Dobrze wiedzieć, że można mieć przy drugiej ciąży wynik ujemny. Ja strasznie nie lubię przyjmować żadnych leków, mam nadzieję że u mnie też wyjdzie ujemny żebym nie musiała brać antybiotyku. Zobaczymy co to będzie, na razie minimum 3 dni oczekiwania na wynik a może być nawet tydzień.
Potwierdzam, też musialam płacić za gbs bo chodziłam do ginekologa prywatnie. Ogolnie wszystkie inne badania laboratoryjne musiałam sama sobie opłacać
Nic się przed porodem śniło że miałam uczulenie na antybiotyk i dostałam wstrząsy i jak ni przy porodzie wstrxykiwala to aż się całą trzeslam…
Ja jak tak myślę o tych wszystkich badaniach + wizyty + badania usg (bo ja je wykonywałam poza gabinetem ginekologa u lekarza genetyka) to wychodzi ładna sumka
Ale czego się nie odda żeby wszystko było dobrze ![]()
Aleks okropny sen, nie dość, że sam poród jest stresujący i pełen obaw to jeszcze nasza wyobraźnia płata nam takie figle.
O kurcze no dobrze wiedzieć że można w 2 mieć też ujemny
ciekawe czy jak ma się dodatni w 1 czy w w można mieć ujemny ? Hmm
a boli to wstrzykniecie antybiotyku ?
Antybiotyk wstrzykiwany jest przez wenflon, czuć chłód i to jak się rozchodzi pod skórą, czasami antybiotyki delikatnie “pieką” ale na pewno nie jest to bolesne - z resztą chyba podczas porodu taka mała niedogodność nie byłaby nawet zauważalna ![]()
E to nieźle ja sądziłam że to w formie zastrzyku
miałam okazję przeżyć jak wenflon wysunął się i pod skórę kroplowka się lala nie polecam a co do uczucia w żyłach chłodu tego się nie powinno czuć teoretycznie choć ja też czuje ![]()
Ja w tamtym roku byłam w szpitalu 4 razy, znieczulenia ogólne, wenflony, kroplowki, antybiotyki
Lina współczuję przeżyć z igłami, brrrrrr
Tak, antybiotyk idzie wenflonem, bez obaw
tego nawet nie czuć ![]()
A co do wynaczynienia się kroplówki, to radzę samemu kontrolować sobie wenflon i gdy coś się dzieje, pojawia się zaczerwienienie lub bolesność od razu to trzeba zgłaszać, szkoda się męczyć i narażać na stan zapalny w miejscu włucia;/
angel8130 byly badania 8 lat temu i 10 tylko to zalezy od lekarza bo ja akurat mialam robione mam dzieci w wieku 9 lat i 7 lat i za kazdym razem robilam
No niestety taka była potrzeba, ale na szczęście nie było tak źle bo trafiłam na dobry szpital i fajny personel
a to bardzo ważne. Wenflony u nas sprawdzaly pielegniarki a kazde niepokojace zgloszenie odnosnie wklucia weryfikowaly, sama prosilam o zmiane miejsca wenflonu bo na zgieciu lokcia strasznie mi przeszkadzalo i w nocy sobie “wyrywalam”. Takze nauczona doswiadczeniem pozniej juz prosilam o inne miejsce od razu ![]()
Mi kiedyś wenflon się zrosł z żyła i mi wyrywali… u mnie co 3 dni trza zmieniać bo inaczej właśnie takie coś się dzieje. No i jak kroplowka leci to trzeba obserwować czy przypadkiem pod skórą się nie zbiera jak mi w czasie porodu
Wenflon to jednak ciało obce umiejscowione w naszej żyle, u jednych będzie się utrzymywał tydzień a u innych raptem 1 dzień. Nie da się tego przewidzieć. Ja zaraz po porodzie poprosiłam o usunięcie, miałam założony na zewnętrznej powierzchni dłoni co przeszkadzało mi podczas pielęgnowania maluszka.
Ja też zawsze jak już wiedziałam, że nie będzie potrzebny to prosiłam o usunięcie. Nie jest to na pewno wygodne i przeszkadza przy kapieli czy przebieraniu się, można sobie krzywde zrobic i go wyrwać po prostu.
Dużej krzywdy sobie nie narobimy, jedynie co to poplamimy wszystko krwią, bo po usunięciu trochę jej wycieka
ale faktycznie gdzie by nie założył ten wenflon to jest on niewygodny ![]()
Mi się zrasta więc maks 3 dni a często nawet nie ![]()
MI się przy Zosi nie umiały wkłuć więc miałam 3 podejścia, po których mi siniaki zostały ogromne, a schodziły z trzy tygodnie.
No ale ja zawsze mam problem czy to z pobieraniem krwi czy wenflonem, bo żył nie widać…
A po porodzie kazały mi jeszcze w razie czego dobę mieć gdyby trzeba było coś podać a potem wyjęły
Ja miałam jeszcze z patologii ciąży ale i tak wenflon wyszedł z żyły i trzeba było wkluc się jeszcze raz u był problem
Bo u mnie też nie widać żył ciężko namierzyć i nie czuć ich mi po porodzie już nie założyly bo się nie udało zrobić 2
bo ten co wyszedł z żyły to bylo praktycznie jedyne miejsce gdzie jeszcze się da pobrać krew czy właśnie wbić wenflon
To u mnie żyły są tak widoczne że mnie sama to wkurzam bo wygląda strasznie, ale choć plus dla pielęgniarek w takich sytuacjach zawsze trafiają.
Mi po cięciu wujek i na drugi albo i trzeci dzień, w ogóle to bałam się tego tak samo jak cewnika ale przyszła starsza pielęgniarka i jakoś tak umiejętnie to zrobiła że zawierając plaster wyjęłam wklucie, ślad tylko malutki został. No i o dziwo w ogóle nie zwracała uwagi na ten wenflon choć nigdy wcześniej nie miałam i też wydawało mi się to straszliwie niewygodne i strasznie, że tam coś siedzi. Ale ani nie bolało ani nie przeszkadzało, więc ja akurat źle tego nie wspominam tak a pocieszenie dla przyszłych wenflonowych mamusiek ![]()