tez czasami myślę czy się nie zdecydować..długo już za mną chodzi ten temat.le tez mam obawy o ból
Aneczka może i nawet pediatry córki, może jakiś pojęcie o tym ma, a jak nie to tak jak moniczka pisze zadzwonić do dkms albo maila napisać ;)
Weronisia myślę, że uratowanie komuś życia jest warte takiego bólu. Na stronie dkms na fb jest mnóstwo historii ludzi, którzy oddali szpik. Ale tez to nie jest powiedziane, że oddasz ten szpik. Ja jestem w bazie 9lat i najwyraźniej mój brat bliźniak ma się dobrze ;)
Moniczka może i masz rację
Ja nie oddawałam ale jestem zarejestrowana jako dawca. Szczerze dla mnie nie ma się nad czym zastanawiać czy boli czy nie. Przecież tu chodzi o czyjeś życie więc wybór jest prosty.
Czyli to że jesteś zarejestrowana to może się zdazyc że szpik nikomu się nie przyda?????
Weronisia prawda jest taka , że maly procent ludzi zarejestrowanych jako dawcy szpiku , są jego dawcami. Mało kiedy nasz bliźniak genetyczny tego szpiku potrzebuje. Uważam, że warto być zarejestrowanym , bo może akurat się trafi, ze ktoś właśnie nas będzie potrzebował i uratujemy komuś życie ;) to nie jest tak, ze jak jesteś zarejestrowana jako dawca, to od razu oddasz szpik. W większości przypadków wgl sie nie oddaje tego szpiku.
Gugi to teraz rozumiem juz...dzieki za wyjasnienie
Warto pomagać i być zarejestrowanym a noz nasz szpik się przyda komuś.
Weronisia trochę chaotycznie to napisałam, ale najważniejsze że zrozumialas ,)
Najgorsze jest gdy ktoś zarejestruje się w bazie jako dawca szpiku a później że strachu gdy szpik jego jest potrzebny wycofuje się.
Gugi czasami w chaosie szybciej zrozumie się drugiego...wiesz pewnie te same fale ha ha ha
Adamos to prawda tak też się zdarza. A to jest najgorzej bo dla drugiej osoby umiera nadzieja
Weronisia haha tak to jest jak się odpisuje w trakcie obowiązków :D
Adamos ja osobiście nie słyszałam o takich przypadkach, ale na pewno jest to straszne, ostatnia nadzieja umiera.. :/
Ogólnie kampania jest w telewizji o zostaniu dawca szpiku ale tak od strony dawca biorca gdy już ten szpik ma być pobrany mało się mówi jak to wygląda jakie badania wcześniej trzeba wykonać czy to bardzo boli te pobranie materiału. itd.
Nawet jeśli bardzo boli to co z tego. Tu nie chodzi o jakąś pierdole tylko życie drugiej osoby która ma rodzinę dzieci lub sama jest dzieckiem. Nie wiem dla mnie wybór jest prosty co innego gdyby było to ryzykowne dla własnego życia ale to tylko chodzi o ból który podobno już teraz też nie jest jakis ogromny ale napewno nie jest przyjemny. Faktycznie to że naprawdę oddamy szpik to jak wygrana w lotto raczej nigdy nie padnie ale sama myśl że możemy komuś pomóc już jest wygraną.
Karolina ja mam właśnie takie samo podejście do tego ;)
Adamos na fb jest mnóstwo historii , napisanych przez dawców jak to wygląda, więc czasami takie poczytanie tez nam dużo daje ;)
w sumie warto poczytać a pewnie nawet strach znika...
Czasem przeczytanie o tym nie starczy jak ktoś w panikę wpadnie
Weronisia myślę, że warto. Przeczytałam ich mnóstwo i to utwierdza w przekonaniu, że każdy powinien zapiac się do bazy
Tak dziewczyny ratowanie komuś życia to jest coś nie do opisania. Mój mąż oddawał krew brat nadal oddaje. Warto pomagać bezinteresownie.