacych porody. Tak sie ciesze, że żyjemy w takich czasach;)
Eresz, kropelki są dla wszystkich maluszków po cc, wcześniactwo nie ma znaczenia. Mimo wszystko, przed zastosowaniem poradziłabym się pediatry.
Eresz, ja też stoję za cc, ale minusów jest kilka możliwych dla dziecka. O możliwych konsekwencjach dla mamy już nie będę wspominać po raz kolejny, ale konsekwencje dla dziecka mnie przerażają. Dziecko jest wyciągane „na zimno”. Może mieć SI, może mieć kłopoty z oddychaniem, może mieć niższą odporność. Sporo tego i pierwszy punkt dość męczący i obciążający.
Oj tak dziewczyny. dlateho miałam wątpliwości i nie wiedziałam jaki poród jest bezpieczny- reasumując doszłam do wniosku, że żaden. Jeśli chodzi o leki to paracetamol również na mnie nie działał chociaż byłam po sn i to było straszne…
Jeśli chodzi o cc to zgadzam się, niestety dziecko nie nabywa odporności jaką ma po przejściu przez kanał rodny. tu ma pełno bakterii i od razu zaczyna pracować jego system obronny. Podczas cc wszystko jest sterylne, dziecko jest nagle wyrwane a nie przygotowuje się do wyjścia na świat. Dostaje nagle tyle bodźców, że nie wie co się dzieje. Podobno dzieci po cc nie mogą być kosmonautami, ponieważ nie mają odporności na stres. Słyszałam niedawno o pomyślę by po cc przebierać dziecko gazą, która uprzednio przetarło się matkę, aby mogło te bakterie przejąć co przy sn. To jest super pomysł! Ciekawe czy zaczną to praktykować w szpitalach.
Komplikacji może byc sporo przy jednym i drugim porodzie. Ale ja i kilku lekarzy, fizjoterapeuta, neurolog oglądalismy moja Małą i nie ma żadnych skutkow ubocznych c.c póki co i odporność też ma bardzo dobrą. Także to czy dziecko będzie mialo jakiekolwiek zaburzenia to zależy też od wielu czynników.
W zasadzie to nie ważne czy cc czy sn bo zarówno mama jak i dziecko różne reagują widziałam mamę po sn która nie doszła do siebie szybko i miała problemy by zajmować się maluchem są mamy które po cc od razu po wstaniu smigaja bez problemu i dobrze się czują dużo zależy od organizmu. A coz ciąża jak i poród to ryzyko bp nawet w ciąży może być coś nie tak może być też tak że się poroni trzeba też z tym się liczyć że ciąża może być zagrożona tak samo z porodem trzeba po prostu badania porobić i dopasować do potrzeb poród niekiedy trzeba cc innym razem lepiej sn jednak dla zdrowia z kolei u mnie na szczęście nie było cc bo mogłoby się skończyć dla mnie tragicznie.
Aisa- i popatrzeć należy na to, że c.c mi uratowało życie, a Tobie mogłoby zaszkodzić. Także nie ma idealnego sposobu;)
Eresz dokładnie nie ma idealnego sposobu porodu by nic się nie działo.
U nas dzięki sn żyje i ja i syn pomimo że mieliśmy komplikacje przy porodzie i był strach mi ciśnienie spadło mocno i puls do tego trochę krwi się polalo lekarze byli przerażeni bo puls mi zwolnił ale u mnie normalne że akcja serca zwalnia mi niekiedy oksytocyna wylala mi się pod skórę miałam taka mega wielka gule nikt nie wiedział jak to możliwe że wenflon który normalnie działal nagle wyskoczył z żyły mój organizm można powiedzieć wyrzucił ciało obce hehe zamieszanie było przez to nieźle do tego młody twarzyczkowo ułożony i oczywiście zaklinowal się czołem o spojenie lonowe no i wchodził do kanału największym obwodem głowy później jeszcze okazało się że nie ma znieczulenia miejscowego przy szyciu wszystko czułam ale dostałam po pierwszym szwie i się okazało że znieczulenie takie na mnie nie działa więc było trochę coz komplikacji no i jakby mi podali znieczulenie do cc to mogłabym nie przeżyć tetaz już nie mogę mieć znieczulen ani hormonów bo może mnie to zabić.
Aisa- o kurcze… a jakby kiedys jakas operacja Cie czekała, to jak?
U nas praktycznie od poczatku bylo wiadomo , że będzie cesarka, a kolejno z czasem doszło jeszcze ulożenie dziwcka, problemy z cisnieniem, rzucawka itd. Także nazbieralo sie tego troche.
