11 sposobów na odparzenia pupy niemowlaka

Wiadomo że mycie pod bieżąca wodą też jest ok. ale u nas jak nie posmarujemy jak jest lekko czerwone to za drugim przebranie już jest gorzej ,a synek ma na tyle delikatną skórę że nawet przez dwa tygodnie na czerwone . Nawet jak jest bardzo często przebierany i za każdym razem smarowany. Stosowalam sudocrem też pomaga ale nie starcza na tak długo jak Nivea ale cenowo podobnie jest.

mój mały, tfu tfu, jeszcze ani razu nie miał odpażonej pupci. Jeśli pojawiają się jakieś krostki to psikam octeniseptem, ale to się zdarza sporadycznie. Na początku chciałam używać wacików z wodą do mycia, ale tego nienogarnęłam.… cięzko mim
było pupkę domyć, a woda rozchlapana na pół pokoju… szczęśliwie chusteczki których używamy(dad, linteo) nie uczulają, ładnie nawilżają i jak mam być szczera dobrze się złożyło, bo u manie woda jeat bardzo twarda, a takowa wysusza delikatną skórkę…

Moje dziecko z tych “mało wrażliwych”. Gdy pieluszka pełna- nigdy nie krzyknie, nie zezłości się, z kupą potrafi nawet spać, póki nie skontroluje sama. Wiec zdarza się, że ma czerwona pupę. dla nas pomocny jest bepanthen a przy większych problemach-tormentiol. I codziennie wietrzenie pupy bez pieluchy obowiązkowo.

moja także nie krzyczy gdy pieluszka pełna, ale jednak z odparzeniami jeszcze się nie “spotkałyśmy”
jakkolwiek u nas nie występują - to i tak polecam maść szpitalną, którą sami robią na odparzenia, jednak aby ją zdobyć chyba trzeba leżeć w szpitalu. jest ona ważna tylko przez 3miesiące więc chyba dlatego nie jest w sprzedaży

U nas szczególnie u córci w odparzenia nie trugno. Wystarczy chwilka w pełnej pieluszce i pupa czerwona. U nas zwykłe kremy nic nie działają jak już coś się dzieje i kilka razy ratowałam się tormentiolem.

A czy któraś z Was może używała maść cynkową na odparzenia taką robioną specjalnie w aptece?

Moja córka jak miała kilka miesięcy to dopadło ją odparzenie pomoga maść neomycine+clotrimazolum stosowane na zmiane,pomogło szybko.
Na lekki odparzenie z kolei synkowi pomogła kompiel w krochmalu ninio biolife,a potem maść bepanthen

U nas odparzenia - takie zaczerwienienia występują bardzo rzadko. Mamy Linomag, Nivea i Sudokrem. Pieluszki zmieniamy bardzo często, dużo wietrzymy plus mycie gdy jest możliwość. Kremów nie używam po każdej zmianie pieluszki, jedynie gdy pojawi się zaczerwienienie.

U nas ostatnio problem się nasilił. Myślę, że problemem jest reakcja na rozszerzenie diety. Synek bardziej reaguje skórnie, a córka właśnie układem pokarmowym i kupką :/. Ostatnio nie dosyć, że ma problemy z wypróżnieniem się - więc dokładnie wiem kiedy robi kupkę, to dosłownie za chwilę pupcia jest już czerwona - momencik tylko jest przy skórze. Nie wiem jak z tym sobie poradzić. We wtorek mamy alergologa może coś doradzi.

mamuska wspolczuje tobie a tym bardziej dzieciaczkom…moby udalo sie cos poprawic… a co do odparzen to dobre jest wietrzenie pupci, uzywanie kremow specjalnych do odparzen ale takich po ktorych skora oddycha…jednak dla mnie najlepsza jest maka ziemniaczana…uzywam czesto mokrych chusteczek jednak jesli jest potrzeba to wole umysc pupe pod prysznicem czy kranem mydelkiem lub zelem dla niemowlat…wtedy wiem ze pupka dziecka jest czysta na 100%… po porodzie polozna po pierwszej kupce zle wyczyscila maluszkowi pupke i jaderka…maluch dostal przez to straszne odparzenia…byly takie ze az rany sie porobily…niby wiedzialam o to jak dbac jednak wszystkie kremy zawodzily…i moja mama zarzucila pomyslem by uzyc maczki ziemniaczanej…jak reka odjal…maly dwa dni po uzyciu mial skore juz zaleczona… moge polecic bez problemu

A jakie kremy do pupy używacie na co dzień, jak nie odparzenia?

