17 sposobów na płacz niemowlaka

Twoje maleństwo płacze i płacze, a Ty nie wiesz, co robić? Podpowiadamy, dlaczego malec może być rozdrażniony i radzimy, jak go uspokoić.

Właśnie tego się boję, że mogę przegrzewać Maleństwo. Mi ciągle jest zimno, to tym bardziej może mi się wydawać, że dziecku będzie za zimno jeśli nie ubiorę go ciepło(za ciepło).

Bardzo ciekawy artykuł który pomoże nam zrozumieć swoje dziecko. Niby jest to takie oczywiste a jednak nie…

Bardzo pomocny artykuł. Moja córeczka też dużo płacze, zwłaszcza wieczorem. Myślę, że powodem jest za dużo wrażeń. Przez większą część dnia jest sama ze mną w domu, a potem przychodzą siostry ze szkoły, tata z pracy, każdy opowiada jak minął mu dzień i mała może być zmęczona tym hałasem. Staram się ją wyciszać przed snem, ale nie chciałabym jej odsuwać od życia domowego. Myślę, że jak będzie starsza, to będą ją cieszyły te “rodzinne” wieczory.

Mi również podoba się ten artykuł jest bardzo jasny i przejrzysty. Zapewne każda mama była w takiej sytuacji że dziecko plakalo a nam brakuje pomysłu o co też może chodzić. Moja córka właśnie przechodzi infekcję bardzo płacze z powodu gorączki i zatkanego noska. Czasem godzinami spaceruje z nią po pokoju by choć trochę ukoic ten płacz…
Zauważyłam że moja 7 miesięczna córka płacze gdy tylko ja znikam na dłużej. Może być u każdego na kolanach ale w pobliżu musi być mama… Gdy tylko znikam z pola widzenia zaczyna marudzić i płacze…
Chciałabym zwrócić szczególną uwagę na rodziców potrzacajacym dzieckiem, nie należy tego tolerować i bezwzględnie zwracać na to uwagę. To niedopuszczalne, można tym doprowadzić dziecko do kalectwa, a w 1/4 przypadków nawet śmiercią!!a niestety do tej pory spotykane.
Ja byłam świadkiem jak pani w autobusie potrzasnela dzieckiem w autobusie miało może 2 lata bo wstawalo i było niegrzeczne… Zwróciłam jej uwagę, oczywiście nie obyło się bez obelg w moja stronę ale nie pozwolę na to w mojej obecności. Nie jestem za karami cielesnymi swoich dzieci tak nie karam ale każdy wychowuje jak uważa i gdyby ktoś dał przy mnie klapsa dziecku nie wtracilabym się ale jak widzę potrzasanie dzieckiem to aż się we mnie gotuje.

Szkoda , że nie było tego artykułu gdy urodziłam pierwsze dziecko . Długo mi zajęło rozpoznanie i co chodzi z płaczem dziecka oraz jak jemu zaradzić .
Najgorsze były pierwsze dni po porodzie , wiele osób próbowali pomóc , tylko każdy mówił coś innego . Jako młoda mama czułam się zagubiona , Nie wiedziałam co może powodować płacz i że tych powodów jest tak wiele .
Artykuł jest bardzo czytelny i zawiera cenne rady . Pomaga w zrozumieniu dziecka .

Oj co ja się namęczyłam z moją córcią:) a te rady wszystkich naokoło :slight_smile: Ja zdezorientowana i słyszę że głodna ale przecież jadła 20 minut temu to śpiąca więc ją uśpiłam a ona po 15 minutach się budzi i tak w kółko… Po 2 miesiącach słuchania wszystkich w okół mnie powiedziałam STOP:) i wprowadziłam regularność w naszym dniu. Córka miała konkretne pory posiłków snu i kąpieli pozwoliło mi to lepiej odgadywać jej potrzeby jednak ważna była dla mnie wskazówka ile snu taki niemowlak potrzebuje, ile czasu poświęcić na aktywność w ciągu dnia. Chociaż do roku miałam momenty że nie wiedziałam o co jej chodzi ale było to spowodowane skokami rozwojowymi, jest z niej bardzo wrażliwe dziecko i każdy skok dało się odczuć:)

Ojj u nas było mnóstwo metod wykorzystanych przy płaczu od noszenia, bujania, kołysania po odwracanie uwagi etc…
A płacz ? wiadomo… Przez znudzenie, przez chęć przytulenia, czy jak synek był głodny… No i u nas było tak, że Oski się zanosił i do tej pory się zanosi, więc trochę mam problem… Teraz się nauczył, że jak się uderzy, potknie czy przewróci to podchodzi do mnie, czy męża i każe sobie pocałować miejsce, gdzie się uderzył :slight_smile: Nieważne czy to rączka, główka czy śmierdząca stópka :smiley: trzeba całować i koniec :stuck_out_tongue:

Magiczny ale metoda pocałunku mamy czy taty jest najlepsza na świecie i miejsce, które przed chwilą tak bolało ani trochę już nie doskwiera i można wrócić do zabawy. Przynajmniej obywa się bez płaczu.
A jak dziecko się zanosi to moja mama dmuchała w twarz. Jest to na pewno duży strach dla rodziców.

