ja jak sama zjem to zaraz lece, a Kacpra nie rusza. ale każde dziecko jest inne spróbować mozna, może akurat pomoże ![]()
Ja ostatnio miałam słoiczek marchewkowy taki po 4 miesiącu bo babcia małego przez przypadek kupiła nie zwracajac uwagi na wiek i młody zobaczyl to już ręce chodziły ze on chce to mu dałam i co ? po 5 minutach od słoiczka wodnista kupka
a po jabłkach czy soczkach jabłkowych w sumie nigdy go nie rozluźniało i po śliwkach też nie bardzo. Bardziej jak np. zjadł kaszkę owsianą
a to wszystko zalezy od dziecka, bo przeciez taka marchewka to zatwardzenie raczej powinna powodowac niż rozwolnienie … ![]()
a to ciekawe
mój synek po marchewce zawsze miał takie zwięzłe kupki, luźnych nie
a tu proszę ![]()
a najgorsze jest to ze w wiekszosci sloiczków dają marchewke. jest tylko kilka bez ale np z kalafiorem a syn nie lubi - po tatusiu to ma ![]()
no praktycznie w każdym ta marchewka i to czesto jest jej bardzo dużo. Jak jeszcze kupowałam słoiczki to chciałam żeby było czuć inne warzywa ale chyba nie trafiłam na taki obiadek czy zupkę w której nie czułam tylko tej marchewki… Czy to rybka czy jakaś zupka to zawsze tej marchewki pełno. Dlatego chyba wolę sama gotować bo wtedy ja decyduje ile i co dam ![]()
Dlatego ja gotuję sama
słoiczki baaaardzo okazyjnie
i więcej daję innych warzyw niż samej marchewki - buraczka, kalafiora czy brokuła ![]()
U mojej małej śliweczka, szczególnie ta suszona dawała mega wypróżnienie. Nie raz trzeba było zmieniać nie tylko pieluchę ale i ubranie.
Wczoraj próbowałam mus ze śliwek, wprawdzie córka nie miała zaparcia , ale na nią bardzo podziałało. Zazwyczaj robi jedną kupę dziennie lub co dwa dni. A tu były 2 kupy w jeden dzień i to bardzo konkretne. Nie wiem jak by to działało faktycznie przy zaparciu , ale widzę ,że śliwka suszona pomaga.
ale czasami to nawet dobrze żeby tak wszystko przeczyściło. szkoda ze na Kacpra nie działa
a teraz po 6 miesiacu są fajniejsze te słoiczki bo np rybka w sobie pomidorowym, rosołek itp wiec trochę odmiany ![]()
szkoda, że nie na każde dziecko dziala ![]()
dałam ostatnio na obiad słoiczek schab ze śliwką. tego samego dnia Kacper zrobił dwie kupki… i zaczęłam się martwic że może zaczyna chorować a potem sobie przypomniałam o tym słoiczku. sama śliwka nic nie dawała a ze schabem, gdzie tej śliwki dużo mniej, spowodowała rozluźnienie stolca…
Nam lekarz za każdym razem przepisywał dicopeg junior. Ja to już nawet do niego nie chodziłam potem bo wiedziałam co mam podać i co działa. Bałam się strasznie , że czopki zaleci a ja jakoś nie mam sumienia wkładać tego dziecku. Dlatego plus za jego możliwość wypicia.
Jak naturalne metody nie działają to środki farmakologiczne jak najbardziej są wskazane . Czapki też mnie przerażają ale są bardzo pomocne
Z naturalnych metod np. Może to być kompot z suszonych śliwek ![]()
U nas przy zatwardzeniach działały sloiczki z suszonej śliwki, albo z gruszki:-) w kilku przypadkach to nie pomogło, ale zazwyczaj sloiczek wystarczał…
Ja używałam t ermometra przy pierwszym dziecku bo nie miał siły parcia a tu przy drugim koper i samo mu idzie jakos
Użwyanie termometru może spowodować to ,że dziecko bez pomocy nie będzie chciało się wypróżnić. Tak miała córka kuzynki/
u nas zmiana mleka pomogła… zmieniałam z 3 razy mleko i w koncu bebiko było to najlepsze…, po hippie było ok ale ta kupka była zielona…od tamtego czasu juz nie wiem co to zaparcia malucha…a walczyłam z tym mega długo i nie mogłam patrzec jak maluszek cierpi
mój Oski teraz od jakiegoś czasu robi kupkę raz na dwa dni i czasami z mega płaczem… I nie wiem od czego, bo je to samo co wcześniej, nie je nic ciężkiego, dużo pije, w tym dwa razy dziennie mleko. Jakieś rady? Coś?