W ciąży oddawanie krwi bez jedzonka to jakis horror. Wcześniej nie było problemu. A teraz ogólnie jak nie zjem czegoś z rana to bardzo mi słabo
Tak na w ciąży najgorsze, że na czczo. Ja jeszcze prowadzę ciążę 20km od domu. Zanim dotrę, zanim pobiorą... to już żołądek się wykręca :P
jena a nie masz blizej jakos punktu poboru ?
Skierowania na badania mam na NFZ do przychodni w której prowadzę ciąże. U siebie musiałabym płacić bo przeniosłam się do innego ośrodka (ze względu na pediatrów).
Ale da się wytrzymać :)
Kalusia to ja mialam pofobnie lekarza prowadzacego 30 km dalej;) szpital w ktorym chcialam rodzic 40km;) ale potem sie okazalo ze lekarz przyjmoje tez w innej placowve blizej nas;) a szpital... zycie zrobiko swoje i rodzilam gdzie indziej;)
No to my na szczęście wszystko w promieniu 15min drogi samochodem. A badania krwi na czczo to masakra. Wtedy najgorsze mam mroczki przed oczami, zimny pot.
Mi to po prostu słabo i czuję, że nie dam rady zrobić ani kroku więcej. Ostatnio tak po prostu w ciągu dnia nie zjadłam nic przez 3h i tak samo uczycie, że zaraz odlecę.
No to nie dobrze że się tak dodano czujesz. Uważaj na siebie żebyś gdzieś się nie przewróciła czasami
Ja w ciąży miałam cukrzycę, to pamiętam, że pilnowałam diety bardzo, ale byłam na początku bardzo głodna po tych posiłkach, które jadłam. Dopiero później jak się organizm przyzwyczaił że jem mniej a częściej, to przestałam odczuwać głód. Ale pierwsze dni były masakrycznie ciężkie.
Jeżeli chodzi o bolące nogi, to mi bardzo pomaga leżenie z podwyższonymi stopami nieco powyżej serca, podkładam sobie wtedy kilka poduszek, tak, żeby było wygodnie. W trakcie i po kąpieli wykonuję też masaż nóg od stóp w górę, kończąc na pachwinach. Słyszałam, że to poprawia krążenie, więc polecam przetestować.
Trzymanie nóg w górze faktycznie na chwilę daje ulgę 🙂
Masażu nie próbowałam.
Halmanowa tak to właśnie jest na początku zanim organizm się przyzwyczai to musi minąć te parę dni. Ja też musiałam pilnować diety (cukrzycy nie miałam) i pamiętam że ogólnie to na słodkie mnie nie ciągnęło się jak musiałam pilnować diety ok to wtedy bardzo mi się chciało słodkiego
chyba każda dolegliwośc taka zdrowotna w ciazy nie jest łatwa;(
ja miałam problem z ciśnieniem które na koniec ciąży doło dosadnie do wiwatu;( i w sumie ciagle z tym ciśnieniomierzem siedziałam;(
Ja mierzę ciśnienie 3razy dziennie. Chyba że zaczyna skakać to częściej.
Kalusia ja tez tak mialam ;) ale potem mierzylam czesxiej ;/ ale u mnie od poczatku byl z nim problem;/
Mi super pomaga okład z mokrego ręcznika 🤣. Wiem jak to brzmi, ale moczę w zimnej wodzie mały recznik lub lniana ściereczkę, wyżymam i kładę sobie na nogach. Super pomaga na ból, ale czasem też tak chłodzę brzuch bo w ciąży mam totalnie zmienioną termoregulację
Aniss ja przed ciążą zawsze miałam ciśnienie niskie. Także teraz leki i ciągłe mierzenie to dla mnie rzekłabym wyzwanie :) Ale już bliżej niż dalej.
Ja ciśnienie to mam bardzo niskie. Czasami zasypiam na stojąco ;)
Ja teraz czuję się w miarę okej . Drugi trymestr . Najbardziej męczy mnie wielkość mojego pęcherza i to że ciągle chce mi się siku. Nie mogę normalnie wyjąć z domu
Xxyyzz ja gdziekolwiek jadę to pierwsze co to "rozkminiam " czy będzie toaleta....