Moim zdaniem żłobek, dziecko ma kontakt z innymi i się otwiera na ludzi. Tylko tak jak wcześniej tu pisali, warto sprawdzić gdzie się wysyła malucha, a nie do pierwszego lepszego. Z mojej strony polecam prywatny żłobek Bebaby https://bebabyzlobek.pl/ w Krakowie.
Chyba każdy żłobek ma nieco inne wymagania. W państwowym chcieli tylko kapcie , 3 komplety ubranek do przebrania, 5 śliniaków, pieluchy, chusteczki, bidon. W prywatnym jeszcze oprócz tego leki przeciwgorączkowe, artykuły papiernicze.
Dobrze również kupić dziecku wygodne kapcie, tak aby nie krępowały ruchów oraz były jednocześnie przewiewne, zerknij sobie na przykład na OBEX:
Oczywiście że każdy żłobek ma inne wymagania. Lista potrzebnych rzeczy będzie dostępna w placówce
Tak każdy żłobek ma swoje jakieś wytyczne. