Badanie ginekologiczne w ciąży

Chociaz nie powiem bo moj lekarz mimo 40 paru lat jest nawet nawet;) z wygladu przypomina Travolte hehe:p

Ojej Madzia to faktycznie krępująca sytuacja…
Ja mam tak jak dziewczyny - ktoś znajomy byłoby mi głupio, a ktoś obcy nawet i rok starszy to wszystko jedno. :wink:

Mój ginekolog uważa, że wizyta bez badania to wizyta stracona :smiley:

Młody, stary, przystojny czy znajomy… podczas porodu nawet nie masz głowy o tym myśleć, tylko modlisz się żeby już było po wszystkim;) mnie tyle ludzi badalo że nawet wszystkich nie pamietalam;) a jeden to tak mnie zbadał że myślałam że urodze na fotelu, a kiedy pozalilam się położnej to pow że oni specjalnie tak robią żeby przyspieszyć akcje porodowa:)

Ewelina, pewnie zrobił masaż szyjki o czym powinien Ciebie poinformować,…ale już tak bywa z naszą służbą zdrowia ;/

Podczas porodu faktycznie nie zwracasz uwagi kto Cię bada ale już jak wybierasz lekarza do prowadzenia ciąży czy ogólnie swojego lekarza to jednak wtedy możemy sobie wybrać takiego lekarza u którego będziemy czuć się komfortowo.

Podczas porodu czy np wizyt na IP z jakichs tam przyczyn to wiadomo ze mi wsio ryba ale osobiscie wole jednak.doswiadczonych starszych panow.

Ja chodziłam w ciąży do kobiety, ale powiem szczerze że nie była zbyt delikatna. Chodziłam wcześniej do dość młodego i przystojnego pana ale nie czułam się głupio bo był profesjonalny i powsciągliwy,nie lubię zbyt bezpośrednich i wyluzowanych lekarzy nie ważne ile miałby lat.

Ja chodzę akurat do kobiety. Delikatna jest. Gdy byłam na prenatalnych trafiłam na młodego doktora… właśnie zastanawiam się czy nie iść jeszcze raz do niego prywatnie. Pierwszy raz spotkałam ie z takim lekarzem, dokładnie wszystko tłumaczył. Może to z powodu że robiłam prywatnie prenatalne.

Chodzi o to, że faktycznie w Polsce kobietki w ciąży są badane ginekologicznie dosłownie na każdej wizycie. W Anglii lub np w Irlandii nie bada się kobiet w ciąży wcale, i tam jest to norma. Nawet podczas porodu położne unikają tam tych bolesnych badań - u nas w Polsce badanie w czasie porodu jest wykonywane co 2 godz lub nawet częściej.

Czasami i na NFZ mozna trafic na milego ginekologa ktory wszystko tlumaczy. Ja trafilam wlasnie ostatnio w szpitalu na takiego. Ginekolog z powolania naprawde…

Tak bo to wszystko zależy od człowieka a nie od tego czy chodzimy na nfz czy prywatnie. U mnie w szpitalu również są tacy lekarze, że nie chciałam bym na nich trafić…
Wiem, ze w innych krajach nie badają ginekologiczne bo moje dwie bratowe rodziły jedna w Szkocji a druga w Irlandii i u nich to jest normalne…

zgadzam się z Iwoną wszystko zależy od człowieka i na NFZ też można trafić lekarza z powołania.

Tak Kasia a nawet i prywatnie zdarzaja sie buce tacy ze az odechciewa sie chodzic na wizyty.

Kiedy na prywatnej wizycie trafiamy na złego lekarza wtedy zawsze możemy go zmienić i nie przepłacać za wizyty to pewne…Gdybym miała możliwość chodzić do lekarza na nfz to pewnie, że bym skorzystała w końcu płacę na coś te składki…ale siła wyższa i niestety zostają mi tylko wizyty prywatne co nie zmienia faktu, ze lekarz powinien badać swoją pacjentkę na wizytach czy to prywatnych czy na nfz

Tak na kazdej wizycie powinny byc kobiety badane. A co do lekarzy za granica to tam sie nawet ciaz do 12 tyg nie ratuje bo jak twierdza selekcja naturalna. Wiec u nas w Polsce nie jest tak zle.

Pamela to fakt tak jest niestety…pierwsze usg robią właśnie dopiero w około 12 tygodniu.

Ja chodziłam na NFZ i badanie miałam za każdym razem, a usg rzadko- 3-4 razy… ale usg 3d robiłam u innego bo go bardzo chwalą.

To fakt na nfz robią na każdej wizycie badanie ginekologiczne ale już usg jest tylko 3 razy robione w pierwszym trymestrze, drugim no i trzecim jeżeli chcemy więcej no to tylko prywatnie ;//

No nie zawsze bo czasami i na nfz robia na kazdym.badaniu usg… Ale w wiekszosci przypadkow jest wlasnie tak ze przysluguja tylko 3 usg…

Siostra w pierwszej ciąży chodziła na nfz i miała na każdej wizycie usg; tylko 3d robiła prywatnie bo lekarka nie miała odpowiedniego sprzętu. Na dodatek ma więcej wydrukowanych zdjęć z usg u lekarza nfz niż ja chodząc prywatnie, ja mam tylko 2 zdj z usg a siostra z co drugiej wizyty ma zdjęcia :confused: Z drugiej strony nie zamienilabym swojego lekarza na żadnego innego! Dokładny, wszystko super tłumaczył, robił dodatkowe badania w szpitalu żebym nie musiała płacić za wizyty, mimo że miał późniejszą zmianę jak zadzwoniłam do niego że rodze to zaraz się pojawił, odwiedzał jak już leżałam na sali z dzidziusiem, naprawdę życzę każdej takiego lekarza :slight_smile: