5 miesiąc i co dalej?

Naprawdę nie jesteś wyjątkiem. Wiele kobiet właśnie w okolicach 5 miesiąca czuje, że ciało nagle wrzuca „wyższy bieg”. Przyrost 3 kg w miesiąc może się zdarzyć, zwłaszcza jeśli rzuciłaś palenie, organizm się przestawia i zatrzymuje więcej wody. Bolesność piersi może wracać falami, a widoczne żyłki, rozstępy i ciemna linia na brzuchu są typowym efektem hormonów i rozciągania skóry. Częstsze wizyty w toalecie i lekkie obrzęki stóp też mieszczą się w obrazie drugiego trymestru.
Warto skonsultować z lekarzem jesli cos Cie niepokoi, ale z tego co piszesz, brzmi to jak zupełnie normalny etap. Trzymaj się <3

Ja tak samo przy drugim dziecku tylko walizka otwarta i co się kupiło lub przypomniało to wrzucałam :smiling_face:

Hehehe to widzę że jestem wyjątkiem ….:face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Ja sobie spisałam listę i na jej podstawie dorzucałam i odhaczałam kolejne rzeczy, więc miałam jasną widoczną sprawę, czego jesczcze w tej walizce potrzeba :smiley:
I zrobiłam to właśnie też sporo wcześniej, żeby mieć spokojną głowę, że o niczym istotnym nie zapomnę i nie będę się tym martwić, a wiadomo że wtedy w emocjach to mąż na pewno w domu nie znajdzie choćby i leżało na wierzchu :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Normalne objawy sporo osób tak ma jak ty, u mnie waga 11 ma plus przez całą ciążę ale z wagą +3kg w miesiąc miałam tak w poprzedniej ciąży, ginekolog stawiał mi wykrzykniki🤣 ale u mnie ta masa nabierała się przez mała ilość ruchu w czasie ciąży. Przez złe samopoczucie mdłości siedziałam głównie w domu, bo na zewnątrz bardzo mi smierdziało przypalonymi ziemniakami, serio nie wiem czego ale czułam przypalone ziemniaki jak wychodziłam na dwór. I odrazu niedobrze mi było. Więc głównie leżałam i siedziałam w domu .

Ja zaczęłam pakować torbę do porodu w okolicach 32 tc, miałam większość rzeczy kupionych ale z pakowaniem torby czekałam do 36 tc bo nie byłam pewna czy będę mieć planowane cc czy będę rodzić sn. Z perspektywy czasu myślę że najlepiej jest spakować najważniejsze rzeczy (takie minimum) w okolicach 32 tc, od 34 tc dopadł mnie taki ból pleców i rwy kulszowej że ledwo się spakowałam.
Za dużo kupiłam tez rzeczy na połóg i do szpitala np ginexid i tantum rosa w ogóle mi się nie przydały. Ginexid na próbę w ciąży ulżyłam 2-3 razy i miałam duży dyskomfort po nim więc nawet nie zabierałam go do szpitala

Ja spakowaną walizkę miałam już w 32 tygodniu w razie w wolałam być przygotowana. Ale nie wiem jak było to u was.ale dla mnie to pakowanie walizki do szpitala było bardzo ekscytujące🥰 cieszyła mnie to kompletowanie potrzebnyCh rzeczy , to kupiwanie produktów potrzebnych po porodzie…na czas połogu. Zaznaczanie vo już mam a czego nie mam .

