10 rad, jak nie urodzić przed terminem

Przyszłe mamy często nie mogą doczekać się rozwiązania. Chciałyby już móc przytulić swojego maluszka. Jednak należy pamiętać, jak ważne jest, by dziecko pojawiło się na świecie w terminie. W naszym artykule o tym, jak minimalizować ryzyko przedwczesnego porodu.

Ja bardzo nie mogłam się doczekać kiedy na świat przyjdzie moja córka , ale bardziej starałam na nature i kiedy dzidzia sama zdecyduje. Dbałam o siebie , o odp dietę by nic dziecku nie brakowało i było mu dobrze w brzuszku mamy :wink:

Bardzo fajny artykuł, teraz mi potrzebny bo na czasie w moim życiu :slight_smile: W sumie to chyba wszystko spełniam w nim… :wink: Ale jak wiadomo, każdy organizm jest inny, i choćby było wszystko wzorowe, i tak może się zdarzyć coś nie po naszej myśli. Dużo chodzę, zdrowo się odżywiam. przyjmuję leki i ani rusz mi je odstawiać bo to"leki" Lekarz na pewno nie chce zaszkodzić dziecku :slight_smile:

nie… w sumie to musiałabym wyeliminować stres do minimum, bądź całkowicie go wytępić… Ale wiecie "nie bez powodu na topie są dowcipy o teściowych " :slight_smile:

"Ile teściowa powinna mieć zębów?

  • Dwa. Jeden do otwierania piwka, a drugi żeby ją cały dzień bolał " :wink:

Pod koniec ciąży strasznie nie mogłam się doczekać kiedy córcia będzie już z nami …W ostatnich tygodniach starałam się już częściej leżeć , nie nosić ciężarów … nie stresować się , jeść zdrowo i pić duzo wody , dotleniać się . Ćwiczenia jakie mogła wykonywać które pozwalały się zrelaksować … słuchanie ulubionej muzyki … cudowne i niezapomniane chwile … :slight_smile:

ja już jestem po dwóch porodach i nie miałam problemów z przedwczesnym porodem, a wręcz w drugą stronę, moim córkom nie spieszno było wyjść na świat…jedna się urodziła 5 dni po terminie, a druga 6 dni po termie…całą ciążę dbałam o siebie, jadłam zdrowo, dużo się dotleniałam, chodziłam do lekarza co 3 tygodnie, bo wiedziałam że muszę dbać nie o siebie, a o swoje dzieci

Ja rowniez nie moglam sie doczekac msluszka ale od kad istnieje zagrozenie przedwczesnym porodem pragne aby moj skarb jak najwiecej czasu spedzil w brzuszku. Zalecone jest lezenie ale ciezko pozbyc sie stresu kiedy przy calej wzorowej ciazy nagle pod koniec pojawiaja sie skorcze szyjka sie skraca pojawis sie nsdcisnienie i istnieje mozliwosc ze nie bede mogls urodzic naturalnie a tylko przez cc :cry: jak w takim wypsdku pozbyc sie stresu?

U mnie też było grozone przedwczesny poród bo mialam bole brzucha i strasznie twardy brzuch lekarz kazał odpoczywać i zalecił 3xdz magnez i odpoczywać i niestresowac się. Ale wiadomo wszystko można unikać ale stresu jest ciężko uniknąć niestety ale naszczescie urodziłam w terminie cc czyli w 38tyg. I synek zdrowy :-] skala apgar 10-10:-]

ja muszę czekać na maleństwo do sierpnia ale już bym chciała je zobaczyć i przytulić :slight_smile:

W pierwszej ciąży po wizycie w szpitalu, w 30 tygodniu okazało się, że ze względu na skurcze jest zagrożenie przedwczesnym porodem. Ciążę donosilam niemal do terminu; )
Drugi synek przyszedł na świat przez planowane cc ale stres w szpitalu spowodowalby, że akcja zaczęłaby się sama szybciej…

I tak do samego końca (choc nie powinnam) nosiłam starszaka na rękach i na całe szczęście nic się nie stało…

Stresu w ciazy (zzagrożonej na pewno) nie da się zupełnie uniknąć…

Bardzo fajny artykuł.Jak byłam w ciąży to nie mogłam się już doczekać kiedy moje maleństwo się urodzi i go przytule.Tak bardzo czekałam na ten dzień,pod koniec to odliczałam już dni.Urodziłam w 39 tygodniu przez cc.Synek urodził się zdrowy i gdy go pierwszy raz zobaczyłam jak mi go przyłożyli do siebie i kazali całować to się popłakałam.Taki był malutki,nie mogłam się nim nacieszyć!To był mój najszczęśliwszy dzień w życiu i z przyjemnością chciałabym to jeszcze kiedyś powtórzyć!

