Blizna po CC i guzek pod nią

chyba trzeba obserwować, jak się nie sączy jak nie boli, tak jak w standardowych przypadkach to trzeba podejść na spokojnie do sprawy choć wiem że spokój tutaj jest zagrożony strachem,sama też bym się pewnie bała, ja bym raczej poczekała i obserwowała żeby lekarzowi jak nawięcej info przekazać bo będzie na pewno pytał kiedy zauważony, czy rośnie itd

Jak na razie to sie nie powieksza ten guzek . Poczekam do wizyty z moja gin , troche spanikowałam jak to zobaczylam . Akurat to jest po tej stronie gdzie lekarka przy cieciu mi tak jakby docieła troche bo małego wyjąć nie mogła , było to widać zaraz po zabiegu ;(

Dziubuś mam dokładnie to samo, z tym ze pojawiło sie wcześniej jakis dwa tygodnie po porodzie. Cała blizna jest cieniutka a z jednej strony widać grubsze ciecie, juz na samym końcu. I wlasnie tam zrobił sie twardy guz , bardzo duże zgrubienie. Teraz jestem 10 tygodni po i tej guzek jest nadal ale o wiele wiele mniejszy. Lekarz powiedział ze to sie wchłonie samoistnie i trzeba czekac

Niektóre kobiety czekają właśnie do kolejnego porodu jeśli ich blizna nie jest taka jak powinna być, ważne aby od początku o nią zadbać i nic ciężkiego nie dźwigać, moja położna mówiła że w czasie połogu nie dźwigamy ciężaru większego niż samo dziecko. Wszystko to nam wynagrodzi w przyszłości nasz kręgosłup.

A czy ktoras z was stosowala moze plastry przyspieszajace gojenie po cc? Slyszalam ze sa rewelacyjne, blizna szybciej sie goi i o wiele lepiej wygląda

Moja koleżanka rodziła w marcu i po miesiącu od cc zaczęła stosować i mówi, że fajnie się goi

Natka według mnie nie ma co przyspieszać. Lepiej jest poczekać bez żadnych “wspomagaczy”, az blizna sie sama zagoi.
Blizna na zewnątrz nie goi sie tak długo. Żona juz po kilku tygodniach miała bliznę jasno różowa. O wiele dłużej goi sie od środka, a na to chyba plastry nie pomogą

Kamil oczywiscie ze od srodka goi sie lduzej :slight_smile: ale jesli mozemy od zewnatrz jej pomoc, zeby byla ladniejsza to czemu nie :slight_smile: ja tez slyszalam juz pare fajnych opinii na ten temat, ale musze sie troche poszperac i dowiedziec sie wiecej

Natka są jeszcze maści na blizny, na bazie kasztanów, kiedyś mojej siostrze polecała farmaceutka na rozstępy

Natka słyszałam od kilku znajomych, że rewelacja (plastry Sutricon) :slight_smile: i sama o nich myślę, bo jak juz wcześniej pisałam u mnie blizna wygląda po prostu źle mimo że zaraz minie 10msc, niektóre dziewczyny już po 3-4 msc mają bladziutką, aż prawie wcale jej nie widać a moja dalej jest sino-różowa, dlatego w takich przypadkach maści czy inne specyfiki przyspieszające gojenie , myślę że są wręcz wskazane :wink:
No a o bliznę dbałam, wręcz obsesyjnie, również nie dźwigałam jak zalecano przez te pierwsze miesiące no i niestety to nic nie pomogło :frowning:

Szczeze dziewczyny ? To żadna maść lub plastry na blizny nie zdzialaja cuda , wieżcie mi mam 30 lat blizny po oparzeniu i wiele specyfików próbowałam a efekty skromne . Jedyne wyjście to zabiegi plastyczne lub laserowe jeśli chcemy widocznej poprawy :))

