Atopowe zapalenie skory

duzo dajecie emolientow do kapieli ?

ja nie używa emitentów tylko z nivea taki niebieski płyn do kąpieli 

Mój Syno ma AZS.... co prawda lekki stopień ale jednak.

Nam bardzo pomogła Ziaja AZS... młody od razu przestawał się drapać! :) 

Teraz ma 8 lat, i jak wychodzą jakieś plamki to bardzo pomaga Hydrocorisonum krem firmy Aflofarm. Pare groszy w aptece i ulga widoczna w oczach ;)

Ja myje normalnie dziecko emolientem takim białym z nivea. 

Używacie lanoliny, wazeliny, olejków migdałowych, parafiny, naturalnych tłuszczów? To jest to samo co emolient nie rozumiem czemu matki się tak tego boją. Jak emolienty są bardziej bezpieczne niż jakiekolwiek inne płyny do mycia dziecka :) zapytajcie pediatrow. 

I to że używa się ich na codzień nie znaczy, że jeśli dziecko bd miało wysypkę czy coś w tym stylu to organizmowi to nie pomoże. Wręcz przeciwnie mniejsze ryzyko dostania jakiegokolwiek uczulenia :) 

Sama używam dla siebie i nawet nie muszę natłuszczać się balsamem bo mam odrazu fajna skórę 

Konia może coś się zmieniło  ale jak moja córka bgla malutka to polozna mowila ze emolientoq nie należy uzywac jak się nic nie dzieje podobnie było u pediatry, ale jak widzę sporo się zmienia ;)

Ja kupilam emolienty linomag firmy ale mimoniz pisze jak wół  na butelce to poprostu tego nie widzialam;) heh... czasami człowiek ślepy....

Monia może coś się zmieniło  ale jak moja córka bgla malutka to polozna mowila ze emolientoq nie należy uzywac jak się nic nie dzieje podobnie było u pediatry, ale jak widzę sporo się zmienia ;)

Ja kupilam emolienty linomag firmy ale mimoniz pisze jak wół  na butelce to poprostu tego nie widzialam;) heh... czasami człowiek ślepy....

Wiele osób teraz stosuje. Poza tym jest bezpieczniejszy i ma skład naturalny zazwyczaj oczywiście nie mówię o wsztstkich. A płyny i żele które używa się dla dzieci i niemowlaków są naturalne czy w składzie jest pełno składników raczej szkodzących niż działających?

Takze zawsze będę bronić swojej racji. No każdy ma inne zdanie nie mówię tego aby kogoś przekonać 

 

 

Na szkoleniach dermokosmetycznych mówiono mi, że nie należy stosować emolientow na skórę normalną, zdrową, nie wymagającą szczególnej pielęgnacji.

Emolienty nie są zwykłymi kosmetykami nawilżającymi, ponieważ jednym z ich składników jest parafina utrudniająca skórze oddychanie i nierzadko przyczyniająca się do powstawania zmian na skórze, co może prowadzić do zablokowania się porów. Jak już się decydujemy to należy patrzeć na skład żeby wybrać bezpieczny dla maleństwa produkt. Po drugie po co stosowac emolient który jest dedykowany skórze problematycznej? To jak jakby brać krople żołądkowe kiedy z naszym brzuchem jest wszystko w porządku. Takie jest moje zdanie :) 

Dlatego tez rodzice decydują się na inne sposoby nawilżenia typu olejek ze słodkich migdalow, który jest bezpieczny już od pierwszych dni życia. 

Emolienty są teraz w modzie i ostatnimi czasy nie mówi sie o tym że powinny być stosowane tylko na atopie ale zaleca się stosowanie każdemu. Podobno co piąte dziecko ma teraz atopowe zapelenie skóry które jest dziedziczone albo przez czynniki środowiskowe. 

Każda matka niech używa tego co uważa za słuszne. Ja jestem zdania że emolienty tylko na atopie, ew stosowanie ich doraźnie. Na co dzień można uzywac innych natluszczaczy

 

To powiedz Nam teraz też coś o oliwce dla niemowlaków czy jest polecana od 1 dnia życia, bo pisze tak na opakowaniu? 

Też stosuje emolium na przemian z linomag oliwką do kąpieli i babydream płyn do kąpieli, aby nie było monotonnie. 

Najnormalniejszy balsam do ciała bambino jest napisane, że to emolient, a stosowany jest od hohoho

Ja mojej nie smaruje niczym skóry :) 

nigdy nigdy ? ;> 

A na co mam smarować? 

Kąpię ja w takim emoliencie jak ja z wanny wyciągam to jest już śliska muszę uważać żeby mi nie spadła. Ma bardzo ładna skórkę. 

Tylko smaruje tylek bephantenem 

Często teraz własnej się słyszy by neo stosować emolientow jak nie ma dziekxo problemów skórnych. Natomiast mi pamiętam lekarka kazała od urodzenia i wręcz dała mi wyklad jaka że mnie matka,że neo daje emolientow

dziewczyny kiedyś o tym już pisałam jako kosmetyczka oraz po wielu konsultacjach z lekarzami, że emolienty powinny być stosowane tylko i wyłącznie u dzieci które tego naprawdę potrzebują, czyli z zapaleniami i chorobami skórnymi. Chodzi o to, ze emiolienty oczywiście są bardzo delikatne i nie podrażniają skóry dziecka, nie naruszają naturalnej warstwy hydrolipidwej i ładnie nawilżają bądź natłuszczają. Ale jeśli od samego początku będziemy stosowały rzeczy tak delikatne, to w przyszłości może się okazać, ze nasze dziecko zacznie mieć uczulenie na wiele rzeczy, gdyż nasza naturalna bariera ochronna skory będzie przyzwyczajona do "delikatności" i każda ciut mocniejsza substancja będzie ją podrażniała. (trzeba tez pamiętać, że nasz organizm jest trochę leniwy i jeśli przyzwyczaimy go do tego, że sam nie musi wytwarzać np warstwy hydrolipidowej bo ciągle wyręczamy go za niego, to przestanie to robić. Chodzi o to, że organizm nie będzie marnował energii na coś co i tak dostarcza mu się z zewnątrz.  Dłuższe stosowanie może powodować zbytnie wyjałowienie skóry, co bywa przyczyną wtórnych zakażeń u osób z AZS).  Stad właśnie bierze się dużo chorób skórnych w późniejszych latach. Oczywiście to nie jest wyznacznik ani nie mowie ze tak musi być...ale może. Dlatego jeśli dziecko dobrze toleruje "zwykle" płyny do kąpieli, oliwki itd, pozostańmy przy tym. A dopiero jeśli coś się wydarzy ze skorą, pójdźmy do lekarza, zbadajmy dokładnie i dopiero wtedy gdy będzie naprawdę taka potrzeba przerzućmy się na emolienty :) Pamiętajmy, że biznes "dziecięcy" to najlepszy biznes. Każda z Nas chce dla swojego dziecka jak najlepiej, a koncerny farmaceutyczne to w dużej mierze wykorzystują, wmawiając nam, ze emolient jest niezbędny dla maluszka bo taki dobry i delikatny. Ale nie dajmy się zwariować :) Będzie taka potrzeba to i owszem, nie ma potrzeby stosujmy tradycyjne kosmetyki ;) Żel do kąpieli, delikatne mleczko, krem przeciw odparzeniem i wsio :) oczywiście ważny jest skład. żeby nie było tam sztucznych barwników. SLS, SLES który wysuszają i podrażniają skórę, parabenów itd. 

Co do emolientów, jeśli już występuje taka konieczność polecam z całego serca firmę Sylveco, mają naprawdę fajne kosmetyki z bardzo fajnym i podstawowym składem, DERMEDIC linum z przeboskim delikatnym zapachem. Osobiście unikałabym tych mocno rozsławionych emolientów, ponieważ nie zawsze są najlepze ;)

Kochane a jeśli chodzi o prawidłową pielęgnację skóry AZS u niemowląt to już podpowiadam. 

