9 rad na zaparcia po mleku modyfikowanym

ja jak sama zjem to zaraz lece, a Kacpra nie rusza. ale każde dziecko jest inne spróbować mozna, może akurat pomoże :slight_smile:

Ja ostatnio miałam słoiczek marchewkowy taki po 4 miesiącu bo babcia małego przez przypadek kupiła nie zwracajac uwagi na wiek i młody zobaczyl to już ręce chodziły ze on chce to mu dałam i co ? po 5 minutach od słoiczka wodnista kupka :slight_smile: a po jabłkach czy soczkach jabłkowych w sumie nigdy go nie rozluźniało i po śliwkach też nie bardzo. Bardziej jak np. zjadł kaszkę owsianą

a to wszystko zalezy od dziecka, bo przeciez taka marchewka to zatwardzenie raczej powinna powodowac niż rozwolnienie … :slight_smile:

a to ciekawe :slight_smile: mój synek po marchewce zawsze miał takie zwięzłe kupki, luźnych nie :smiley: a tu proszę :stuck_out_tongue:

a najgorsze jest to ze w wiekszosci sloiczków dają marchewke. jest tylko kilka bez ale np z kalafiorem a syn nie lubi - po tatusiu to ma :wink:

no praktycznie w każdym ta marchewka i to czesto jest jej bardzo dużo. Jak jeszcze kupowałam słoiczki to chciałam żeby było czuć inne warzywa ale chyba nie trafiłam na taki obiadek czy zupkę w której nie czułam tylko tej marchewki… Czy to rybka czy jakaś zupka to zawsze tej marchewki pełno. Dlatego chyba wolę sama gotować bo wtedy ja decyduje ile i co dam :slight_smile:

Dlatego ja gotuję sama :stuck_out_tongue: słoiczki baaaardzo okazyjnie :slight_smile: i więcej daję innych warzyw niż samej marchewki - buraczka, kalafiora czy brokuła :slight_smile:

U mojej małej śliweczka, szczególnie ta suszona dawała mega wypróżnienie. Nie raz trzeba było zmieniać nie tylko pieluchę ale i ubranie.

Wczoraj próbowałam mus ze śliwek, wprawdzie córka nie miała zaparcia , ale na nią bardzo podziałało. Zazwyczaj robi jedną kupę dziennie lub co dwa dni. A tu były 2 kupy w jeden dzień i to bardzo konkretne. Nie wiem jak by to działało faktycznie przy zaparciu , ale widzę ,że śliwka suszona pomaga.

ale czasami to nawet dobrze żeby tak wszystko przeczyściło. szkoda ze na Kacpra nie działa :frowning: a teraz po 6 miesiacu są fajniejsze te słoiczki bo np rybka w sobie pomidorowym, rosołek itp wiec trochę odmiany :slight_smile:

szkoda, że nie na każde dziecko dziala :slight_smile:

dałam ostatnio na obiad słoiczek schab ze śliwką. tego samego dnia Kacper zrobił dwie kupki… i zaczęłam się martwic że może zaczyna chorować a potem sobie przypomniałam o tym słoiczku. sama śliwka nic nie dawała a ze schabem, gdzie tej śliwki dużo mniej, spowodowała rozluźnienie stolca…

Nam lekarz za każdym razem przepisywał dicopeg junior. Ja to już nawet do niego nie chodziłam potem bo wiedziałam co mam podać i co działa. Bałam się strasznie , że czopki zaleci a ja jakoś nie mam sumienia wkładać tego dziecku. Dlatego plus za jego możliwość wypicia.

Jak naturalne metody nie działają to środki farmakologiczne jak najbardziej są wskazane . Czapki też mnie przerażają ale są bardzo pomocne

Z naturalnych metod np. Może to być kompot z suszonych śliwek :slight_smile:

U nas przy zatwardzeniach działały sloiczki z suszonej śliwki, albo z gruszki:-) w kilku przypadkach to nie pomogło, ale zazwyczaj sloiczek wystarczał…

Ja używałam t ermometra przy pierwszym dziecku bo nie miał siły parcia a tu przy drugim koper i samo mu idzie jakos

Użwyanie termometru może spowodować to ,że dziecko bez pomocy nie będzie chciało się wypróżnić. Tak miała córka kuzynki/

u nas zmiana mleka pomogła… zmieniałam z 3 razy mleko i w koncu bebiko było to najlepsze…, po hippie było ok ale ta kupka była zielona…od tamtego czasu juz nie wiem co to zaparcia malucha…a walczyłam z tym mega długo i nie mogłam patrzec jak maluszek cierpi

mój Oski teraz od jakiegoś czasu robi kupkę raz na dwa dni i czasami z mega płaczem… I nie wiem od czego, bo je to samo co wcześniej, nie je nic ciężkiego, dużo pije, w tym dwa razy dziennie mleko. Jakieś rady? Coś?