Ja uniknęłam tego ostatecznego wyczekiwania ostatnich tygodni ponieważ akcja porodowa zaczęła się w 35 tyg. Wszystko dobrze się skończyło więc się bardzo z tego cieszę ale nie wiem co miało wpływ na to, że ten poród zaczął się wcześniej. Uważałam na siebie, sterów nie miałam więc chyba to, że dzieciakom było ciasno :slight_smile:

Leila moze nie mogly sie pogodzic juz i bily sie o wiecej miejsca :wink:
Najwazniejsze jest to ze sa zdrowe :slight_smile:

Duże ilości kwasów omega 3 mogą zapobiec przedwczesnemu porodOwi. Ja osobiście przyjmowała w ciąży 1 gram kwasów dziennie

Z zaciekawieniem przeczytałam artykuł, ponieważ u mnie istnieje duże prawdopodobieństwo przedwczesnego porodu: poprzednia ciąża zakończona w 35 tc, wiek powyżej 35 lat, mięśniaki. Staram się myśleć pozytywnie, dobrze się odżywiam, chodzę na spacery, staram się nie przemęczać. Najgorzej jest jednak z opanowaniem stresu, bo każda z nas ma jakieś powody do niepokoju. Tak naprawdę to do dziś nie wiem, dlaczego poprzednia ciąża zakończyła się wcześniej, gdyż nic nie wskazywało na to, że mogę wcześniej urodzić. Na szczęście córka urodziła się zdrowa i dziś jest wesołą ośmiolatką.

Ciekawy artykuł, tym bardziej ze im blizej porodu to doszukuję się objawów czy nic sie nie dzieje u mnie za wczesnie , strach ale i w domu juz teraz kaza mi duzo odpoczywac i dbac no więc im wieksza i ciezsza jestem tym staram sie zachowywac te wskazowki.

Będąc w ciąży obawiałam się,że mogę urodzić wcześniej,strach narastał,kiedy pojawiały się różne dolegliwości. Większość ciąży przeleżałam w szpitalu i urodziłam przez CC córkę 5 tygodni wcześniej,na początku płakałam i bałam się,że coś będzie nie tak.Niedługo córeczka skończy roczek i jest zdrową i wesołą dziewczynką,która już próbuje chodzić :slight_smile:

Ja urodziłam przed terminem ale to ze względu na zakażenie układu moczowego. Miałam nawet nie jechać jak poczułam ból ale ktoś czuwał nade mną,że wysłał mnie do szpitala dosłownie na kopach :slight_smile: Gdybym to przegapiła to od bakterii może by dziecko miało problemy… Nie chcę myślec.
Po za tym z każdą dolegliwością trzeba konsultować się z lekarzem. Czasem lepiej o jeden raz więcej pojechać na izbę przyjęć panikując bez potrzeby niż o jeden raz za późno lekceważąc jakiś objaw… Nawet jeśli są bóle/skurcze warto skonsultować się z lekarzem,nawet telefonicznie żeby nas nakierował co robić i czy to normalne. Bo skurczom przedwczesnym można zapobiec :slight_smile:

roxi ja sie boje ze tez mam cos z ukladem moczowym bo od poczatku ciazy mam slabe wyniki moczu i podejrzewali u mnei paciorkowca ale na razie staram sie myslec pozytywnie

Moje maleństwo nie chciało wyjść na świat . Miałam jednak mały incydent w 26 tyg gdy się bardzo zdenerwowałam. Powiedziałabym nawet że spotkała mnie rodzinna tragedia. Wtedy trafiłam do szpitala z plamieniem i skurczami. Mała dostawała sterydy żeby płucka szybciej się wykształciły. Uważam więc że wasze samopoczucie i stan ducha jest bardzo bardzo ważny. Starajcie się relaksować a w razie stresów myśleć ze już niedługo przytulicie swoją kruszyne:)

A ja zawsze miałam problem z pęcherzem… W ciąży praktycznie rzadko się zdarzało co dziwne,jedynie bakterie w moczu ale to dlatego,że czasem go źle pobrałam…

Ja wiele razy jak się zdenerwowałam to miałam skurcze. A!!i nie dźwigać. Ja durna dzień przed szpitalem niosłam wielką torbę z zakupami,żeby udowodnić,że mogę wszystko i po paru godzinach poczułam mokro… Na drugi dzień zakażenie pęcherza,na usg mało wód i w badaniu wyszło,że sączą mi się wody…