Brak snu i spadek sily

Od kilku dni mój młody się przestawil i wstaje w nocy 2 razy - ok 1-2 i ok 5 i wtedy już nie chce zasnąć. Jedzenie i ponowne usypianie w nocy trwa ok godziny u nas. W dzień spać nie chce zbytnio, zdarza mu się przy cycu trochę ale jak chce odłożyć albo się z nim położyć to jest pobudka. Przez tą nocną dodatkową pobudke ja ledwo na oczy patrzę. Jestem tak przemeczona że jak biorę małego na ręce to boję się że go upuszcze bo nie mam siły na nic. Dziś nawet jak chciałam okno uchylić to z trudem tą klamkę otworzyłam. Macie jakieś patenty jak sobie radzić z brakiem snu? No i z brakiem siły… :frowning:

Aleksandra a podczas południowej drzemki nie kładziesz się spać z synkiem nawet na tą chwilkę To jedyny sposób aby zregenerować siły. I jeszcze gorąca kąpiel doda Ci Energi i słodycze. U mnie to pomaga i latte obowiązkowo

Mojemu synkowi jak zaczęły iść zęby to zaczął się budzić co 2h a teraz to już jakiś apogeum bo potrafi się budzić co godzinę a nawet co pół. My z mężem już chodZimy jak ząbi. I w dzień też mało Ci śpi. Dziś w nocy to już nawet paracetam nie pomógł budził się dosłownie co chwilę… Ja sobie radze tak że jak córka idzie na drzemkę to biorę też synka usypiam. Zasypia przy cycu i śpimy. Szczerze, chciała bym żeby mi się dziecko budziło w nocy tak często jak tobie haha ja już nie pamiętam jak to jest… Spróbuj synka może karmić na lezaco w łóżku i może uda się wam zasnąć razem… jak będziesz obok to może Pospi dłużej. Mój mały tak ma ze jak bym fo uspala i zostawiła samego to za 10 min się budzi a jak zrobię sobie drzemkę z nim to jest lepiej…

Kochana mój sie cały czas budzi dwa razy czasem jak wstanie po 3 to potrafi do 7 nie spać , a jak już o tej godzinie uśnie to ja muszę dziewczyny do szkoły wyszykować. W ciągu dnia sie nie położę bo śpi po 30 minut więc lipa. jak go w nocy karmię to w łóżeczku bo na rękach nie chce jesć i ostatnio siedziałam karmiąc go i przysnęłam :frowning: Też padam , ale dużo mąż mi pomaga bo w ciągu dnia jak już naprawde padam to on zajmuje sie małym a ja ide spać. Ale szczerze też już sie chyba troche przyzwyczaiłam

Lola u nas w dzień to tylko spanie podczas karmienia na siedząco. Jak lezymy on tam trochę przysnie ale tak się wierci że mi nie da pospac. Słodycze staram się ograniczać bo za dobrze wyglądam hehe
Magno to może ja niepotrzebnie narzekam skoro mówisz że zawsze może być gorzej. U mnie też tak to wygląda że sam nie pośpi w ogóle w dzień a i ze mną jak leży to tez więcej się wierci niż śpi.
Paulina ja jak usypiam małego w nocy to musze go właśnie trzymać na rękach bo nie zaśnie i czasem ja na siedząco usne i później kark mnie boli bo glowa jakoś zwisa wtedy. Ja się przyzwyczailam że mam ten komfort przespać te 4 godziny bez pobudki czasem było i z 5 godzin nawet a teraz ciężko tak na raty spać po godzinę albo 2. Super by było żeby w dzień ktoś się nim zajął trochę ale niestety nie mam tak dobrze.
A może jakieś witaminy by mi pomogły…?

Aleksandra a może byłaby szansa, żeby ktos Ci pomógł w opiece? Ja też chodzilam jak zombi, nie mialam na nic siły. Wybralam sie na tydzien do swoich rodziców, synek spał z babcią, a nad ranem gdy byl glodny karmilam go i wracalam z powrotem spac. Powiem Ci że podczas tych kilku dni bardzo sie zregenerowałam. Poza tym jak pijesz kawe to warto suplementowac magnez+wit. B6. Ale samymi tabletkami nigdy nie oszukamy organizmu. Po Twoim opisie widać że jestes przemęczona:/

Dzisiaj pogoda ładna była to długo pochodzilismy i już po południu lepiej ale rano to była tragedia, nic w domu nie zrobilam tylko leżalam a mały się bawił na podłodze i tylko oczy mi się zamykaly. Usnac nie usne bo muszę mieć małego na oku. Niestety nie mam tego komfortu żeby móc jechać do rodziny a mąż wieczne w pracy:-(

Moja mala wstaje w nocy po kilka razy… Czasami wierci sie ponad godzine i tak jest od dluszego czasu… Ale moja mala zawsze wstawala w nocy wiec jestem juz specem w tym nocnym wstawaniu. Chodze jak trup od dluzszego czasu ale probuje odpoczywac w czasie dziennych drzemek Łucji. Polezec, zrelaksowac sie… Spac nie ide bo za malo czasu, ale zawsze mozna oczy zamknac i odpoczac. A kiedy dziecko wstaje powrot do obowiazkow i rzeczywistosci.

I to jest ciekawe jak te dzieci się wysypiaja skoro dla nas taki rytm jest wyczerpujący. Mi takie leżenie nie pomaga bo jak już zaczynam zasypiac to trzeba wstawać i jest jeszcze gorzej.

Aleksandra, a o której wieczorem zasypia Twój Mały? Jak wcześnie, to kładz się razem z nim spać, p rzynajmniej przez kilka dni, żeby się trochę zregenerować. A jeśli późno, to może spróbuj wcześniej go kąpać i wcześniej kłaść spać, bo często paradoksalnie dzieci śpią dłużej, jak wcześniej zasną.

W sumie to kładę się trochę później spać niż młody. Jak on uśnie to ja idę zaraz pod prysznic i jeszcze chwilę pogadam z mężem i idę tylko zanim zasne to tez jeszcze z godzinę to trwa. Ewentualnie mogę spróbować myć się wcześniej to jakieś 15 minut będę do przodu :slight_smile:

Aleksandra znam preparaty i zioła z zen-szeniem, które dodaja energi, ale karmisz piersią i nie wiem czy w takim wypadku można je stosować. Ale jak tylko będę miała chwilkę to przeczytam ulotkę powinno pisac czy można.

Próbuj kłaść się wcześniej, dobre i kilkadziesiąt minut do przodu. Z suplementami podczas kp trzeba uważać, wiele z nich nie są wskazane. Trzeba dokładnie czytać ulotkę, a najlepiej zapytać o właściwy preparat farmaceutę :slight_smile:

a powiem wam ze jak się wcześniej kładę to jestem bardziej zmęczona .

Może faktycznie jakies witaminy by ci sie przydały coś na przemęczenie zebyś kopa dostała jak to sie mówi.

Slyszalam o melisie dla maluszka na wyciszenie zeby lepiej dziecko spalo. Ktoras z mam to stosowala?

mieliśmy herbatkę z melisą i nic nie dała haha

od 2 dni małemu kasze daje gęstą taką i jak zaśnie o 19:30 to śpi do 1 więc bardzo ładnie

Ola u nas niestety kiedy zaczęło się ząbkowanie młody budził się na prawdę bardzo często. Czasami marzę żeby były to tylko dwie pobudki. Ja radzę sobie z przemęczeniem tak, że właśnie w ciągu dnia jak młody idzie spać śpię razem z nim. Karmię go odkładam do łóżeczka i idę spać. A jak tylko mąż jest w domu to on przejmuje młodego a ja odsypiam. :slight_smile: Może chociaż w niedziele odeśpij skoro mąż w tygodniu nie ma czasu. Jeśli chodzi o witaminy warto pójść do apteki i zapytać. Jednak nic Cię nie postawi na nogi jak dodatkowe minuty snu.

Całkiem sporo śpi Twój mały Paulina. Właśnie ja też mam plan na kolacje dawać kaszę żeby dłużej pospal ale to jeszcze z dobry miesiąc pewnie jak dobrze pójdzie bo chciałam jutro dać małemu dopiero pierwsze warzywko i zacząć rozszerzać i jak już będzie ładnie jadł to później na kolacje dać kaszke.
Kasia dokładnie może jakoś po witaminach byłoby lepiej nieco ale snu nic nie zastąpi. A Ty w ciąży nie wiem czy w sumie nie masz gorzej jeszcze bo ja to bardzo potrzebowałam snu jak w ciąży byłam, całą noc spałam jak susel a i w dzień też dużo.
Oj może ten weekend jakoś mnie postawi na nogi.

Ola korzystaj jak jest mąż q domu. Niech idzie z Małym na spacer a Ty nie sprzątaj, nie gotuj tylko odsypiaj.
Ja szczerze mówiąc w dzień albo śpię albo nie. Dzisiaj młody już śpi od godziny ale teraz już obok mnie a ja mam czas na forum :slight_smile: a wieczorem często zasypiam razem z nim go usypiając i wtedy budzę się biorę prysznic i albo uda mi się zasnąć śpiworotem albo zaczynam się kręcić i pół nocy nie śpię więc siedzę na necie. W nocy młody śpi ostatnio źle ale ja już nawet nie liczę na zęby bo już oczekujemy ich tyle czasu że masakra i ciągle mówię że to już chyba teraz i tylko śmieje się z mężem że to jednak pomyłka i czekamy nadal. :slight_smile: u mnie jeszcze mąż pracuje na zmiany więc mam o tyle lepiej ze on zajmie się młodym czasami rano czasami popołudniu a ja mam chwilę na odpoczynek.