Aisa ja uzywalam kapturka ale tylko do jednej piersi bo mialam wklesniety sutek i chcialam zeby synek podczas ssania go uformowal i udalo sie ale jak piszesz na poczatku to chciał pic tylko z tego co nakladal kapturek a z drugiego to bylo roznie ale w koncu po 3dniach odrzucilam kapturek i syenk juz ladnie ssal piers , talze roznie bywa i zalezy od dziecka, ale z mialam zwykly laktator bo taki ja strzykawka, synka w dzien musialam budzic bo czesto mi tylko spal a jak ssal piers to po 5-10min max i musialam ciaglei odciągać ze wzgledu na nawal mleka a piersi mialam twrde jak kamien az samo mleko mi kapalo a synek spal i rozbudzić go nie bylo mozna w w nocy nadrabial bo budzil sie co.2godziny…i były herbatki na laktacje i nietsety karmilam tylko.4mc bo ledwo odciagalam 20ml a do 5mc karmilamt tylko w nocy a dla mnie byla wygoda bo podalam piers i kladlam synka a nie musialam.wstawać i robic mm…
ewcia pamiętaj na przyszłość że to ile ściągniesz to nie jest miarą ile masz mleka. ja mam za dużo mleka a laktatorem odciągam dużo mniej takim zwykłym nawet 20 ml nie mogłam ściągnąć a mleka jest dużo więc nie sugeruj się tym ile ściągniesz bo to nie jest żadna miarą ile jest mleka w piersiach ![]()
Aisa wlasnie w tedy tak myslalam a później duzo komentarzy czy na forum czybod kolezanek slyszalam ze wlansie tak nie jest i ze to nie od tego zalezy, a ja bylam głupia i tak myslalam, ale teraz juz wiem i będą inaczej patrzyla i wiele sie nauczyłam , z pierwszej ciazy z doświadczenia jak i z forum i od znajomych;) dzieki;)
Ja tez synka próbowałam karmić przez kapturek ale nie pomagalo.Piersi bardzo bolaly na poczatku ale z dnia na dzień było coraz lepiej najważniejsze jest żeby dziecko jak najczęściej przykładać do piersi.Z synkiem mialam problem bo nie mogl sobie poradzic bo mialam sutki bardziej wkleske ze nawet oslonki nie pomogly i musialam odciągać pokarm dimo butelki.Przy córce jest juz inaczej i piers złapala od razu po porodzie.
Kochana ja też tak miałam nie wyobrażałam sobie jak można karmić przy takim bólu też mi się na sutkach robiła taka biała skórka ja sobie zrobiłam peeling na sutki a potem umyłam je szarym mydłem przez jakiś miesiąc czasu karmiłam przez kapturek jak już mi się zagoiło dobrze to znów dawałam samego cyca i teraz jest dobrze także głowa do góry.
Początki są ciężkie i bolesne. Ale z własnego doświadczenia wiem, że warto jest się przemęczyć.
Może udaj się do specjalisty. Może masz zblokowany kanał i sama go nie odblokujesz. Dodatkowo możesz karmić przez nakładki. Ale to bólu nie zlikwiduje.
nie zawsze ale często właśnie początki są bolesne ale jak ból sje dłużej utrzymuje to najlepiej skonsultować z lekarzem. ja teraz znów przechodzę wielki nawał z okazji roczku syna i normalnie troche nie wygodnie mi a jeszcze zbiegło się z ząbkowaniem czyli maluch znów gryzie czasem ale to jak się zapomnie na szczęście no ale jednak.
Moja córka też ostatnio podgryza mi sutki.
Faktycznie problem już dość długo się ciągnie i dziwne że nie trwał od samego poczatku w takiej samej postaci.
Na pewno Clotrimazolum spróbowac możesz bo chyba to najbardziej popularny lek zalecany podczas zakażeń.
