Bol przy karmieniu

Witam. Moj synek ma 8 tyg. Karmie go tylko piersią. Niestety bol podczas karmienia nie ustepuje. Bol odczuwam od czasu porodu. Brodawka jest czerwona( po ssaniu sina i lekko pomarszczona) otoczka nie ma zmienionego koloru. boli na początku karmienia i w trakcie. Nie moge chodzić w staniku bo brodawki bardzo bolą gdy coś je uciska Po karmieniu nie tylko brodawki ale całe piersi pieką, jakby ktos wbijal igiełki. Czasem trwa to krocej czasem dłużej Dodatkowo czesto brodawka robi sie biala na szczycie po kilku min od karmienia. Jestem juz wykonczona tym bolem. Doradca laktacyjny stwierdzil ze przystawiam synka książkowo. Mowila ze to pewnie bol zwiazany ze zmianami hormonalnymi. Bol jednak nie ustepuje a ja placze przy karmieniu. Zastanawiam sie czy to moze byc infekcja grzybicza? Synek nie ma plesniawek. Ja zrobilam posiew ale nic nie wyszlo. ( wykonalam Posiew tylko skóry brodawki nie mleka, przez nadwrazliwosc brodawki ciezko mi bylo mocno szorowac co moglo spowodowac ze nie pobralam materialu prawidlowo). Zastanawiam sie czy moje piersi są takie nadwrazliwe i potrzebują wiecej czasu na zahartowanie czy jestem jakims beznadziejnym przypadkiem, i ten ból nigdy nie minie… prosze napiszcie co o tym sądzicie

jeśli robi się biała kropka to możliwe że przez zatkany kanalik jest ten ból maluszek może sobie nie poradzić z tym koreczkiem i stąd też ból w czasie karmienia może spróbuj przyłożyć wacik nasączony roztworem sody oczyszczonej i wody a później odciagnij laktatorem trochę tak aby ta biała plamka wyszła to tak zwany koreczek możesz też sprawdzić czy na piersi nie masz zgrubien bo ból może być też spowodowany zastojem. czy piersi nie są bardziej czerwone ?
możesz też odkazic igłę i delikatnie wyciągnąć ten biały koreczek jeśli nic nie działa z powyższych metod a co do bólu smarujesz własnym mlekiem ? warto spróbować brodawki musza się przyzwyczaić jednakże te plamki to zapewne korki które blokują kanalik i trzeba je usuwać bo to one mogą powodować ból. jeśli własne mleko nie pomaga polecam zaopatrzyć się w czysta lanoline polecam z ziaja bądź purlean z medeli , maltanu nie polecam bo ma w składzie cukier przez co jest pożywka dla bakterii i grzybów oraz może powodować plesniawki. więc ogólnie czysta lanolina najlepsza no i nie ytzeba jej zmywac przed karmieniem.

Ta biała końcówka brodawki zmienia kolor po jakimś czasie na czerwony i wydaje mi sie ze to tzw bledniecie brodawki. Tylko ten objaw pojawil mi sie po jakis 4 tyg karmienia.Zapomniałam jeszcze dodac ze odciaganie pokarmu laktatorem tez mnie bardzo boli wiec nie jest w moim przypadku rozwiazaniem

Piersi nie są czerwone. Brodawki smaruje własnym mlekiem. Próbowałam tez smarowac purelanem ale nie przynosi zadnej ulgi. Polozna polecila mi smarowanie mascia mupirox ale po 5 dniach stosowania nie bylo zadnego efektu wiec zrezygnowalam( moze za wczesnie?).

A czy maluszek używa smoczka ? może maluszek przy karmieniu przygryza dziąsłami sutek i stąd ten ból i przy okazji takie zmiany na sutku że robią się czerwone wlansie mój synek tak robił pomimo prawidłowego dostawiania poradzilismy sobie w taki sposób że musiałam maluszkowi przy dostaniu większą ilość otoczki wyłożyć do buzi i problem znikł

Mialam podobnie. Okazalo sie ze to byl u mnie objaw zapalenia piersi. Bolalo strasznie… Potem przeszlo samo z siebie. Moze by tak jak mowi Aisa, masz zapchany kanalik mleczny i kiedy dziecko ssie daje sygnal ze pokarm ma leciec, a ten nie ma ujscia. Proponuje CI udac sie do ginekologa i przedstawic problem. Niech rzuci na to okiem specjalisty.

Maly sporadycznie dostaje smoczek. Wydaje mi sie ze nie mam zatkanego kanaliku bo mleko tryska z piersi kilkoma strumieniami.

ja bym jednak poszła do ginekologa i przedstawiła problem ciężko nam będzie podpowiedzieć co jest dokładnie bo my tylko możemy przypuszczać na podstawie tego co opisujesz wiedzy i własnych doświadczeń a ginekolog będzie mógł oglądnąć piersi zrobić ewentualne usg itd. Warto się wybrać może po prostu gdzieś jest zastój który powoduje taki bol przy karmieniu od środka a niewykryty i długo się utrzymujący może spowodować zapalenie piesi albo powstanie ropnia więc lepiej pójść do lekarza żeby zerwknal fachowym okiem i zrobił badania czssto w takich przypadkach robi się wlansie usg piersi. może być tak ze kanalik jest w środku poszerzony a ujście jest węższe przez to też można odczuwać ból a tego się nie dowiesz dopóki nie pójdziesz do specjalisty w tym wypadku ginekologa.

