5 miesiąc i co dalej?

Cześć,
Jestem już w połowie 5 miesiąca ciąży. Do połowy 4 miesiąca było w miarę spokojnie, poza wiekszymi piersiami i brzuszkiem. Przez ostatni miesiąc było włączenie odrazu 5 biegu z pierwszego, a czytałam, że w piątym miesiącu ciąży objawy powinny przestać, a u mnie tak naprawdę się zaczęły.
Przede wszystkim waga poszła ostro w górę +3kg w miesiąc, łącznie już 7kg, aktualnie 92kg.( może rzucenie palenia swoje zrobiło), na początku ciąży (do 3 miesiąca )delikatnie bolały piersi i przez to urosły dość dużo, tydzień temu wrócił ból, nawet dość silny i bardzo wrażliwe na dotyk i boję się że znowu zaczną rosnąć, a już mam rozmiar E, a jeszcze pojawiły się tam żyłyi rozstępy na piesiach i brzuchu( szczególnie na dole)
Na brzuszku pojawia się taka ciemniejsza linia.
Praktycznie ciągłe wizyty w toalecie, na kał.
I już widoczne spuchnięte stopy.
A jak to u was wyglada/ło?
Ps chyba jestem wyjątkiem hehe

1 polubienie

U mnie na wadze było +22 kg, jestem trzy tyg po porodzie i mam już -11 :wink: ta czarna linia to też normalna sprawa - zniknie samoistnie kilka msc po porodzie :wink: co do piersi - to u mnie też urosły, a teraz jak karmię piersią to są największe jak do tej pory :face_with_peeking_eye::smile: wizyty w toalecie na siusiu to u mnie też była norma, w nocy kilka razy :grinning:

1 polubienie

Nie jesteś wyjątkiem :wink: wiele tych objawowo jest normalnych

1 polubienie

Mysle ze to w pelni normalne objawy. :heart:
Mowia ze objawy typu mdlosci i wymioty koncza sie okolo 5 miesiaca. Ale reszta dopiero wychodzi - szybciej wzrasta waga, pojawiaja sie rozstepy, opuchniete cialo, czeste oddawanie moczu i bol np żeber od kopniakow .

Ja w sumie przybrałam na wadze +13kg a 2 dni po porodzie było już -10kg. Każda kobieta też ma czarna kresę na brzuchu. Zazwyczaj biegnie od pępka do spojenia łonowego. Kiedyś czytałam że jak powyżej pępka jest to będzie syn :face_with_peeking_eye: u mnie się sprawdziło. Ja akurat nie miałam w ciąży dużych piersi ani spuchniętych nóg albo wymiotów. Ale to są częste objawy. Dużo też biegałam do WC na siusiu ale to normalne bo jak rośnie maluszek to zmniejsza się ilość miejsca w brzuchu na inne narządy takie jak na przykład pęcherz czy żołądek

Raczej wszystko u Ciebie w porządku :slight_smile: ja też miałam nagły skok z wagą. W pierwszej ciąży 10kg a w drugiej 22 kg z bliźniakami. Po nich brzuch na dole pełen rozstępów. Nie miałam w żadnej z ciąż ciemnej linii ale po tej pępek mam w środku ciemny :sweat_smile: Biust przy pierwszej ciąży też miał rozstępy.

Z dolegliwości z pierwszego trymestru to w drugim nie miałam jedynie mdłości, od 4 trymestru zaczęły robić mi się rozstępy, zaczęłam mieć bóle wiązadeł przez powiększający się brzuch, byłam strasznie senna i już wtedy dużo przytyłam. Miałam zaparcia i w nocy bezsenność a w dzień ciągle spać mi się chciało. Puchniecie miałam dopiero pod koniec ciąży, a od początku ciąży zaczęłam pić o wiele więcej wody więc w nocy nawet w 2-3 trymestrze co chwilę wstawałam do toalety. Na początku trzeciego trymestru dopadły mnie bóle pleców i rwa kulszowa.
Dla mnie w każdym trymestrze były jakieś uciążliwe dolegliwości. Ale i tak mimo wszystko bardzo dobrze wspominam ciąże :slight_smile:

Zdecydowanie większość tych objawów, o których wspominasz to typowe właśnie dla dalszej części ciąży :blush:
U mnie też od mniej więcej tego czasu zaczęła widoczniej rosnąć waga, zaczęła uwidaczniać się kresa, czyli ta ciemna linia, piersi powiększały się, rosnący Bobasek naciskał na pęcherz przez co non stop chciało się siusiu :wink:
Objawy które powinny ustąpić od tego momentu to najczęściej jedynie wymioty ktoś ma na myśli. Bo wszystkie te wzrostowe zmiany to dopiero w tym czasie zaczynają właśnie przybierać na sile, więc nie jesteś wyjątkiem, każda z nas tego doświadczyła :blush:

