Witam. Jestem obecnie w 34 tygodniu ciąży, od ok. 2 tygodni czuję bolesne skurcze w okolicy ledzwi i podbrzusza. Dostałam leki od lekarza po których jest trochę lepiej, ale niepokoi mnie pewna rzecz. Czuję jakbym miała dziecko już w kanale rodnym. Boli mnie każdy ruch najgorzej jak trzeba wstać z łóżka. Czy któraś z Was miała podobną sytuację? Pozdrawiam serdecznie
Podejrzewam ze dziecko szykuje się do porodu:)
A bol pewnie z tego ze moze Ci sie spojenie rozchodzic… Odpoczywaj jak najwiecej na lewym boku . nie na plecach bo w ten sposob obciazasz kregoslup.
Miałam podobne bóle od 36 tygodnia a urodziłam prawie w 42, więc nie martw się na zapas:) Dzidziuś schodzi niżej więc dlatego możesz czuć bóle. Odpoczywaj jak najwięcej:)A w razie czego miej przygotowana torbę do szpitala(gdyby się wczęśniej zaczęło).Powodzenia i dawaj znać jak się czujesz:)
A miałaś robione usg dopochwowo? Lekarz w ten sposób sprawdza skracanie się szyjki macicy.
Także miałam takie uczucie, szyjka skracała się (co jest normalne), mnie trochę szybciej, ale bez paniki, brałam luteinę. Urodziłam naturalnie dwa tygodnie przed terminem.
Nie denerwuj się i odpoczywaj a jeśli bardzo się martwisz i chcesz sprawdzić czy nic się nie dzieje to pojedz na izbę przyjęć żeby wszystko sprawdzili.
Ja tak nie miałam ale koleżanka ze szkoły rodzenia i po wizycie u lekarza wylądowała w szpitalu bo dzidziuś się juz wypychal na świat. Ale nie ma co panikować każdy inaczej czuje . A co lekarz powiedział ? Na co te tabletki ?kiedy wizyta kontrolna następna ?
N. Zbierska, wydaje mi się że dzidzia może naciskać na spojenie łonowe i stąd ten ból. Spróbuj kilka razy w ciągu dnia poleżeć na plecach z poduszką pod pupą.
Jesteś już coraz bliżej porodu, więc to całkowicie normalne, że odczuwasz bóle i przede wszystkim nie myśl, że będziesz miała przedwczesny poród, bo tak być nie musi. Powolutku dziecko układa się w kanale rodnym, przez to czujesz większy nacisk, co sprawia, że możesz odczuwać ból. W dodatku kości miednicy również szykują się do porodu i się rozszerzają ![]()
N.Zbierska poród jest coraz bliżej więc i cały organizm się szykuje. Dzidziuś schodzi do kanału rodnego i to właśnie może powodować ból.
Nie miałam robionego usg dopochwowego, od 24 tc mam skrócona szyjke macicy i grozi mi przedwczesny poród, następną wizytę mam w środę więc porozmawiam z lekarzem. Torba jest prawie spakowana
a z tym odpoczynkiem ciężko bo mam jeszcze 3 letniego synka który ma energii za dwóch
ale dziękuję wszystkim za odpowiedź. Pozdrawiam ciepło
N. Zbierska, poproś kogoś do pomocy w opiece nad synkiem, a Ty postaraj się często wypoczywać. Trzyma kciuki, żeby maluszek jeszcze trochę posiedział u Ciebie w brzuszku. Dużo zdrówka!
Dokładnie tak jak piszą dziewczyny. Musisz jak najwięcej odpoczywać, pamiętaj nic na siłę. Ja również miałam taki ból rozrywający w kroczu a dzidziusia urodziłam w 42tyg. Pomógł mi wtedy odpoczynek.
Koniecznie niech ktoś zajmie się starszym dzieckiem a Ty odpocząć najwięcej. Musisz mieć dużo siły.
Musisz duzo lezec na lewym boku niech ktos cie odciazzy i zajmie sie synkiem. Ty odpoczywaj to dla dobra dzidziusia w brzuszku. A o tych bolach lekasz wie? Jesli nie to skontaktuj sie z nim przez tel mi pani doktor kazala jechac na sor jak mialam takie bole w kroczu w 32 tc i na szczescie nic zlego sie nie dzialo ale warto miec pewnosc.
Kazdy dzien jest na wage zlota dla maluszka w brzuszku wiec dobrze zeby jeszcze troszke wytrzymal
N.Zbierska musisz dużo wypoczywać tak jak dziewczyny mówią. Trzymam kciuki żeby jak najdłużej dzidziuś wysiedzial w brzuszku ![]()
Tak jak napisały dziewczyny poproś kogoś żeby pomógł Ci przy Synku a Ty duuużo odpoczywaj, ale najlepiej przedzwoń do lekarza prowadzącego i powiedz mu o bólu który odczuwasz.
To się tylko tak latwo mowi, że trzeba wypoczywać…Tylko niektóre mamy nie mają możliwości skorzystać z pomocy najbliższych przy opiece nad dzieckiem…
Jak nie ma osób bliskich żeby pomogły przy starszym dziecku to trzeba mu mądrze wygospodarować czas. Ja mojemu wymyśliłam zabawy gdzie ja mogłam leżeć a on bawił się ze mną. Np gry planszowe dla dzieci, opowiadanie historii o ciezarowkach
cokolwiek byle dziecko było zainteresowane. Mial 4,5 roku i jakaś zabawa się zawsze znalazła a gdy mąż przyjeżdżał to już w ogóle odpoczywałam. A wiem co mówię bo moja mama mieszka 120km ode mnie a teściowa 500m ale nie kwapi się do pomocy przy czym kolwiek.
No niestety kiedy nie ma mozliwosci skorzystania z pomocy bliskich to trzeba radzić sobie samemu…gry planszowe dla 4 latka ok ale już 2 latek przy nas długo nie posiedzi…wiec dla takiego malucha inny rodzaj zabaw trzeba wymyślać. Odległość nie jest jakąś dużą przeszkodą - dla chcącego nic trudnego
ale wiadomo, że różnie to bywa. Najlepiej radzić sobie samemu nawet w tak trudnym momencie a mąż czy partner zawsze pomoże po powrocie z pracy.
Faktem jest to, że mniejsze dziecko gorzej zainteresować na tyle żebyśmy miały czas na odpoczynek. Ale Iwona nie do końca się zgadzam, że odległość nie jest przeszkodą bo jeśli mama pracuje to nie ma jak przyjeżdżać jeszcze codziennie 120km żeby nam pomagać. Wtedy zostaje tylko pomoc męża właśnie.