Bardzo fajny artykuł. Na pewno przeczytam go jeszcze nie raz.
Po urodzeniu córki właśnie miałam problem z rozszyfrowaniem co jej jest i na co teraz pora.Jako niedoświadczona matka słuchałam się rad wszystkich obok.Ale co może pamiętać ciotka,która miała dziecko 30 lat temu?
Pamiętam taką sytuację,gdzie moje dziecko płakało całe 2 dni.Wszyscy potwierdzali,że to na 100% zaczęły się kolki.
Próbowałam wszystkich metod i nic poskutkowało.A przyczyną tego płaczu było moje zdenerwowanie.Właśnie wtedy wybieraliśmy się na purtel a następnego dnia na wesele.Chciałam zaznaczyć,że dzieciaczki odczuwają także nasz stan emocjonalny.Ja po prostu byłam zdenerwowana tą imprezą a moja córka również to przeżywała.

Artykuł bardzo pomocny. Mnie najbardziej denerwowały rady wszystkich w koło a gdy synek zaczynał płakać to zawsze mówili że głodny jest mimo tego że jadł przed chwilą. A mnie to strasznie denerwowało.

Rady wszystkich w okol przynoszą odwrotny skutek. Wszyscy radzą mama rozdrażniona a dziecko to wyczuwa. Ja też od tesciow często słyszę bo się uderzy, bo jest głodna. Dla nich dziecko nie ma prawa się nawet skrzywic a co dopiero płakać. A prawda jest taka że płacz jest jedyna forma komunikacji dziecko-rodzic. Dziecko płaczem komunikuje tak swoje potrzeby i czasem trzeba czasu żeby nauczyć się nawzajem.

To ja mam dobrze bo jak dziecko zaczyna płakać to wszyscy się rozmywają :wink: i dobrze - sama sobie dam radę najlepiej a ich rady doprowadziłyby mnie do furii… :wink:

na poczatku był płacz z powodu bólu brzuszka, bardzo szybko się nauczyłam go rozpoznać no i głód! ale to akurat łatwo poznać :slight_smile: a teraz jest gorzej bo doszedł płacz zeby cos wymusić, albo gdy sie nudzi… specyficzny płacz ma kiedy chce do mnie na raczki i sie przytulić. ale jak dla mnie najgorszy jest płacz który pojawia sie czasami w nocy, taki przerazający wiadomo że go cos boli i podejrzewam ząbki…

Dominika u nas też taki się zaczął pojawiać… Mały śpi cichutko i w pewnym momencie zaczyna płakać chociaż bardziej to przypomina pisk i za chwilę znowu jest cichutko… nie znoszę tego bo wstaję na równe nogi za każdym razem…

Najgorszy jest własnie płacz w nocy gdy dziecko się budzi. Ostatnio mój starszak wstawał w nocy siedział i płakał a ja przerażona.

Byłam kiedyś z facetem, który miał dziecko. Mała jeszcze nie mówiła ale jak zaczynała płakać w nocy była to masakra. Zawsze ja do niej biegłam i próbowałam ją uspokoić często jej pomagało jak ją brałam na ręce i po prostu ją przytulałam. Bardzo jej to pomagało. Ale wtedy płacz taki w środku nocy jest najbardziej przeraźliwy.

Szczególnie płacz na początku jest dla rodzica sterujący, potem już rozpoznaje jakie są potrzeby dziecka . Najgorsze są krzyki spowodowane bólem , taki impulsywny płacz jest bardzo poruszający . Rodzic szybko próbuje jakoś zaradzić, przynieść ulgę dziecku , ale różnie z tym bywa.

oj tak jajeczko - u nas teraz taki się pojawia przez ząbki… ech, nie życzę nikomu

Gdy synek płacze najbardziej pomaga wzięcie na ręce ,przytulenie ,odwrócenie uwagi.Gdy był mniejszy pomagało też kołysanie w wózku i podanie smoczka.Czasem trudno jest znaleźć powód płaczu malucha.