U mnie poza dodatkowymi kg to czułam się dobrze a w 6 miesiącu zaczęła się zgaga i to był koszmar a w 7 mce to jak zaczął rosnąć brzuch to był kosmos . Urodziłam w 36 tc i się cieszyłam że to już za mną bo prawie cały miesiąc ostatni spędzałam w szpitalu

to jest całkiem normalne u mnie stopa wyglądała jak by mi słoń na nią stanął, miałam taki problem z butami, dobrze że było lato to wszędzie chodziłam w laczkach lub crocsach.
moja koleżanka przytyła 30 kg ja 25kg więc na spokojnie, ja miałam taki apetyt w ciąży ze wszystko były na bieżąco opróżniane łącznie z zapisami na jutrzejszy obiad :joy:
a mi położna w przychodni powiedziała jak jak tak dalej będzie to ja przez drzwi się nie wmieszcze i to mnie tak za bolało ze ja się bałam coś zjeść i zaczęłam jeść tylko i wyłącznie dla dziecka… ja się bardzo przejmuję a w ciąży to się tak przejmowałam wszystkim ze maskara i ciągle płakałam… (miałam depresję ciążowa i poporodową i wyszłam z tego)
też miałam rozstępy na piersiach i brzuchu, a rozstępy z piersi mi same zeszy po połogu a na brzuchu dalej są, wystarczy się kremować olejowac niektórzy dodatkowo szczotkuja żeby pobudzić krążenie i piją kolagen, bardzo pomaga na uelastycznie skóry.
Zacznij wykonywał masaż krocza zeby zapobiec pęknięciu lub go zminimalizować.
Poród to nie jest nic strasznego, niektóre matki mają po 5 dzieci i dalej chcą rodzić :grinning:
To jest idelany czas na pakowanie torby do szpitala oraz na pranie i prasowanie ubranek dla twojego skarba.
A powiedz nam na kogo czekasz za 4 miesiące?? :grinning:

Zosia

1 polubienie

super piękne imię :smiling_face_with_three_hearts: oby się wszystko udało
pamiętaj stres najbardziej szkodzi

To ja pakowałam się do szpitala na niecały miesiąc przez planowanym terminem :face_with_peeking_eye: 4 miesiące przed terminem to chyba trochę za wcześnie by się pakować do szpital :slightly_smiling_face: ale już warto po malu kompletować wyprawkę. Przede wszystkim dużo trzeba odpoczywać bo to zawsze pomaga. Ja w 1 trymestrze pamiętam strasznie dużo spałam. Byłam ciągle zmęczona i w ciągu dnia spałam :grin:

Wiele osob by pojechalo bez torby gdyby sie pakowały na miesiac przer porodem dopiero :wink:
Ja wyznaje zasade ze jesli cos ma nas uspokoic to robmy to :heart:
Tym sposobem wlasnie w 5 miesiacu bylam juz w sumie spakowana i tylko dokladalam jakies drobnostki jak sluchawki czy suchy prowiant. W glowie mialam ze " jestem gotowa " nawet jakby sie okazalo ze pojade tam wczesniej :wink:

2 polubienia

To nieźle :crazy_face: ja pisząc niecały miesiąc to tak naprawdę spakowałam się na 2 tygodnie przed terminem. Jakoś nie mogłam się do tego zebrać. A na wizytach lekarz mówił że wszystko ok a ja nie miałam symptomów ani poczucia że urodzę wcześniej :grin: no i jakoś nie mogłam się zmobilizować :face_with_peeking_eye: ale wszystko inne już kompletowałam końcem 2 a początkiem 3 trymestru
@Mamina jeśli spakowanie torby pomagało mentalnie to oczywiście :slightly_smiling_face: dobrze że to zrobiłaś :wink:

Nie jesteś wyjątkiem :smiling_face: wszytkie te objawy są częste i całkowicie normalne :smiling_face::smiling_face:

na miesiąc przed terminem to ja bym już to olała to pakowanie bo bym siły nie miała
ja wolałam być prędzej spakowana i patrzeć co mi brakuje i dokupywać na bieżąco, bo zawsze można coś zapomnieć lub nie mieć na to siły
nigdy nie wiadomo, teraz się bardzo dużo wcześniaków rodzi



a tutaj przykładowa rozpiska co spakować z mojego szpitala ,
na stronie szpitala możesz sobie zobaczyć co zapewnia a co trzeba wziąść
nie wiem jak teraz wygląda te nowe porodki i porody są w domu… nie wiem

Każdy szpital ma swoją rozpiskę rzeczy do wzięci. Warto zajrzeć na stronę szpital i ścignąć sobie taką informację. Czasem też rozdają takie rozpiski na szkole rodzenia w danym szpitalu.

Dokładnie zawsze lepiej być szybciej spakowanym , nigdy nie wiadomo co nas czeka . A taka lista jest bardzo przydatna , niczego sie ważnego nie pominie przy pakowaniu :smiley:

1 polubienie

Ja od 6 miesiąca miałam walizkę rozłożoną i dorzucałam tylko rzeczy :sweat_smile: zaczęłam w momencie jak mnie zaczął pobolewać brzuch , miałam z tyłu głowy to że zwłaszcza w mojej sytuacji mogę wylądować w szpitalu wcześniej.

2 polubienia