W moim szpitalu tez jest tylko gaz rozweselający i nic poza tym.
Tylko ze moja kolezanka rodzila niedawno i pytajac o mozliwosc podania jej gazu uslyszala odpowiedz ze jest awaria…;/
no i musiala rodzic bez zadnej mozliwosci znieczulenia.
Wiec ja sie nastawiam tez ze niestety ale bede rodzic bez niczego, wole sie milo zdziwic jesli bedzie mozliwosc znieczulenia, ale lepiej sie nie nastawiac ze pojdzie lekko.![]()
Mam czasy w których technologia goni jeden wynalazek za drugim a tu przy porodzie który jest od niepamiętnych czasów brak postępów. Nie dość że niby istnieje możliwość to co odmawiają albo niema personelu alb zwyczajnie Nie chce się im udostępnić.
Czym jest piłka czy prysznic w ostatniej fazie porodu jak nie jesteśmy w stanie chodzić a ból jest tak ogromny ze nie da sie go z niczym porównać. Gaz to już powinien być standard w każdej placówce , nie mówię o znieczuleniu zzo bo widomo że może nie każdy szpital stać ale teraz Gdy dostają większe dofinansowanie mogli by się postarać a nie mieć pretensje “Następna by chciała mieć znieczulenie” jakby to jakaś łaska była
Gdzieś mi się obilo o uszy ze od przyszłego roku ma być tak ze w każdym szpitalu muszą posiadać różne znieczulenia do porodu i ich udzielić jesli kobieta zechce. Nie wiem czy to prawda ale ktoś mi to mówił ze jakas uchwala ma wejść czy coś ![]()
Fajnie dla innych kobiet ja już raczej nie skorzystam. Niech to wszystko idzie do przodu bo narazie jest marnie z naszym NFZ. Niech nasze córki rodzą w przyzwoitych warunkach i z możliwością wyboru.
Widzisz Hirudo dobrze wiedzieć. Ja urodziłam w czerwcu wiec sie jeszcze nie załapałam:)
Ja urodzę pod koniec sierpnia, a też się nie załapię, bo, jak wiadomo, wprowadzono nowe wytyczne, ale z przestrzeganiem gorzej, bo szpitale nie prszystosowane.
Szkoda że takie mają z tym ruchy
Hirudo myśl posiadania już na tym świecie dziecka da siłę na poród bez, jakoś nie jedna dała radę, dasz i ty
jeśli jest możliwość to trzeba też się innymi metodami ratować, chcę tak by było najprościej.
Powiem wam że z jednej strony się cieszę że doswiadczylam czegoś tak naturalnego pięknego nawrt jeśli to był ból, bez żadnych znieczulen. Kobieta się tylko utwierdza w tym że jest silna i zniesieni wsztstko.
Także może nie będzie tak źle u Ciebie :-))))
AmiAga - bardzo ładnie to powiedziałaś. Kobieta potrafi znieść bardzo wiele i przetrwać. Potwierdzam, ze poród jest piękny i cudownie jest go przeżyć bez ogłupiaczy i w pełni świadomie. Dodam też, że naprawdę może być przyjemny, nawet można rodzić bez bólu. Ja rodziłam krótko, przyjemnie i wspominam to pełni radośnie. więc można! Ale znieczulenie jest fajną alternatywą i świadomość, że nam się należy już jest wsparcie.
Tak to prawda, że kobieta w tej chwili jaka jest porod odkrywa w sobie takie pokłady sily i energii ze az to niemozliwe.
Ja rodziłam tez sn bez znieczulenia i podczas porodu jak parłam przez chwile tak sie wylaczylam i dałam z siebie wszystko ze sama nie wiem jak ja to zrobiłam:)
Dostałam takiej mocy tak zebrałam i skumulowałam wszystkie sily i wyparłam synka.
Jesli ktos tego nie przezyl to moze nie zrozumiec o co mi chodzi. Nie umiem opisac slowami tego jak to jest rodzic sn bez znieczulenia. Jest bol to prawda ale zarazem jest tyle sily ze bol schodzi na drugi plan.