Dobrze że maleństwo nie ma plesniawek. Zastosuj zgodnie ze wskazówkami na ulotce, ewentualnie także skonsultuj choćby telefonicznie ze swoją CDL skoro pisałaś że już u Was była i stwierdziła że przystawianie jest ok.
Obstawiam że maleństwo miało sprawdzane wędzidełko ? Bo takie złe ssanie może być też jedną z oznak problemów z wędzidełkiem ale to zwykle sprawdza się na piewszy rzut. Ja bym też doradziła Ci spotkanie z fizjoterapeutą dziecięcym albo jesli macie neurologopedę dzieciecą gdzieś w okolicy to już w ogóle byłoby świetnie. Taka osoba sprawdza czy dziecko ma prawidłowe napięcie mieśniowe w mięśniach buźki i okolicach, niestety wszyscy zwykle skupiają się tylko na wędzidełku pomijając własnie mięśnie, robią korekty wędzidełka a okazuje się że problem się nie cofa a wręcz powiększa (to już informacja od mojej położnej do której poszłam ostatnio na spotkanie przedporodowe). Więc jeśli problem jest tak nasilony jak u Was i powoduje az taki dyskomfort i ból u Cebie za kazdym karmieniem to spróbujcie znaleźć przyczynę, bo szkoda żebyś się meczyła podczas tak pięknych chwil jakimi powinno być karmienie.
Tak jak dziewczyny wspomniały możesz nosić muszle laktacyjne, najlepesze te z wietrzeniem, one ochronią przed kontaktem z odzieżą, pozwola lepiej wentylowac brodawki, bo takie zamknięte w stanik czy wkładke szczelnie ni emają szans na regenerację, tylko jelsi jest podejrzenie jakiejś infekcji musisz bardzo dbac i higienę tcyh gadzetów.
Mysle że tam zatkanego kanalika nie ma, choć trskanie mlekiem samo nie jest oznaka ich braku, mi tryskało a kanalik był zatkany, tyle że u mnie było to widoczne bardzo bo był to taki biały twardawy bąbelek.
U mnie też z samego sutka widac było białe plamki po karmieniu ale wydaje mi się że to po prostu mleko blizko powierzchni które pozostawało.
To mrowienie u mnie występowało gdy synek nie opróżnił do konca piersi i zaczynały robić się zastoje.
Możesz spróbować przykladać stłuczone liście kapusty po zakończonym karmieniu (omijając same brodawki) przed karmieniem spróbuj delikatnie ogrzać piersi ciepła tetrą czy termoforem (teraz sezon grzewczy wiec nawet tetra zda egzamin połozona na kilka minut na goracym grzejniku) ułatwi to wypływ mleka, możesz też spróbowac wziać 2x dziennie Ibuprofen który działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo, może to jakies połaczenie kilku spraw i trzeba działac wielotorowo.
Wczoraj spotkałam sie jeszcze raz z tą doradczynią laktacyjną i powiedziala ze według niej to na 100 % nie jest grzybica. Powiedziala ze dziecko jest silne i mocno ssie i dlatwgo moje brodawki prawdopodobnie reagują w ten sposób. Zaproponowala karmienie przez kapturki aby zmniejszyc podciśnienie. Karmiac z kapturkiem boli mnie minimalnie mniej i nie wiem czy to gra warta swieczki… sporo jest negatywnych opinii na ten temat. Musze powiedziec ze od wczoraj bol jest minimalnie mniejszy co sprawia ze znowu mam nadzieje ze to kiedys minie ( cjociaz pare razy juz tak bylo ze bol sie zmniejszal a nastepnego dnia bylo znowu gorzej). Moje brodawki chyba sie jeszcze po prostu nie przystosowaly do tej sytuacji a bol po karmieniu zwiazany jest prawdopodobnie z napływem pokarmu ktory ja odczuwam jako silne pieczenie. Oddałam jeszcze probke swojegp mleka na posiew zeby wykluczuc na 100% tą grzybice ale wynik dopiero za 10 do 14 dni takze zostalo mi tylko czekac…
A powiedzcie mi dziewczymy czy to normalne ze na piersiach jest podwyzszona temperatura ? U mnie to jakies 38 stopni ? Na czole jest 36.6.
Wydaje mi sie, ze temperatura piersi raczej zawsze bedzie wyższa od wyjściowej temperatury ciała, tym bardziej u mamy karmiącej. Ważne, ze Ty nie masz podwyższonej, bo przy zapaleniu piersi potrafi byc wysoka.
Ja mam dziś zapalenie piersi.
przy nawale czy zapaleniu piersi lub zastoju temperatura piersi jest podwyższona a normalnie jest taka jak temperatura ciała
z kolei ja jak miałam zapalenie piersi czy zastój nie miałam gorączki żadnej więc róznie to bywa jedynie piersi były trochę różowe aż za niż normalnie i były ciepłe wręcz miały temperaturę wyższa niż normalnie.
Aisa mam bardzo podobnie. Nigdy nie mam gorączki. Za to towarzyszy mi ogromny ból piersi przy zastoju.
No ból też był wlansi zapomniałam wspomniec i to przy karmieniu nawet dopóki zastój nie zszedł a czssto mi się robi w środku piersi w środkowym kanaliku i czssto może być tak ukryty wlansie zastój.
To ja mam w różnych miejscach zastoje. Czasami mam tak, że zastuj się zrobi w dwóch miejscach naraz.
też tak mam że różne ale często właśnie w środku jak mam ból przy karmieniu i żadnych innych objawów.
To mi ból towarzyszy cały czas trwania zastoju podczas karmienia również towarzyszy mi ból. Często mam obolałą całą lub połowę piersi podczas zastoju.
Ból u Ciebie trwa już faktycznie długo a każdy ból który towarzyszy karmieniu piersią powinno się wyeliminować żeby móc się cieszyć z pięknych chwil tyko we dwoje a nie na każdą myśl o karmieniu piersią płakać i się bać…
Próbowałaś już smarować Clotrinazolum?na wynik musisz trochę czekać a mogłabyś już spróbować działać. Smaruj tak jak dziewczyny wspomniały 3 razy dziennie i pamiętaj o życiu przed karmieniem.
Uważam też jak dziewczyny doraźnie możesz stosować muszle co spowoduje że piersi nie będą miały kontaktu z bielizną więc też nie będzie takiego bólu. Oczywiście też wietrzenie piersi.
Zatkany kanalik miałam ostatnio i na sutku był taki biały bąbel ale on nie znikał. Zniknął dopiero w momencie kiedy dzieci odetkały kanalik. W tym czasie mleko mi tryskało więc to nie jest reguła jednak na zatkany kanalik wskazuję właśnie ten bąbelek.
Sprawdź jeszcze na całej piersi czy nie czujesz zgrubienia bo może to zastój się robi? Musisz sprawdzić wszystko po kolei i znaleźć przyczynę bólu.
Na piersi zobacz też czy nie masz czerwonych miejsc które też będą świadczymy i zastoju czy zatkanym kanaliku.
A CDL sprawdziła wędzidełko? Bo dziewczyny pytały ale nie napisałaś a faktycznie może tu być problem i dlatego właśnie odczuwasz taki ból.
Jeśli wg CDL dziecko jest za silne i dlatego mocno ssie powodując ból to może pomysł o spotkaniu z fizjologiczną tak jak poleciła Agn? Może problem jest z napięciem i warto sprawdzić jeszcze ten aspekt.
A jeśli boli dokładnie tak samo w czasie karmienia piersi i przez nakładki to osobiście bym nie stosowała nakładek.
Aneta przy silnym bólu możesz wziąć Ibuprofen. Będzie działał przeciwbólowo, przeciwzapalnie i jest bezbieczny w czaje karmienia piersią.