14 czerwca- światowy dzień krwiodawcy

14 czerwca to dzien krwiodawstwa.
Krwi nie mozna wyproduktowac ( jeszcze).
Od zawsze wiedziałam, ze chce byc honorowym dawca krwi.
Dlaczego ?
Gdy urodzilam sie jako wczesniak ( o miesiac i 5 dni za wczesnie) z waga 2 kg mialam zoltaczke. Nie bylam w stanie walczyc i potrzebowalam transfuzji.
Ktos uratowal mi zycie :heart:

Zawsze bede zachecac do oddawania krwi :heart: bo nigdy nie wiemy kiedy my badz nasi bliscy bedziemy jej

potrzebowac.
Zaraz wakacje - wyjazdy,urlopy i… wypadki. To wlasnie latem najbardziej potrzebna jest krew.
Wbrew pozorom to naprawde latwe i szybkie :heart:
Krazy wiele mitow, wiec warto sprawdzic na rzetelnych stronach kto moze byc dawca, a co jest przeciwskazaniem :wink:
I wbrew pozorom - gdy sa apele o krew ze wskazaniem - oddac mozna kazda grupe krwi a w zamian pacjent dostaje tę wlasciwa :heart:

Bardzo bym chciała za kilka lat dostac zlota odznake Zasluzonego honorowego krwiodawcy :heart: ( 15litrów)
Honorowi Dawcy Krwi maja tez duzo przywilejow jak np szybszy dostęp do lekarzy specjalistow, regundowane leki, w niektorych miastach nawet darmowa komunikacje miejska.
W Warszawie kazdorazowo dostaje sie paczkę a w niej: orzeszki ziemne, batony Sante Crunchy, sok, czekolade gorzka, ciasteczka.
Przy wyjazdowych akcjach sponsorzy rozdaja vouchery na paczki lub kawe :heart:

A Wy, oddajecie krew ? Moze ktos z rodziny jest juz zasluzonym dawcą ? Co u Was w miescie dostaje sie za oddawanie krwi ? Jakie sa przywileje i ulgi ?
Potrzebowalyscie krwi lub Wasi bliscy ?

@Mamina dziekiejmy za przypomnienie <3 jako ciezarna narazie jestem wykluczona z tego procesu ale możemy zachecac bliskich do oddania krwi.
Czy w Waszych regionach mozna w latwy sposob oddac krew? Ostatnio rozmawialam z moim tata oddnosnie oddawania krwi i zapytalam go dlaczego juz nie oddaje. Powiedzial ze musialby jechac 35 km do wiekszego miasta i tam oddać krew
… co jest absurdalne. Czasami pojawiaja sie busy w ktorych moznq oddac krew lokalnie ale nie wie o tym niestety z wyprzedzeniem.

To bardzo smutne :pleading_face: swoja droga wlasnie dlatego kocham moje miasto. Ja mam tu wszystko pod nosem. Doslownie wszystko. Do 5 km od mojego domu mam mnostwo sklepow aptek kino galerie handlowa szpital park lasek szkoly przedszkola zlobki a nawet jakies hurtownie.
Nie wyobrazam sobie np dojezdzac 50km do najblizszego szpitala gdybym miala rodzic.
Naprawde smutne jest to, ze brakuje takich miejsc :pleading_face:
Brakuje tez odpowoedniego rozporzadzenia, bo akcje na pewno cieszylyby sie duzym powodzeniem gdyby tylko byly naglasniane. Szkoda ze zamist bilbordow o krwiobusie czy mammobusie wola wydawac na banery radnych…
Wydrukowac ulotki i wrzucic do skrzynek raz na pol roku to tez nie sa wielkie koszta…

U mnie w rodzinie oddają szwagrowie krew. Zawsze dostają czekolady i różne słodkości oraz 2 dni wolnego )dzień w którym obierają i jeden dzień po). U nas Honorowy Dawca ma możliwość korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej, bezpłatne zaopatrzenie w leki podstawowe i uzupełniające do wysokości urzędowych limitów, bezpłatną komunikację miejską oraz zniżki i ulgi w schroniskach, hotelach, sklepach i punktach usługowych.

1 polubienie

Krew udało mi się oddać dwa razy :wink:
Niestety za tym drugim razem jak wstałam z krzesła to miałam mroczki przed oczami, strasznie się źle czułam i mnie tam Panie musiały “ratować” :face_with_peeking_eye: z wiekiem przyszło mi coś takiego że jak widzę igłę czy swoją krew to mi słabo, dlatego niestety już tej krwi nie oddaje :face_with_peeking_eye: ale bardzo wspieram i zachęcam innych bo to bardzo potrzebne

1 polubienie

Jak chodziłam do liceum była u nas w szkole zorganizowana akcja oddawania krwi na miejscu, ale zostałam wykluczona z powodu niedawno przebytego przeziębienia.
Dodatkowo, sporo dziewczyn zostało też odrzucone z racji na wagę, miałam wtedy jakieś 50 kg przy 167 cm i też by mnie to wykluczyło, więc nawet później nie próbowałam.
Zaraz okazało się, że z moją krwią jest nienajlepiej, miałam duże niedobory żelaza, parametry o włos od anemii.
A szkoda bo mam O RH-.

Sama 3 lata temu miałam przetaczaną krew z powodu silnego krwotoku. Spędziłam tydzień na ginekologii.

Dziękuję każdemu kto przyczynia się do tej akcji, mam wśród znajomych osoby które regularnie to robią.

