Mam dokładnie to samo… ile razy było mi słabo
Mi to zawsze jest słabo, głowa mnie boli, senna jestem i jest mi ciepło i zimno na zmianę. A najlepsze że to dopiero chwile po pobieraniu w gabinecie wszystko ok i nie mdleje
Mnie po pobieraniu głowa boli często więc trzeba dużo płynów w ten dzień pić. No ale ze względu na moją wagę to i tak bym nie mogła oddać
Ja jeszcze nigdy nie oddałam , boję się trochę że właśnie może też odpłynę . Ale nigdy nie mówię nigdy . Może kiedyś nadejdzie ten dzień że i ja oddam ![]()
Gratulacje dla wszystkich co podają krew ! Ja niestety nie mogę ale podziwiam was bardzo
A dla czego np nie możesz bo jestem ciekawa jakie są przeciwwskazania? Ciekawe czy ja też mogę , że zdrowiem ogólnie nic nie mam
Też super akacja jest zapisanie się do DKMS
akurat tam jestem zapisana w bazie i w razie gdyb jakiś mój bliźniak genetyczny będzie w potrzebie to z chęcią pomogę ![]()
Ale wiesz ze to oddawanie krwi okolo 6h ? ![]()
Wiem ![]()
i to jeszcze jakoś inaczej wygląda ze spziku czy coś
ale jeśli to ma uratować komuś życie to warto
No to oddawanie krwi obwodowo, zabieraja z jednej reki, separator odseparowuje to co potrzwba i krew wraca do drugiej reki.
Tez jestem zarejestrowana ![]()
Tak! Też jestem w bazie ![]()
W DKMS tez jesteś zapisana ![]()
Ja zawsze chciałam zacząć oddawać krew tylko jakoś się nie zmobilizowałam, trochę się cykam bo przy pobraniu krwi potrafię zemdleć więc nie wiem czy to dla mnie.
Za to do dkms zapisałam się już ponad 10 lat temu i dwa lata temu się do mnie odezwali. Zaczęłam procedurę, bo mój bliźniak genetyczny zachorował. Ale jednak nie byłam potrzebna.
Wiele osób na etapie gdy się okazuje że jest potrzeba to się wycofuje
ciekawe czy jeszcze skotkasz drugiego Blizianka genetycznego
A opowiesz cos jak wygladała procedura przez którą przeszłaś? Bardzo mnie to ciekawi ![]()
Ja zawsze oddawałam krew ale odkąd zaszłam w drugą ciążę ciągle zachodze w kolejną
i niestety narazie nie mogę oddawać krwi a bardzo bym chciała ![]()
Chciałabym w sumie taki powód mieć ![]()
Zaczęło się od telefonów, zanim list przyszedł telefony codziennie chyba, miałam takie wrażenie. Najpierw się dopytywali czy chce pomóc, wszystko objaśniali, czy mam jakieś pytania czy się nie rozmyśliłam itd. Później czekałam na papiery od nich. Przyszły,dzwonili do mnie gdzie mogłabym pójść krew pobrać gdzie mi lepiej w jakich godzinach itd. Umówili mnie na pobranie krwi do alabu. Cały czas pytali czy dalej chce pomóc. Pobrana krew miałam, dzwonili z wynikami. Później chyba tylko czekaliśmy bo blizniak nie był teraz w stanie przyjąć ode mnie szpiku. Czekaliśmy chyba z miesiąc może dwa i napisali że koniec procedury. Że albo wyzdrowiał, albo nie jest w stanie przyjąć, albo zmarł
późniejszy mój krok to byłby już umówiony termin w szpitalu, ale tylko kilka szpitali w Polsce to robi więc będąc z okolic Olsztyna, miałam wybór albo Gdańsk albo Warszawa. Mówili że np koszt dojazdu zwracają ale czytałam wypowiedzi osób że mają problem z tym, trochę się naczytałam jak się osoby wypowiadały to nie jest to ogólnie tak wszystko super itd
O a czemu nie tak super jak piszą ? Nigdy się w sumie tym nie interesowałam
Ja bardzo bym chciała móc znowu oddać krew a nie mogę bo znowu jestem w ciąży ![]()
a liczyłam że w Wakacje odwiedze centrum krwiodawstwa i zonk tydzień temu dowiedziałam się że jestem w ciąży ![]()