Znieczulenie podczas porodu naturalnego

Właśnieśnie tak myślę że najgorsze da te bóle parte zresztą od wielu mam to słyszałam że ból naprawdę mega jest . Mogę sobie tylko wyobrazić bo ja miałam dwa cięcia cesarskie

Tak ten ból jest straszny, ale później się o wszystkim zapomina i jak już jest dziecko to się o tym nie myśli

Niektórzy wolą się zdecydować na bóle porodowe niż na znieczulenie przy cesarce bo to jednak jest nie mały ból więc zależy od człowieka podejrzewam aczkolwiek jednak po porodzie naturalnym szybciej się dojdzie do siebie niż po cesarce 

Tak bóle oby dwu porodów są porównywalne ponieważ miałam znieczulenie całkowite i nie życzę nikomu narkozy całkowitej podczas porodu nie wiem co się ze mną działo i z dzieckiem a po tym znieczuleniu mi było ciężej i dłużej dojść do siebie. 

No właśnie, po cesarce dłużej się dochodzi do siebie i cieszę się że rodziłam naturalnie bo po kilku dniach byłam w pełni sił 

Ja podchodzę do tego tak że po prostu muszę urodzić. Nie liczę że los będzie łaskawy, bo czas ma być to będzie. Nie ma pierwsza i ostatnia. Trzeba urodzić i wracać do domu z maluszkiem :) taka mała misja na koniec listopada :)

Ja też śmigałam po naturalnym mimo że po tygodniu mi się szwy rozeszły to starałam się w miarę możliwości stanąć na nogi żeby zrobić coś w domu i koło dziecka żeby od razu nabrać wprawy i lepszej organizacji 

Każdy poród jest inny i zarówno po naturalnym jak i po cesarce można długo dochodzić do siebie lub szybko. 

 

Ja miałam poród naturalny wywoływany i miałam znieczulenie bo po wywoływaniu byłam już ledwo żywa więc wiem, że bym już nie dała rady bez znieczulenia. Ja akurat znieczulenie zniosłam dobrze, nie miałam żadnych komplikacji czy bólów ale z racji tego, że miałam podaną oksytocyną by wywołać poród całą akcja przebiegała bardzo szybko i w dwóch miejscach pękła mi szyjka macicy dlatego trzeba było zszywać. Niestety po zszyciu człowiek dłużej się goi więc u mnie był bardzo długi połóg i ponad 6 tygodni dochodziłam do siebie, nie mogłam w tym czasie nawet pójść na spacer z dzieckiem bo gdy zbyt długo byłam na nogach to zaraz pojawiał się straszny ból i większe krwawienie. Teraz już super się wszystko zagoiło :) 

Ja rodziłam 3 razy za każdym razem bez znieczulenia naturalnie. Szybko dochodziłam do siebie. Najgorzej było za pierwszym razem. Ale kolejne porody wspominam nawet przyjemnie.� Kolejny poród powinien być już łatwiejszy. Jak źle się czułaś po znieczuleniu to rzeczywiście może spróbuj bez. Wszystko zależy też jak duże bd dziecko jak mniejsze to jednak łatwiej urodzić i jak mocno jesteś odporna na ból.

Pewnie że to misja w pewnym rodzaju ale jak ktoś ma dochodzić do siebie po porodzie 2tygodnie to naprawdę jest ciężko, opieka nad małym i funkcjonowanie domowe.

To zależy od organizmu 

Dużo zależy jak przebiega dany poród ale głównie po cięciu dłużej dochodzi się do siebie . Rana po cięciu musi się zagoić organizm musi dojść do siebie 

mysle zę wszystko zależy od przebiegu porodu po pierwszym porodzie kolejnego dnia śmigałam i jak to oceniali inni jak bym nie rodziła;) 

za to drugi dał do wiwatu;( i tutaj juz opiekę musiał podjac nademną maż;( w szpitalu nie było najlepiej przez co byłam dłużej na obserwacji.

Wszystko zalezy od stuacji jak dany poród bedzie przebiegał czy bedzie pękniecie czy go nie bedzie czy beda dodatkowo jakieś komplikacje, bo takie porównywanie porodu zarówno naturalnego jak do cc  jest zalezne od tego jak dany poród przebiegnie a jak wiadomo nei każdy naturalny jest identyczny tak jak i cesarka ;)

ja rodzilam bez znieczulenia, przyjechalam za pozno podobno.

jedyne co dostalam to gaz, ktory i tak nie dziala :D

wiec czulam sie jakby mi ktos na zywca noge odcinal pila mechaniczna :D nie polecam

to zależy od organizmu tak naprawdę, ja miałam z znieczuleniem ale miałam wrażenie że nie działało, może dlatego że stres wpływał na to

Moje podczas cięcia w kręgosłup podczas pierwszego cięcia działało niemal po chwili a w drugiej czucie miałam nadal po podaniu 

Ja nie miałam ale chciałam położna powiedziała mi ze nie dają 

Słyszałam że tak właśnie robią to po co są te plany porodu choć i tak nikt się do życzeń rodzącej nie stosuje ?

Dają te plany porodu bo muszą, a tak naprawdę to wcale na nie nie patrzą tylko odkładają na bok. Przynajmniej u mnie w szpitalu tak było. Plan porodu dostałam przy silnych skurczach (chociaż w szpitalu byłam już 10 godzin wcześniej) i też przy silnych skurczach dostałam zgodę na szczepienia. Jak dla mnie to nie był odpowiedni moment bo wtedy skupiałam się na bólu i na tym żeby wreszcie urodzić.

Plan porodu pewnie jest wymagany przez szpital w razie i żeby papier się zgadzam. Ta biurokracja nas kiedyś wykończy.