Moja córka miała podobnie. W jedne wakacja szalała w basenie chciał pływać uczyła się. Za rok nie chciała nawet o tym pomyśleć i też mówiła że się boi. Tłumaczyłam jej, ale nie robiłam nic na siłę chciałam żeby sama zrobiła ten pierwszy krok i pokonała swój strach. Jeździliśmy nad wodę czy na basen, ale zawsze jej tłumaczyłam, Zet to czy będzie chciała wejść do wody czy nie zależy od niej. Pewnego dnia po prostu się przełamał.
Nic na siłę. Jeśli nie chce, czy się boi to nie zmuszać. Trzeba poczekać aż dziecko samo się przełamie.
Woda ma to do siebie, że takie wsadzenie do basenu na siłę mogliby skończyć się upadkiem a wtedy już mogłaby się pojawić trauma na całe życie.
Też nie rozumie fenomenu rzucania dziecka na wodę i niech sobie radzi. Widziałam taki film jak instruktorka tak robi z może 7 letnią czarnoskóra dziewczynką, oczy jak 5 złotych przy tym bidusia miała żeby nie utonęła , bidulka na koniec tak się wczepiła w te instruktorke i puścić nie chciała a ta miała ubaw:/ serce mi się rozdzierało przy tym. Dla mnie to męka dla dziecka trauma zero frajdy.
Ja tego tez nie rozumiem nie wiem czy to faktycznie dobra metoda nowa jakas moda moze ja nie nadarzac za trendami nie wiem ale rowniez jak czasami widze jak na roznych nagraniach filikach rodzice lub instruktorzy wkladaja wrzucaja na sile takie maluchy czy starsze dzieci do wody dla mnie to jest chore nie wiem w jaki sposob to ma oswajac dziecko z woda i je zachecic tak jak napisalam no moze sie nie znam ale ja swojemu dziecku w zyciu bym tak nie zrobila i zrobic nie pozwolila
Serio? Nie widziałam nigdy takich filmików, ale uważam, że to okropne. Jak dziecko nie chce, to nie można go tak wrzucać.. Co to ma wspólnego z oswajaniem? Raczej prosta droga do stworzenia traumy i lęku przed wodą.
Serio, całkiem serio :( dla mnie jako mamy to jest nie do pomyślenia i od razu zabrałabym dziecko od takiego pseudo jak dla mnie instruktoranie dałabym rady patrzeć jak dziecko przy tym jest przelęknione.
Ojeny
A nie wydarzyło się coś przez co ma taki atak paniki?
Może spróbuj iść na krzesełka z nim posiedzie, Dogadać się z jakąś nauką pływania żeby móc wejść pokazać mu zajęcia, stopniowo zachęcać.
Takich filmów nie widziałam i nie myślałam,że coś takiego można praktykowac. Mojego ojca tak wrzucono do wody za dziecka dla zabawy i potem się bał wody. Już się pływać nie nauczył, nawet nad morzem głęboko nie wchodził bo nie bał. Ja nie pamiętam by on tyłek zamoczył kiedykolwiek w wodzie
Moze to bunt dwulatka?
Mamy, a jeśli chodzicie z dziećmi na basen to czym się kierowałyście?
Ciepła wodą, bliskim dojazdem, ozonowaną wodą, soloną wodą czy może ceną? Jest wiele czynników to tylko oczywiście tylko kilka wymieniłam.
Sama myślę młodą wziąć na grupowe zajęcia
Czy np jeśli wodą jest zimna to kupowałyście piankowe stroje? Jak z pampersami do wody - które najlepsze ?
Mnie kiedyś zrzucono z koła i zaczęłam topić się. od tamtej pory nie plywam głęboko.. zawsze czuć muszę gunt pod nogami bo wpadam inaczej w panikę.
Na basen jeszcze nie chodziłam , mąż wybiera się z synem. Narazie nie mamy porównania i doświadczenia jeżeli chodzi o wybór …
DaNutka, ja po prostu byłam na wszystkich okolicznych basenach i zostałam tak gdzie najbardziej nam się spodobalo;). Ciężko określić co dokladnie, ale po prostu najlepiej nam tam;).
Co do zrzucania i wrzucania do wody, nie cierpię tego.. Jak byłam nastolatką to kilka razy zostałam zrzucona z pomostu i mimo, że potrafię pływać to i tak była zawsze dla mnie trauma. Opilam się wody, zestresowalam i tyle;(..
Ja nawet gdybym poszła z dzieckiem na basen to wyboru nie mam bo mamy jeden basen hahaha więc iść albo nie następne są jakieś 20-30 km dalej więc trochę daleko
My jeździmy na basen 30 km u nas jest ale nie ma dla dzieci strefy
Inka ,chyba będę musiała obrać Twoje strategię ;)
Kurde a u Was też tak drogo ? 30 minut zabawy w wodzie w grupie 70 zł.... a zajęć jest 10.
Danutka, 70zł za 30 minut? O matko.. Moja starsza chodzi na kurs pływania, zajęcia 45min w grupie z trenerem, za 15 takich zajęć, płacę 380zł. Czyli wychodzi jakieś 25zł za 45 minut. Mieszkam w małym mieście.
Inka no takie ceny ,dlatego dziś narzeczony pojechał do Auchan i kupił małej basenik z daszkiem , jutro dmuchamy i się pluskamy ;)
Dlatego ja swojego zmuszam by dziewczyny nauczył pływać bo jak patrzę na te ceny kursów na basenie to mi szczęka opada.