Jeszcze jak sie poczuje ze glowka wyszła i trzeba dalej walczyc bo juz prawie malenstwo jest na swiecie…
Mysle ze kazda kobieta powinna doswiadczyc chociaz raz porodu sn bez znieczulenia mimo wszystko.
Wszystko da sie przezyc a na prawde kobieta podczas porodu jest niczym superwoman ![]()
Krzyk dziewczyny czasem krzyk pomaga, nie bójmy się krzyczeć heh byle dzidziusia nie wystraszyc ![]()
Mi ze jeszcze bliska osoba dzuskw na nas łagodzące choć nie każda rodzące chce mieć wtedy kogoś przy sobie bo i też nie wszędzie można :-/
Dokładnie Zofia też nie mam z porodem związanych złych wspomnień bo był piękny i krótki nie sądziłam że będzie mi to dane, ale życzę każdej rodzącej takiego wspaniałego doświadczenie bez tej traumy o której się dużo słyszy.
Aga ja to nawet sobie główkę pomacalam jak wychodziła moje zdziwienie było nie małe jak poczułam włosy heh ( a dodam że się depilowalam przed ![]()
Fajnie się czyta te wasze opowieści mi niestety nie było mi dane urodzić naturalnie chodź bardzo chciałam, miałam rozwarcie na 3 palce i moja malutka nie chciała zejść niżej więc zrobili mi cesarkę … Ale przynajmniej nie było u mnie komplikacji i mała urodziła się zdrowa…
A żadna z Was nie wspomina, czy używała piłki podczas porodu, a mnie by to bardzo interesowało.
Tam gdzie ja rodziłam była piłka faktycznie w pomieszczeniu z prysznicem i można było z niej korzystać ja nie miałam takiej potrzeby ale widziałam ze mamuśki korzystały oczywiście w ramach higieny krocza to robiły to na podkładach.
Nawet nie wiem jak to jest na takiej piłce pewnie fajnie od razu mi się przypomina taka dla dzieci do skakania tylko na takiej siedziałam.
Pewnie mamy korzystające ze szkoły rodzenia wiedzą więcej w tym temacie sama oglądałam filmik ma YouTube jak siostraAnia się wypowiada o niej chyba w 33tc ![]()
Hirudo u mnie była ale dzięki ZZO była mi zbędna a i poród trwał 4 godz, więc nie było kiedy na niej skakać. W szkole rodzenia za to używałam często , ale w formie ćwiczeń czy zabawy:-).
Ja też znam piłkę tylko ze szkoły rodzenia więc nie pomogę Ci w tym temacie ![]()
Ja sie dziwie czemu nie mogłam korzystać z pilki drabinek i innych udogodniem skoro miałam wywoływany porod moze takie skakanie na pilce by mi pomoglo??
Do dzis mnie to zastanawia czemu musiałam lezec odłogiem z ta kroplowka albo po zastrzyku niz sie poruszac.
To bardzo ciekaw takie wlasnie metody może by przyspieszyly
chyba że nie było ci wskazane Aga taki frasunek przed porodem bo ty i tak chyba miałaś z tegi co pamiętam z opisów jakieś kłopoty i zalecenie leżenia, ale czy ma się jedno jakoś do drugiego nie wiem, pewnie w tym wszystkim sama nie zapytalas nawet o możliwość skozystania z tego typu sprzętów dostępnych ![]()
No dokładnie ja byłam taka zestresowana i zajeta ze przez mysl mi nie przeszlo, zreszta mialam akurat wredna polozna i nawet bym nie chciala jej zagadac o jakas mozliwosc skorzystania z pilki…
Kurczę, to żadna mi z Was w tej kwestii niestety nie pomogła. Trudno. Ja mam zamiar z piłki skorzystać, więc pewnie zdam Wam relację, jak będę “po” czy przyniosła jakąś ulgę. PS. Dziś zaczął się 40 tydzień, a maluszek specjalnie się jakoś na ten świat nie pcha…
Jejku Hirudo ! Lada chwila i maluszek będzie w Twoich ramionach:) Toć to szok jak czas szybko leci ![]()