Może kiedy wyniki mi się poprawią, zdecyduję się na oddanie.
Jak na razie się na to nie zapowiada :frowning: Dodatkowo, nie wiem czy to przetaczanie mnie nie wyklucza.

Zarejestrowana jestem za to jako dawca szpiku, może ktoś kiedyś będzie potrzebował pomocy i okaże się moim biologicznym bliźniakiem.

Oo u mnie w szkole też była taka akcja , raz oddałam i jeszcze na fotelu odpłynęłam :sweat_smile: a drugi raz nie mogłam ze względu na przeziębienie :frowning: ale bardzo podziwiam i dziękuję tym którzy oddają krew :two_hearts::two_hearts: wiele robią robiąc niewiele :heart::heart:

Ja oddawalam do czadu az mnie zdyskwalifikowali :frowning: mam w ksiazeczce jreske ze nie moge iddawac w miejscu gdzie pieczatki daja i w systemie wysmakuje na czerwono :frowning: a wszystko przez moje zyly …sa za cienkie slabe i pekaja :frowning:

Ale za to moj tata chodzi co 3m od 30 lat :slight_smile:

2 polubienia

Z ciekawostek Wam powiem ze ja tez dlugo nie moglam oddawac bo nie wazylam 50kg. Pozniej juz dobilam wage i za 1 razem zapadla mi sie zyla… okropne doswiadczenie ale nie zniechecilo mnie. Za drugim razwm udalo sie oddac i to bylo niesamowite uczucie. Wyszlam i jakbym unosila sie nad ziemia…

Pozniej kilka razy nie bylam dopuszczona bo zaczynala mi sie infekcja choc finalnie nic z niej nie wychodzilo… potem pierwsza ciaza, potem probowalam dwa razy i dwa razy znowu kiepskie wyniki. Wtedy na chwile sie poddalam. Dopiero po urodzeniu Kuby jakos znowu wrocily mi checi do dzialania :heart:

2 polubienia

Kurczę, mimo wszystko chciałabym kiedyś jeszcze oddać, wiem że nic na siłę i najważniejsze jest nasze zdrowie i samopoczucie, ale może ta moja fobia na krew sobie pójdzie!:pleading_face::grinning:

Oooo to nawet nie wiedziałam że wag jest wyznacznikiem do oddania,…. To ja bym nie mogła

Ja niestety nie mogę oddawać krwi , ponieważ zaraz odlatuje :smiling_face_with_tear:

Ja właśnie miałam sytuację że w szkole były takie akcje ale zawsze byłam poniżej tych 50 kg i za każdym razem byłam dyskwalifikowana, a że ta waga praktycznie cały czas jest ze mną na takim poziomie to nigdy więcej nie próbowałam podchodzić…:face_holding_back_tears::grinning:

Ale ogromnie zachecam, uważam że to najpiękniejsze czym możemy się podzielić z innymi ludźmi, bo oddanie to jedyna możliwość i jedyna droga skąd możemy taką krew pozyskać :muscle:t2::heart:

A szczególnie wzrusza mnie to, ponieważ sama po porodzie w wyniku silnego krwotoku, ostatecznie potrzebowałam mieć przetoczoną krew…:face_holding_back_tears: i jestem bardzo wdzięczna, że była dostępna, ktoś podzielił się nią i mogłam ją otrzymać, żeby poprawił się mój stan zdrowia :face_holding_back_tears::smiling_face_with_three_hearts:

Ja zawsze marzyłam o tym, żeby oddawać krew ale niestety nie mogę bo po pobieraniu krwi robie sie taka słaba i mam straszne bóle głowy :frowning: konsultowałam z lekarzem i niestety taki mój urok a może poprostu tak psychika działa.

Jestem dumna z osob, ktore oddaja krew i jestem im wdzięczna. Moja babcia korzystała z krwi bo musiała mieć kilkukrotnie przetaczaną wiec wiem ile dobra dają dawcy :heart:

Mój mąż jest honorowy dawca juz od kilku lat i dalej oddaje krew :slight_smile: Teraz dostaje orzeszki, batony, czekolade. Chociaz co jakis czas zmieniają paczki. Ja kiedys chcialam oddac, nawet dwa razy ale jakos nie laciala, źle sie czulam i mam złe wspomnienia z tych wizyt więc nie przemoglam się by sprobiwac kolejny raz.

Bo to jest tak że jak już organizm się przyzwyczai do oddawania krwi ro produkuje jej więcej i chyba potem już trzeba :wink: tak słyszałam

Ja czasami też jak mam więcej probówek do pobrania to kiepsko ze mną, więc nie wiem jakbym zniosła oddanie 0.5l :roll_eyes:

Ja to wiem, że po badaniu krwi nie mam co planować jakiś wymagajacych rzeczy bo zazwyczaj to kończy się tym, że wjedzie dluga drzemka.

Oj taak, właśnie wróciłam z badań krwi i nie wzięła mi jej dużo a czuję się taka osłabiona :face_holding_back_tears:

Ja w ciazy tak mialam… nienawidzilam pobierania krwi wtedy a mialam wrazenie ze ciagle zle trafialam. Raz tylko mi Pan pobieral krew to nawet nie poczulam kiedy bylo wklucie !
Na szczescie po ciazy przeszlo i znowu czuje sie normalnie. No i korzystam z tego ze mam odpoczywac i dostatczyc sporo kalorii :rofl: