Bóle krzyżowe w trakcie porodu

Trafiłam do szpitala w piątek bo zaczal odchodzić mi czopoja.pierwsza ciaza) a termin minął w środę. W nocy zaczęły łapać mnie skurcze w krzyzu.. sen 1,5 godziny. Cała sobota skurcze nieregularne ale coraz silniejsze. Noc sob/niedz skurcze ciągle z krzyża bol niesamowity.. nic nie pomagało a rozwarcie jak było 2cm tak się nie zmieniało..  cała noc niespana. Rano lekarz kazał przejść mi na porodówkę i podano mi oksy o 10.. bole krzyza ciągłe.. coraz silniejsze.. myślałam że będę chodzić po ścianach..  w niedzielę o 19 urodziłam córeczkę. Ponad 4kg. Po porodzie dluugo odczuwałam krzyż. Wiedziałam że będzie bol ale nie spodziewałam sie czegoś takiego..jakby ktoś łamał mi kości.. dodam że jestem dość odporna na ból ale to było coś czego nie potrafię opisać. Nie życzę nikomu.  Po porodzie polozne mnie przytulały bo było im szkoda mnie ze tyle czasu i tak sie umordowalam.. Sama jestem w szoku że dałam radę. Parcie to była już dla mnie poezja w porównaniu do tego wszystkiego. 

Sloneczko a moze mialas odgiecie kosci ogonowej podczas porodu?

Po pprodzie wtedy jest odczówalny bardzo dlugo ja szczerze mowiac jestem niespelna 2 lata po porodzie i dopiero teraz moge normalnie siedziec;/ 

Bol kości ogonowej jest bardzo nieprzyjemny i męczący głównie podczas leżenia czy siedzenia.. heh

Mi teraz w ciszy strasznie dokucza oosc ogonowa i ból pachwin . Byłam u fizjo ale nie bardzo widzę efekt :(

Pachwiny, teraz krocze. Niby się mówi, że w ciąży super, bo nie ma sie miesiączki. A jakoś sie nie mówi o tym ile jest innego bólu. Już nie tylko sam poród jest ciężki. Na prawdę danie dziecka na świat to ogromne poświęcenie 

ten bol w ciazy i inne dolegliwosci to pikus przy tym co sie dzieje pozniej :D:D:D

Podobno miałam bóle krzyżowe podczas porodu. Ale ból jest tak silny, że boli wszystko. Pomobły mi masaże piłeczką pleców (dobrze, że byl mąż obecny) i spokojne oddychanie. 

 

Teraz mi dokucza kość ogonowa.. najgorsze jest schylanie się. Chyba wizyta u fizjo konieczna 

Ja też chyba miałam ten ból ale podobnie . Jakoś ten ból tak promieniował że ciężko stwierdzić co tak naprawdę boli. Mi największą ulgę przynosił prysznic. Na szczęście mogłam też liczyć na zzo. Myślę że to było dla mnie zbawienie, wydaje.mi się że nie mam dzięki temu traumy tak jak wiele kobiet ma po porodzie. Jestem złaaaa że kobiety muszą rodzic w takich warunkach i bać się skoro mają takie prawo do znieczulenia. W moim mieście tylko jedne szpital oferuje zzo i to też jest tak że nie zawsze. Trochę bym powiedziałam tak że dostanie ten kto ma szczęście . Jak jest wolny anestezjolog to dostanie a jak nie to nie. Teraz okropnie się boje drugiego porodu właśnie dlatego że boje się że nie poszczęści mi się tym razem i nie będę mogła liczyć na znieczulenie  

Z koscia ogonowa to borykalam sie mega dlugo;/ nie w tygodniach a miesiacach;/ chociaz  ginekolog mowila ze do poł roku powinno przejsc ;) a ja po pol roku moglam w koncu normalnie siedziec;) ale to przez odgiecie kosci ogonowej podczas porodu;/ 

 

Aniss używałaś jakich poduszek które przynosiły ulgę podczas siedzenia? Długo musiałaś męczyć się heh 

Miła Jagoda to prawda że to poświęcenie :D urodz i potem wychowaj :D a ono i tak ci będzie później pyskować. :) 

A tak na serio to dopiero mając własne dziecko ja osobiście doceniłam trud jaki moi rodzice włożyli w wychowanie mnie :) 

Aniss mnie boli ogonowa ale siedzieć mogę bez problemu. Najgorzej to schylanie... 

 

 

Mi przy porodzie dali tyle znieczulenia, że nawet miałam ciężko przeć bo nic nie czułam i starczyło aż na szycie.. a bóle w lędźwiach i promieniujące do pośladków miałam ale w 7 i 8 miesiącu

Wszyscy mówią, że ciąża to piękny błogosławiony stan, ale nikt nie wspomina ile to bólu i różnych dolegliwości. I sam poród też jest mega wyzwaniem, po którym czasem miesiącami się dochodzi do siebie. I człowiek zarywa noce, karmi, tuli, nosi, ogarnia wszystko... A pierwszym słowem i tak będzie Tata ;) hihihi I sprawdza się powiedzenie, że małe dzieci to mały kłopot, duże dzieci - duży. Niby większe dzieci już się same ogarniają - z myciem, ubieraniem, jedzeniem, ale dochodzą inne kwestia, o których się wcześniej nie pomyślało ;) 

Dokładnie :) przy większych tez jest masa roboty :) a czasami przy tym najstarszym najwięcej (czyt. mąż:D) :D Nie raz mężowi mówię, że mógłby chociaż jeden dzień czuć to co ja w ciąży :D 

Mąż to już inna bajka, mam wrażenie że czasami on ma więcej wymagań niż dziecko 

haha :) dokładnie często tak samo myślę :) dlatego mówi, że ze kobieta ma zawsze jedno dziecko więcej niż urodzi :D

Oj wiem co przeszłaś bo też miałam bóle krzyżowe. Obecnie jestem w drugiej ciąży i mam nadzieje, że poród będzie inny ! Ból można załagodzić przez TENS. mi trochę pomógł podczas pierwszego porodu 

Ja niestety też poczułam co to bóle krzyżowe przy porodach bez znieczulenia. Ale dobrze ,że po takich bólach dostajemy nagrodę - nasze maleństwo :) Które wynagradza nam wszystko! :) 

I zgodzę się w stu procentach z powiedzeniem ,że małe dziecko mamy kłopot :D 

Tez miałam nieststy nic fajnego . Ale maleństwo wynagradza i szybko zapominamy co złe :)