Mamuśki powiedźcie mi kiedy poczułyscie że robi wam sie w tym macierzyństwie latwiej? Który miesiąc tydzien czy moze któryś skok rozwojowy zmienił to zycie z niemowlakiem na latwiejsze ?
Wiadomo kazde dziecko jest inne nie ma co porównywać.
To zależy zawsze od dziecka. U nas troszkę łatwiej jest jak się córka zaczęła sama przemieszczać po macie. Póki co turlać i piwotować, ale dzięki temu daje radę dosięgnąć zabawki itp
U nas początek więc cały czas jest falami
Każdy mi mówił że jest taka granica 3 miesiąca i ja na nią batdzo czekałam
I faktycznie pod pewnym względem jest łatwiej ale przyszyły inne trudności no i tak to będzie pewnie cały czas wyglądać
Ja liczę na to że jak syn pójdzie na nogi to będzie łatwiej ale każdy mi mówi żebym lepiej wcale na to nie czekała ![]()
Ale dużo czasu jeszcze mamy do tego
Najpierw pomyslalam tak jak zaczal pelzac. Ale w tym momencie skonczyly sie pewne trudnosci a zaczely inne. Musialam miec oczy dookola glowy ![]()
Takze jedno sie konczy a drugie zaczyna, to dosc indywidualne co jest trudniejsze. Bo z jednej strony juz czyms sie zajmie a z drugiej duzo bardziej niebezpiecznie staje sie w domu ![]()
Ja to zaczęłam odczuwać ok 8-9 miesiąca… jakoś tak odżyłam po połogu, mały lepiej spał i mniej wisiał synek na piersi…. Już schodziliśmy z drzemek kontaktowych ….
Synek zaczął siadać i czworakowac przed ukończeniem 7 miesiąca więc od wtedy jakby zaczynali się lepiej
U niemowlaka to jak już zaczęły siadać i tak same sobą zaczęły się " zajmować " ![]()
Zależy od dziecka ale moim zdaniem jest łatwiej z 2 latkiem niż z niemowlakiem bo można wziąć za rączkę, przejść i czymś zainteresować.
Ja chyba nie mam jeszcze tego etapu
do 3 miesiąca bylo łatwiej w dzień ale nocki ciężkie. Potem miesiąc czy dwa całkiem okej a teraz znów ciężej bo mała się wszystkim interesuje, chce na ręce, chce zabawki. Myślę że latwiej będzie jak zacznie się bawić zabawkami, sama podejdzie i je weźmie
Na ten moment ciężko tak ocenić czy jest łatwiej w którymś momencie, bo wiadomo że każdy etap ma swoje uroki i trudności jednocześnie ![]()
Moim zdaniem było mi łatwiej jak maluch się jeszcze sam nie przemieszczał, bo został w wózku np czy na macie .gdy załóżmy miałam potrzebę skorzystać z toalety a kiedy zaczął już chodzić to biegnie za mną, pakuje rączki do toalety itd itd… ![]()
więc tu są trudności. Z drugiej strony jak jest większy to już łatwiej się z nim na swój sposób porozumieć, że jakoś pokaże co chce, czy sam pójdzie po zabawkę, książeczkę, wcześniej były domysły co by mógł chcieć, teraz z tym łatwiej ![]()
Także w każdym etapie rozwoju są zarówno nowe ułatwienia jak i kolejne trudności ![]()
trudne pytanie. kazdy etap ma plusy i minusy. maluch w pierwszym roku bardzo dużą przemiane przechodzi uczy sie rozwija rosnie. duzo zalezy jak bardzo bobas jest wymagający i jaki charakterek ma
ja tak naprawdę najbardziej odzylam po roku gdy zabkowanie skoki mocno sie uspokoilo. syn potrafil sie przemieszczać bezpieczniej i brać sobie zabawki zamiast plakac zw daleko. wtedy też pomiędzy lekiem separacyjnym mial dużo więcej chęci i etapów zabawy sam soba
Kazdy etap przynosil cos nowego , i w kazdym bylo cos co bylo latwiejsze i trudniejsze . Jak mala nie chodzila ani nie czworakowala to bylo latwiej , bo jak ja zostawilam na macie edukacyjnej to ciahle tam byla , ale za to trzeba sie domyslac co potrzebuje , bo sama nie zasygnalizuje , to tylko przykład, bo jest ich dużo więcej . “Latwiej” zrobilo sie po roczku , wtedy kiedy mala sobie drepta sama , ale duzo juz jasno zasygnalizuje. Jesli chce jesc powiem "am " jesli chce na rece powie “op” jesli idez pokoji do pokoju to wiem , ze mala na spokojnie pojdzie za mna . Tak samo nocki wygladaja tetaz duzo lepiej i w ogole sam proces zasypiania . Z kapiela tez jets latwiej , bo mala sobie siedzi i sie chlupta a ja moge na spokojnie ja umyc
No właśnie czesto słyszę że minie 3 miesiąc i zobaczysz że skończą sie kłopoty brzuszkowe to bedzie lżej no bo z tym najbardziej sie mierzymy .
A no właśnie teraz mam wrażenie że to taka troche walka o przetrwanie . Domyślanie sie czemu boli i co boli czy uwiera. Czemu nie śpi czy jest zmęczona, przebadźcowana itp . I te dinozaurowanie (aktywny sen) w nocy to dopiero jest rozkmina życia śpi czy nie
mamy 7tygodni więc jesteśmy coraz bliżej 3 miesiąca licze i wierze ze bedzie łatwiej.
U nas też spał na początku nie spokojnie kręcił się itd i ja nie mogłam spać bo myślałam że coś jest nie tak że jest mu źle a on wtedy spał sobie tylko tak to wyglądało
Ja bardzo lubiłam ten aktywny sen jak po paru dniach przyzwyczailam się do tych dźwięków
leżałam i słuchałam ale wiedziałam że śpi
A po kółkach zaczną się zęby ![]()
![]()
![]()
mojego już swędzą dziąsła
Hmm no to jeszcze dużo minie zanim zaczniemy spokojnie spać ![]()
Nawet tak nie pisz ja dziś ledwo żyję ![]()
@Mamusia1 a co tam u was ? Jakis skok czy jeszcze cos gorszego?
Nie wiem
Skok, pogoda, dziąsła wszystko chyba ![]()
Na 20 sekund nie można odłożyć bo krzyk straszny oczy cały czas zapłakane