Eresz nie mam pojęcia wiem że znieczulenia nie mogę przynajmniej tego zewnatrzoponowego w kręgosłup nie wiem jak z innymi ale lekarz mi mówił że przez moje mutacje genów nie mogę znieczulen hormonów itd bo może mnie to zabić. A co do operacji itd nie przewiduje ale myślę że byłby problem łącznie z moimi alergiami opornoscia na działanie…
Aisa- niezbyt ciekawie. No to cóż- pozostaje ci prowadzic zdrowy tryb zycia i dbać o siebie!
a żadne ingerencje chirurgiczne miejmy nadzieje nie beda potrzebne;);)![]()
Ja z przyczyn ciśnienia nagle zostałam zabrana na cc. Moim zdaniem było to trochę zaniedbanie personelu, ponieważ ciśnienie ładnie się utrzymywało do momentu kiedy wzięto mnie na wywołanie ciąży a po 2h uznano że nie ma miejsca na porodówce i odesłano mnie na sale. Następnego dnia rano drastycznie skakało mi ciśnienie a dzidziusiowi tętno. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze:)
Eresz też mam taka nadzieję:)
A tak z innej beczki. Miała któraś z Pan straszny ból pleców po znieczuleniu? Ja jestem już prawie 3 miesiące po CC i nie mogę sobie poradzić z bólem…
Agn- a jestes pewna, że to od znieczulenia, a nie od schylania i noszenia dzidzi. Bo ból w dolnym, czyli lędźwiowym odcinku bardzo często dokucza mlodym mamom, szczególnie jak noszą często dziecko na rękach, schylają się do przewijania, bo przewijaja dziecko na łóżku lub nisko usytuowanym przewijaku, podczas chodzenia zginaja się w pół, jak jeszcze boli rana po c.c. a także gdy jest niewygodna pozycja podczas karmienia. A bola Cie plecy podczas wykonywania ktorejkolwiek ze wzpomnianych wyżej czynności? Mozliwe że warto popracować nad trzymanien postaey odpowiedniej podczas tych czynności. A konsultowalas to ze swoim ginekologiem? A bola Cię mięsnie czy kręgosłup? Bo czasem idzie wyłapać co boli.
Rany po CC już nie czuje, wszystko z nią ok. Doszłam bardzo szybko do siebie, bo nie miałam dziecka na sali i dla niego musiałam szybko wrócić do formy. Przez 57 dni dojeżdżałam codziennie do dziecka. A ból występuje tak po prostu, do tego stopnia że nawet spać na plecach nie mogę. Przy pielęgnacji dziecka ból jest, choć wszystko jest dostosowane pode mnie. A zastanawia mnie to że dziecko jest ze mną już od 4 tygodni w domu a ten ból mam od kilku dni. Ginekolog powiedział że może tak ból występować i należy udać się do ortopedy albo fizjoterapeuty. Co oczywiście uczynię.
Cc nie jest złe pod wzgledem ze ratuje dzieci ale później dochodzi sie gorzej jestem po 2 cc i czeka mnie 3 choc bardzo zaluje ze na druga sama sie zdecydowalam ze strachu i teraz jestem skazana na 3 a chcialabym rodzic normalnie a nie mogę bo lekarka nie wyraza zgody ze po 2 cc macica jest oslabiona i moglaby peknac. 1 cesarke mialam nagle z powodu ze syn tracil tetno i okazalo sie ze ma pepowine owinieta wokół szyi wiec cc tak naprawde go uratowalo. Druga wybralam ze strachu ze spotka mnie to samo pozniej bardzo żałowałam swojego wyboru ból rany utrzymywał sie długo teraz nawet jak minelo 3 lata i jestem w kolejnej ciazy czuje jak mnie boli w miejscu szycia najgorzej zaraz po cc czujesz taka zdretwialom skure jakby nie byla twoja i ten ból kregoslupa a o obkurczaniu macicy podczas karmienia nie wspomne jak wszystko boli. Dlatego teraz boje sie ze moze byc jeszcze gorzej po nastepnym cc wiadomo wkoncu dojdziesz do siebie zapomnisz ale troche to potrwa wiem ze widok maluszka wynagradza nam wszystko no ale kto to wytrzyma jak nie my kobiety.
AgnMir, ja czuję ból, ale jest on raczej spowodowany złą postawą, ponieważ karmienie, a w moim przypadku odciąganie mleka wymaga pozycji zgarbionej. Dodatkowo dochodzi podnoszenie dziecka, nadwyrężanie wielu mięśni. Proponuję Ci wizytę u fizjoterapeuty - zaleci Ci regularne ćwiczenia, może masaż ręczny.
AgnMir- ból po porodzie mozna odczuwać w różnych miejscach. Może to byc ból kręgosłupa- odcinka lędźwiowego zwiazanego ze sposobem podnoszenia dziecka, karmienia itd. Może te bolec odcinek piersiowy i szyjny- jest za to odpowiedzialna pozycja ciała zgarbiona podczas karmienia, przebierania dziecka w zlej pozycji - na łóżku, na zbyt niesko położonym przewijaku. Być może też ból rany- bo jednak miałas przecięte mięśnie i troche potrwa zanim sie na nowo zrosną a podnoszenie dziecka lub noszenie je na rękach nie ułatwia sytuacji- ja tez stosunkowo długo odczuwałam ból rany po c.c. bo moja córeczka ważyła bardzo dużo a na dodatek zaczęły sie kolki zatem częste noszenie na rekach dało swoje. A masz może rozejście sie kresy białej? Bo to też niestety jest niezbyt fajna sprawa:/ bo to wymaga sprecyzowanych ćwizeń pod okiem fizjoterapeuty lub wykształconego porządnie trenera personalnego .
Wiztya u fizjoterapeuty powinna oczywiscie pomóc bo dostaniesz wskazowko co i jak robić, zaleci zapewne odpowiednie ćwiczenia też.