Na pewno dziecko z AZS musi być pod stałą kontrolą dermatologa i nie dajcie sobie wmówić, że tak już jest i kiedyś przejdzie. Takie zmiany musza być na bieżąco monitorowane! 

Jeśli chodzi o pielęgnację- kąpiel maleństwo kąpiemy w niezbyt ciepłej wodzie z dodatkiem emolientu (z dobrym, krótkim składem) i nie wycieramy dziecka ręcznikiem ale delikatnie dotykamy skóry dziecka aby ją osuszyć. Kąpiel powinna trwać max 10-15 min a woda nie powinna mieć około 33-34 stopnie Celcjusza. Po kąpieli należy odczekać 5 minut i dopiero po tym czasie możemy smarować skórę preparatami przeznaczonymi do AZS (całą skórę smarujemy) plus miejscowo jesli lekarz zaleci dodatkowe maści. Przy zaostrzeniu objawów nawilżanie  natłuszczanie skóry powinno odbywać się kilka razy dziennie, ponieważ skóra z AZS ma zaburzoną warstwę wodno-lipidową, którą trzeba starać się odpowiednio odbudować. (pamiętajmy ze emolienty działają tylko około 6 h a nie cały dzień). kosmetyków nie wcieramy! a delikatnie wklepujemy, aby dodatkowo nie podrażnić skóry. Należy też pamiętać żeby ręcznik ale i ubrania były prane w odpowiednich proszkach czy płynach bo to tez mocno wpływa na polepszenie lub pogorszenie stanu skóry. Musimy tez pilnować , aby dziecko nie drapało zmian bo to zaostrza objawy ( nazywa się to zespołem objawów: podrażenienie-świąd-drapanie-zaostrzenie).

Jednymi z podstawowych zaleceń przy AZS jest częste pranie i zmiana pościeli, gdyż roztocza mogą wpływać na zaostrzenie stanów zapalnych. Unikamy zdecydowanie wełny i ciasnych ubranek (skóra z AZS musi mieć przewiew. Absolutnie zabranie się używania zwykłych mydeł które działają wysuszająco na skórę. Powinno unikać się kontaktu ze zwierzętami, gdyż na ich sierści jest bardzo dużo roztoczy (albo jeśli mamy już pupile w domu to często trzeba je kąpać). należy unikać gwałtownych zmian temperatur, a w domu najlepsza temperatura dla takiej skóry to 20 stopni Celcjusza.

W okresie letnim należy bezwzględnie stosować kremy z filtrem SPF50, przeznaczonych do skóry atopowej.

No i unikamy sztucznych barwników (oznaczone symbolami CI), perfum, SLS, SLES, parabenów. 

I KONIECZNIE.... sprawdzamy czy preparaty mają certyfikat Instytutu Matki i Dziecka, Centrum Zdrowia Dziecka czy Państwowego Zakładu Higieny

Mam nadzieje, że trochę pomogę jeśli chodzi o pielęgnację skóry dzieci z AZS ;)

NatkaF, to jest właśnie to o czym ja tez jjz tu juz wspominałam że emolienty tylko na skórę problematyczną. No ale to już każda mama zrobi co uważa a konsekwencje pojawia się później 

Swiezoupieczonamama cały problem polega na tym, ze biznes dzieciecy to najlepszy biznes.  nikt sie nie liczy z konsekwencjami jakie moze przynies uzywanie emolientów tak naprawde bez potrzeby. A wiadomo chcemy dla naszych dzieci tego co najlepsze. Taki mały deliaktny bobas, trzeba cos mega delikatnego do jego skory uzyc...i to mega błedne myslenie. Szkoda tylko, ze nie mowi się głośno o konsekwencjach stosowania emolientów bo tak. A powinno się bo jest ich naprawde sporo. 

My w ogóle nie używaliśmy emitentów 

Dokładnie każda matka ma wybór. My z początku używaliśmy emolium a teraz używamy emolient z nivea baby i to jest mój wybór! 

Doradziła mi tak i pediatra i położna i do nich mam zaufanie.

Nic się z moim dzieckiem nie dzieje i nie działo i dziać nie będzie. 

To tak jakbyś mi teraz powiedziała o covidzue taka sana ściema