U nas nawet na co dzień jest w użyciu Bepanthen maść ochronna, tak okołokupkowo :-). A jakbym nie miała jego to pewnie używałabym zielony Linomag, bądź żółty Alantan.
I tak postawą pielęgnacji jest u nas przegotowana woda, gazik, dobre osuszenie i dobrej jakości pampersy. Efekt - przez 7 miesięcy nie odparzylismy pupy naszej córki ani razu.

ja bez odparzeń nie smaruje niczym :slight_smile: Jak już to przez pół godziny dziennie zawsze wietrzymy pupę :wink: i dziecko szczęśliwe i pupa zadbana :slight_smile: używam sudocremu,bepanthen czy czegoś w tym rodzaju dopiero gdy odparzenia się pojawią :slight_smile:

Jak pupka dziecka nie jest odparzona to można użyć zwykłej zasypki, albo niczym nie smarować. Najważniejsze to częste wietrzenie pupci. Można kupić sobie jakiś specjalny podkład i na kilka minut położyć na nim dziecko z gołą pupką. Jak już pupcia jest czerwona to wtedy trzeba jak najszybciej posmarować, u nas sprawdza się Sudocrem. Warto również smarować pupkę na noc, bo w nocy nie przebieramy tak często pieluszki i pupka robi się mokra.

Dziewczynkom nie powinno się aplikować zasypki i ja nigdy nie używałam dla chłopca nawet . Uważam,że trzeba działać jak coś się dzieje a tak wietrzyć pupę i u nas się sprawdza :wink:

Ogólnie zasypek nie powinno sie używać. To już sąmprzestarzałe metody, które okazało się że robią więcej szkód.

U nas zawsze było na pierwszym miejscu wietrzenie pupy. Zakupiłam podkłady do przewijania i na tym kładłam małego. Polecam te z belli, bo te z rossmana nie są takie fajne. Dodatkowo tak profilaktycznie była masc bepanthen, ale to też nie zawsze. Z reguły była kładziona po kupce. Raz nam się pupką odparzyła, ale wietrzenie też wtedy bardzo dużo pomogło. Jak zaczęłam rozszerzać dietę synkowi i zaczął jesć warzywa i owoce to i te kupki inne były i trzeba było bardziej uważać żeby pupka się nie odparzyła. Ale tak raz/dwa razy w tygodniu stosuje krochmal. Po tym wszystkie zaczerwienienia szybko znikają.

Z tymi kremami to widzę, że jest różnie. Bo my już 5 miesięcy szukamy tego idealnego dla nas. Zaczęłam od tych, które najbardziej przy za czerwienieniach pasowały synkowi: czyli bepanthen, sudocrem i alantan żółty, nivea, ale jakoś córce nie służą. Synowi na co dzień pupę smarowałam linomagiem, ale ten u nas też się nie sprawdza. Widzę, że ona ma dużo bardziej wrażliwą skórę. Na szczęście udało nam znaleźć idealne pieluszki. Teraz pupę dużo wietrzymy, ale nadal nie mamy idealnego kremu do stosowania na co dzień.
Najlepsza dla córki na czerwoną pupkę jest mustela.

Beata74 z tymi zasypkami to jest tak,że szczególnie latem to wszystko się parzy w pieluszce i robią się gródki,które wchodza w w miejsca fałdek,a to powoduje zaczerwienienia.

Mamula proponuję udać się do pediatry by przepisał maść robioną w aptece np. z zawartość maści cynkowej. Sama zakupiłam takie opakowanie, które jest mega duże za grosze i bardzo skuteczne. Maść z łatwością się wchłania tworząc taką jakby warstwę ochronną, pupa jest delikatna w dotyku bez zaczerwienień.