Możesz używać muszli na piersi, aby chronić je przed dotknięciem przez stanik. W miarę możliwości wystawiaj sutki na powietrze, aby pozostały suche i leczyły się. Jeśli dobrze przystawiasz, nie masz zastoju, żadne grzyby się nie przyplątały, to musisz koniecznie pogadać z doktorem. Ból nie jest czymś normalnym, więc trzeba znaleźć przyczynę. No i czasami zdarza się, że mimo dobrego przystawiania dziecko ssie źle, ze względu na jakąś wadę anatomiczną, to w ostateczności też można sprawdzić, jeśli po ssaniu brodawki są zasinione.

jeśli smarujesz własnym mlekiem to najlepiej byś też wietrzyla bo wtedy to może pomóc. spytaj również pediatre czy z wędzidełkiem u maluszka wszystko ok.
no i najlepiej wybrać się do lekarza jeśli bol dalej będzie towarzyszyl możesz też udać się do certyfikowanej cdl bo niestety położna środowiskowa nie koniecznie zauważy wszystko. może być tak że mały za płytko łapie albo wlansie przygryza dziąsłami. A to że mleko leci kilkoma strumieniami nie wyklucza że zatkanego kanalika nie ma bo jest wiele kanalików dlatego warto oglądać sutki czy nie ma takiej białek kropki.

Mnie tez strasznie brodawki bolaly podczas karmienie o ogólnie.Nie chcialam sie tak szybko poddawac i mimo tego nadal karmilam.Położna kazala mi smarowac bephantenem trochę pomagalo ale tylko na chwile.Najgorszy bol był jak corka jadla i jeszcze przy tym rana po cieciu bolala.Az w koncu po 2 miesiącach samo przeszlo i juz tak nie bolalo.Jesli tak bardzo Cie to niepoki to moze pojdz do swojego ginekologa albo zadzwoń do położnej środowiskowej ona moze zobaczy piersi to bardziej oceni i powie czy to zatkane kanaliki bo tez tak moze byc.Wytrwałości Ci życzę!

To ze cieknie kilkoma strumieniami mleczko nie wyklucza zatkania ktoregos kanalika. :slight_smile: bol zawsze jest powodem do niepokoju i do weryfikacji przez specjaliste, jesli tak dlugo nie znika, pomimo ciaglego karmienia.

Caly czas zastanawiam się jeszcze nad tą grzybicą. Czy myslicie ze zastosowanie masci clotrimazolum moze miec jakies negatywne skutki gdyby sie okazalo ze to jednak nie grzybica ? A nóż pomoże…

jeśli ból narasta w czasie karmienia to może być grzybica brodawki w sumie wygląda wlansie tak że jakby takie białe plamki się pojawiały po czym znikały i jakby krew wychodziła z kanalika clotlimazolum można zastosować przez miesiac na pewno 3 rszy dziennie tylko pamiętaj by przed karmieniami zmywac. spokojnie można zastosować ta maść przy kp

Dzieki za odpowiedz. Sprobuje jeszcze tego.

hej, ja miałam grzybicę piersi, która była spowodowana pleśniawkami z buziaka malucha. Działo się to właśnie na początku karmienia. Musiałabyś się poradzić eż pediatry, jak pozbyć się ewentualnych pleśniawek z jamy ustnej dziecka, bo nawet jeśli okaże się, że masz grzybicę, to po styczności z pleśniakami będzie stale nawracać. Ja też miałam taki ból przy karmieniu piersią, że mnie wykręcało, wyłam tak, że maluch zaczął się bać łapać pierś. Ale ból był niesamowity. Koniec końców skończyłam na laktatorze. U mnie grzybica wyglądała tak, że na brodawce i całej otoczce pojawiły się takie białe jakby strupki, nie wiem jak to określić. To w kontakcie z wodą rozmiękało i można było zetrzeć ręcznikiem, ale później szybko pojawiało się na nowo. Długo się leczyłam, dostałam receptę na clotrimazolum, tylko przek odciąganiem mleka musiałam to zmywać, i o ile pamiętam stosowałam to max 2/3 razy dziennie przez miesiąc.

na ulotce powinno być napisane ile maksymalnie można w ciągłości bo wiem że się robi przerwy jeśli będzie trzeba dłużej stosować. spokojnie 3 razy dziennie się smaruje a przynajmniej rano i wieczorem i fakt jeśli dziecko ma plesniawki trzeba je wyleczyć bo może nawracać przez samozakazenie.

Moj synek nie ma na szczescie plesniawek a ja ani w ciazy ani aktualnie nie zmagalam sie z grzybicą. Takze malo wskazuje na to ze to grzybica ale moze na skutek spadku odpornosci, zmęczenia cos mi się przypałętało…

A próbowałaś karmić przez kapturki?

osobiście nie polecam kapturkow choć jak nie ma wyjścia to lepsze z kaptorkiem karmienie . ogólnie kapturki mogą zaburzyć laktacje a i dziecko może odrzucic gola pierś na rzecz karmienia z kapturkiem więc osobiście nie polecam chyba że nie ma innego wyjścia.