Aniball = łatwiejszy poród?

Syba i Nienormatywna- ciekawe, czy urodzicie rzeczywiście tego samego dnia :slight_smile:

Mi lekarz mówi, że mogę trochę wcześniej urodzić :slight_smile:

Syba - przez aniball, czy może z innego powodu?

Syba - strasznie nie przyjemny … do tego stopnia, że ostatnio postanowiłam pompować tylko balonik bez wypierania go … pompuje do momentu bólu, następnie staram się trzymać tak długo aż ból nie przejdzie i spuszczam powietrze, po czym znów pompuje i tak w kółko. A balonik usuwam bez powietrza, bo miałam dość tego bólu.

Mi dopiero się zaczęła obniżać szyjka :smiley: więc jest szansa że urodzę w terminie :stuck_out_tongue: Ale chciałabym 17 bo wtedy mąż ma urodziny :stuck_out_tongue: w ten sposób zawsze byłaby wspólna impreza dla rodziny :stuck_out_tongue:

Hehehe. Nienormatywna tak jest rzeczywiście najlepiej i taniej :). Moja siostra urodziła się dzień po tacie i zawsze łączyliśmy te dwie imprezy. Na pewno uszczupliło to o wiele mniej portfel rodziców. Może, a nóż, widelec, akurat Ci się uda :slight_smile:

Nie to z powodów naturalnych, balonik dopiero zaczęłam używać niedawno.

Tutaj chyba właśnie chodzi o ten ból przy wychodzeniu balonika z pochwy, bo wówczas nacinają krocze wedle konieczności.
Czytałam, że na skóra jest najmniej rozciągnięta i bardzo wrażliwa dlatego też pęka.
Dzisiaj będę ćwiczyć wieczorem, zobaczymy jaki będzie efekt.
Za pierwszym razem doszłam do 6 naciśnięć.

Sybcia i jak cieli Cię? Balonik pomógł? Bo ja póki co odłożyłam ćwiczenia ze względu na to, że mała miała problemy swoje.

Właśnie Syba - i jak tam? Balonik był jednak pomocny?

No własnie też jestem ciekawa czy jakoś lepiej jest po tym baloniku :slight_smile:

Powiem wam dziewczyny, że balonik zdziałał cuda :slight_smile:
Ćwiczyłam tak jak było opisane w instrukcji po 3 razy wypychałam balonik.
Przed porodem doszłam do wymiaru 27-28 cm.Synuś miał obwód główki 37 cm.
Nie nacinali mnie, nie popękałam. Jedynie przy cewce mi pękło jeszcze przed porodem nie wiadomo czemu.
Ale nic nie boli i mogę normalnie funkcjonować, a krocze bardzo szybko się goi.
Dziewczyny jak tylko macie taką możliwość to zainwestujcie w balonik.
Sama położna która odbierała mi poród powiedziała, że to dużo dało.

Serdeczne gratulacje! Bardzo się cieszę! :slight_smile:

Macie link do tego ? :slight_smile:
Syba1991 ile wcześniej urodziłaś ? Mi ciągle lekarz mówi ze nie dotrzymam do konca i juz w sumie w 31 tc wyladowalam w szpitalu z ryzykiem przedwczesnego porodu, skrucona szyjka i skurcze :frowning:

dzieki !

kurcze a ja się zniechęciłam do tych ćwiczeń, bo ani to miłe ani fajne bylo - ale może wrócę do nich.
Sybcia a ile dni tak na oko ćwiczyłaś???

Ćwiczyłam około tydzień może dwa, ale nie codziennie.

Syba- w takim razie bardzo szybko doszłaś do takiego wyniku! Fajnie, że uniknęłaś rozcięcia :slight_smile:

to pewnie też zależy od kobiety - ja doszłam do wyniku 22 cm i nie mogę dalej … po prostu boli i kropka …

Myślę, że jednak będę rozcinana … :frowning:

nienormatywna używaj dużej ilości żelu nawilżającego to naprawdę pomaga. Mnie też bolało, ale zaciskałam zęby i dałam radę. :slight_smile:

Cześć dziewczyny :slight_smile:
Jestem stałą czytelniczką, ale dzisiaj założyłam konto po to aby wypytać Was o szczegóły ćwiczeń z aniballem.
Tym, które uniknęły lub unikną nacięcia gratuluję :slight_smile: Jestem przed drugim porodem i chciałabym tego uniknąć.
Ćwiczę z aniballem od ponad tygodnia (ale miałam po drodze jakieś 4 dni przerwy). Dochodzę do średnicy 7 cm (obwód około 20 cm), mało, ale robię to powoli. Zresztą wypychanie balonika nie sprawia mi trudności jako tako ( w sumie średnica niewielka) mam za to problem z ostatnim momentem, kiedy automatycznie zaciskam mięśnie i piecze samo wejście do pochwy :frowning: Powoli uczę się aby być całkowicie rozluźniona, ale przychodzi mi to z trudem.
W instrukcji jest napisane: “Poprzez napinanie i rozluźnianie tych mięśni dochodzi do łagodnego ruchu balonika wewnątrz pochwy. Powtarzamy ten proces przez 1-2 minuty z przerwami po 10 sekund – zaciskamy i rozluźniamy”
I teraz mam wątpliwości. Czy mam ćwiczyć 1-2 minuty na przemian zaciskając i rozluźniając mięśnie a potem po tym zrobić przerwę 10 sekund? Powtórzyć to (ile razy?) i wypchnąć balonik a potem “Cały proces powtarzamy 3 – 5 razy.”
Czy zaciskać i rozluźniać mięśnie po 10 sekund, całość ma trwać 1-2 min? Brakuje w instrukcji przecinka i niestety mam problem z interpretacją.
Będę wdzięczna za wskazówki jak to robicie. Zostały mi jeszcze 3 tygodnie, termin mam na 25go czerwca :slight_smile:

Cześć,
ja po prostu zaciskałam i rozluźniałam przez około 2-4 min, nie mierzyłam tego z zegarkiem w ręku.
Po tym wypychałam balonik.
Całość powtarzałam 3-4 razy. Skupiałam, się nad odpowiednim nawilżeniem krocza wówczas łatwiej się wypychało balonik.
Powiem szczerze, że ja nie ćwiczyłam codziennie tylko jak miałam taką werwę.