Moja przyjaciolka (bardzo madra) 2 tyg po cesarce ogrodek skopala :smiley: smialam sie ze glowe by sobie przekopala lepiej:D

na prawdę bardzo mądra, dobrze, że nasza P.Nowak zrobiła to przed porodem hi hi chociaż nasza P.Nowak miała sn, ale mimo wszystko
ja rozumiem , że my jesteśmy silną płcią ale bez przesady , jak coś poczeka to się świat nie zawali, a ogórek na pewno

co do blizny to ja jakoś nie przejmuję się, że ona będzie, aktorką czy modelką nie jestem i nie będę, ale jestem mamą, więc jak to się mówi “wisi” mi to, że będę miała bliznę i rozstępy … no może trochę mi źle z tym, że strasznie mi popękała skóra wokół pępka… z dnia na dzień rozstępy wokół wentylka wrrrrr

MAM, też kupiłam kilka maści na bliznę, ale przyznam, że zupełnie mi ona nie przeszkadza. Jest jaka jest, widzę ją tylko ja i mąż. Szkoda życia na przejmowanie się takimi rzeczami. Bardziej się przejmuję wyglądem skóry na twarzy czy zębami niż tą blizną chociaż wygląda dużo gorzej.

Mądre słowa: SZKODA ŻYCIA na przejmowanie sie blizna i rozstępami. Dla mnie żona jest tak samo piekna z rozstępami i blizna jak bez nich.

Kamil oczywiscie ze kazdy maz kocha swoją zone i podoba mu sie taka jaka jest :slight_smile: ale nasza psychika jest nasza psychiką i staramy sie byc zawsze “idealne” nie koniecznie zawsze dla kogos, ale dla samych siebie :slight_smile:

Dla mężów jesteśmy piękne, ale nam przeszkadza tłuszczyk, rozstępy, dodatkowe kilogramy.
No ja jestem podłamana trochę rozstępami wokół pępka. No nie spodziewałam się…

Mam dasz rade z nimi powalczyc po porodzie :slight_smile: a tak ogolnie to powodzenia Ci jutro zycze :slight_smile: ja mam cesarke 6 grudnia, wiec mamy niezly prezent do buta :slight_smile:

Wiecie co mi (jeśli chodzi o efekt wizualny) też mi ona nie przeszkadza, bo po prostu jej nie widać nawet w płytkich gatkach od bikini… po prostu chciałabym aby zmiękła, bo jest po prostu bliznowcem tak jakby mi ktoś pasek rozwałkowanej plasteliny stwardniałej położył pod skórą, do tego czasami jeszcze ciągnie a niedługo minie rok… gdyby tylko “wyglądała” to bym sprawę olała, ale po prostu martwię się też o to, co jest pod nią, skoro sama w sobie wygląda niezbyt dobrze jak na tak długi czas po cięciu :confused: obawiam się że porobiły się zrosty wewnętrzne i na macicy, co będzie niezbyt dobre dla kolejnej ciąży. Coraz bardziej zaczyna mnie to niepokoić, bo miałam nadzieję, że zalecenia od dermatolog pomogą mi ją choć trochę poprawić :confused:
Tak na prawde gdyby była prawidłowa, to cieszyłabym się , że ją mam i traktowała tylko i wyłącznie jako pamiątkę po porodzie i patrzyła na nią z sentymentem :slight_smile:
Mojemu mężowi to, że ona jest też nie przeszkadza, wręcz od porodu zawsze całuje miejsce obok niej (nie nią samą, bo bardzo długo narzekałam na to że boli) więc ani się jej nie brzydzi ani nie twierdzi, że to szpeci :wink: wręcz przeciwnie jego zachowanie od porodu wskazuje na to, że kocha ją tak samo jak i ja :slight_smile:

MAM jak coś później zafundujesz sobie laserek albo mezoterapie i będzie po problemie :wink: Powodzenia jutro, trzymaj się dzielnie i wróć do nas z informacjami o maleństwie :slight_smile:

Natka super 6grudnia. Mam tu dziewczynę, która bardzo żałuje, że cc jutro a nie 6.12 i chciałaby Mikołaja