Dołączam do Ciebie, spakowałam się dopiero w 36 tyg ciąży :hugs: wcześniej nie miałam do tego kompletnie motywacji :grinning: w 36 tyg czułam się już na to gotowa i nie byłam umęczona :grinning: czułam się dobrze, maluch też się jescze nie wybierał więc zrobiłam to na luzie i na spokojnie :heart:

@Mama03 mnie to też ekscytowało!:face_holding_back_tears: jak trzeba było wydać hajsy na wyprawkę :sweat_smile::grinning: ale takie kompletowanie sprawiło mi frajdę

Ja pakowałam torbę w okolicach 35-36 tygodnia :wink: w sumie większość rzeczy się przydała, ale zapomniałam na przykład o lanolinie na piersi ( a była mega potrzebna ) - tylko to akurat rzecz do kupienia w szpitalnej aptece, więc mąż zaraz dokupił to nie było problemu :wink:

Uffff to dobrze że nie jestem sama. Już myślałam że ze
mną cos nie tak :star_struck: ja też wszystko wcześniej kupiłam tylko pakowanie na koniec zostawiłam. Jakoś tak przez to że miałam planowaną cc to mi się wydawało że nie ma sensu się wcześniej pakować :stuck_out_tongue_closed_eyes:

Ja do tej pory bardzo lubię kupować rzeczy dla mojego
maluszka

Zupelnie normalne :heart: 2-3 teymestr to najwieksze przyrosty maluszka, zwieksza sie objetosc krwi, rozszerzaja/poluzniaja stawy.
W moim przypadku piersi zrobily sie 2-3 rozmiary wieksze przy laktacji.
Mialam cesarke w grudniu wiec jedynym obuwiem jakie miescily sie na nogach to klapki i sniegowce :slight_smile: dopiero teraz stopa wraca do normy i moge zaczac nosic np.adidasy.
Pamietaj, ze w ciazy bedziesz 9miesiecy i cialo tez potrzebuje duuuzo czasu na dojscie do siebie.
Dwa miesiace po porodzie nadal mam naddatek 6kg (przytylam 17kg), brzuch wyglada jak sflaczaly balonik, ale wszystko wroci do normy :slight_smile:

Nie martw się bo to normalne :wink: ogólnie ciało każdej z nas jest inne i różnie reaguje na te zmiany. Oczywiście można czuć frustrację , niepokój bo to duże zmiany w naszym ciele . Jednak tak po prostu się dzieje i musimy się z tym pogodzić. Będzie dobrze :slight_smile:
Mnie najbardziej dziwiła zmiana biustu :wink: początkowo miałam rozmiar B , w ciąży urósł do E
Jak skończyłam karmić to nagle jakby mi biust zniknął , rozmiar 0 i byłam przerażona. Po kilku miesiącach ciało doszło do siebie i wrócił mój rozmiar B.

Swoją drogą to nasze ciała so niesamowite że potrafią tak się zmieniać i robią gigantyczną robotę w ciągu tych 9 miesiecy

1 polubienie

Wszytsko z Tobą w porządku :wink: każda z nas to przechodziła na swój sposób . Prawda jest taka że same hormony potrafią nieźle namieszać . Mój mąż się śmieje że to właśnie dlatego kobiety rodzą dzieci bo żaden facet by tego nie przeżył :rofl:

2 polubienia

Moj maz tez tak mowi. :heart:
Ze oprocz okropnego bolu przy porodzie to facet by po prostu nie byl w stanie przezyc az 9 miesiecy mdlosci, bolu, wymiotow, zawrotow glowy, pobieran krwi,rzucenia nalogow i tej hustawki emocji.
Pamiętam jak pytal czy jak teraz mam wkladke to czy ona jakos mi pomoze przy miesiaczkowaniu jesli chodzi o rozregulowane emocje czy zatrzymanie wody w organizmie.

I jeszcze stopy jak u słonia :sweat_smile:
Dobrze że mogłam chodzić w klapkach bo była masakra

Ja tam wolę teraz skupić na remoncie pokoju dla dziecka i na sobie.

Tak to prawda. Ciało potrafi wiele znieść

Mi w ostatniej ciąży strasznie nogi popuchły na końcówce ciąży, masakra tak jak mówisz stopy słonia… okropne to było bo tylko klapki wchodziły w grę wtedy. Sądzę też że były wtedy upały i jednak waga też robiła swoje, ucisk bobaska .

1 polubienie

Moja koleżanka do dzisiaj się śmieje że była taka ogromna że nawet Japonki jej pękły :rofl: