u nas nie było tego problemu moze dlatego że przy nim byłam
Justyna ja też byłam przy mojej cały czas a nie zawsze to pomagało. Jak była mniejsza łatwiej było ją uspokoić własnie smokiem czy kołysaniem, a teraz jest ciężej. Jednak mi było trudno znaleźć powód płaczu mojej małej…
Bo właśnie im dziecko jest większe tym gorzej dziecko uspokoić, Małemu dziecku wystarczy przytulenie, kołysanie, jak weźmiemy na ręce czy damy mu po prostu smoczka. Z większym może być już większy problem.
Oj widzicie, u Was im dziecko starsze, tym szybciej się uspokaja, a u mnie nie. Nie powiem, bo nieraz wystarczy małego przytulić i powiedzieć:“ciiii, no już dobrzeie płacz, n”, a nieraz nie i płacze w niebo głosy i niczym się go nie da uspokoić, anie smoczkiem, ani przytuleniem, ani rozśmieszaniem, niczym. A mój mały od maleńkości, jak się czegoś wystraszy, mocniej uderzy albo coś podobnego to potrafi się zanieść, czasami nawet w mgnieniu oka robi się siny. I niestety z wiekiem mu to na razie nie przechodzi, więc ciężko go uspokoić w takich sytuacjach
U mnie synek też czasami jak się rozpłacze to trudno go uspokoić chociaż czasami jak się przewróci wystarczy że powiem o zająca złapałeś od razu się śmieje a jak mnie nie ma blisko to leci z taki płaczem i krzyczy mamaa wtedy trudniej go uspokoić musi się wypłakać i przytulić i obowiązkowo dmuchanie rączki albo nózki.
Aga 1989 A może ma jakis niewygody może czegoś brakuje bo u mnie synek teraz zaczał wczoraj wariować i wykopywac mnie z łozka
Justyna stawiam na charakter:) Od urodzenia była bardzo energiczna, mało spała i taka trochę maruda z niej:)
Jak była malutka to w ciągu dnia często spała w chuście, musiała czuć mnie blisko i tak też ją uspakajałam jak ja coś bolało albo miała gorszy dzień.
Teraz jak wpada w histerie bo czegoś jej nie pozwolę to naprawdę ciężko ją uspokoić i z reguły jestem blisko i czekam. W trakcie płaczu i tak mnie nie słyszy ani nie reaguje na nic, więc daję jej czas na wyciszenie a jak się uspokoi to rozmawiamy:)
Jeśli chodzi o upadki to jest odporna na taki ból i nawet się nie zająknie;) Wczoraj na spacerze dwa razy zdarła kolano że jej leciała krew ale ani grymasu na twarzy nie było…
Czytałam kiedyś, że starsze dzieci trudniej jest uspokoić z tego powodu, że mają coraz lepiej rozwiniętą sferę poznawczą, lepszą pamięć. Młodsze dziecko łatwiej zagadać, odwrócić jego uwagę od źródła płaczu. Natomiast dziecko 1,5-roczne już doskonale zdaje sobie sprawę czego chce i dąży do tego, pamięta dlaczego płacze i tak łatwo “nie odpuszcza”. A jeżeli do tego ma “charakterek” to rodzice mają niewesoło. Tak więc Aga, zgadzam się z Tobą, że charakter ma tu duże znaczenie, a to, że mama jest blisko nie zawsze pomaga. Moja starsza córka jak np. upadła czy się uderzyła na placu zabaw, a była z tatą, to nawet nie zwróciła na to uwagi, a przy mnie jak coś jej się stało to wrzask był taki, jakby jej nogę urwało. Czasami też, jak upadła to patrzyła, czy ja widzę. Jak udawałem, że nie widzę, to nie płakała, tylko bawiła się dalej.
Bardzo pomocny artykuł:-) Często dziecko płacze a my bezradne nie wiemy z jakiej przyczyny. Tak jak juz napisaliście mając ustalony rytm dnia, można łatwiej zrozumieć maluszka.
U mnie synek tylko płakał jak był głodny i kiedy był tak mocno zmęczony ze nie mógł sam zasnąć.
Ale były też takie dni kiedy nie płakał ale był marudny i chciał wymusić płacz, znaleźliśmy na to złoty środek. Kiedy zaczęłam szeptać do uszka synka on automatycznie się wyciszal. Bardzo to polubił:-)
Twarda masz córeczkę
Faktycznie starsze dzieci już gorzej uspokoić. I starsze dzieci są już cwańsze i wiedzą, że czasami płaczem mogą coś osiągnąć. Może nie u każdego bo rodzice zazwyczaj się nie dają ale dziadkowie już i owszem.
Jednak jak znamy swoje dziecko to już wiemy, który płacz co oznacza.
Mój mały jak płacze to wiem ze ma kupe
Justyna czyli wrażliwy na nieprzyjemne doznania w pieluszce:) mojej nie przeszkadzało nic mogła spać spokojnie z kupą a wydzierać się kiedy miała zupełnie sucho:) każde dziecko ma inne potrzeby i inną wrażliwość:)
Każde dziecko jest inne i każde dziecko płaczem reaguje na zupełnie coś innego. Jedne dziecko płacze bo ma mokro a inne dziecko z zupełnie innego powodu. Mama potrafi już poznać co może oznaczać ten rodzaj płaczu albo zanim się wyuczy rodzaju płaczu musi szukać w ciemno.
Na początku może być ciężko mój synek zazwyczaj płacze gdy jest śpiący.
Moja córeczka ma już trzy tygodnie.Ale ,gdy płacze jest mi tak bardzo jej żal,że taka mała istotka jest z czegoś niezadowolona.
Powoli próbuję rozszyfrować ten jej płacz.I też stwierdzam,że najczęściej płacze,gdy chce spać.
Najgorsze jest to ,że inni np.mama wtrącają się i doradzają dlaczego ona płacze.
Angel aż się boje tych wszystkich dobrych rad. Ale kto będzie lepiej znał naszego Malucha jak nie Mama?? Przecież nikt nie zna lepiej naszego dziecka jak my.
Angel nie zwracaj uwagi na te wszystkie ciotki dobra rada. Takie osoby jeszcze bardziej będą nas stresować, gdy dziecko będzie plakać, a co za tym idzie zły nastrój, który jednocześnie nasze dziecko będzie odczuwało
Zgadzam sie z magicznypazur. Babcia mojego meza zawsze gdy Mikolaj zaplakal to mowila ze jest glodny mimo ze dopiero jadl. A mnie strasznieto wkurzalo tak samo jak kladlam go na brzuszku to mowila ze robie dziecku krzywde.
Moją córcię trudniej było uspokoić, gdy była bardzo malutka. Teraz jest znacznie łatwiej, bo można ją czymś zająć, pokazać, odwrócić uwagę. Ale wiadomo, że bliskość i ramiona mamy są najbezpieczniejsze ![]()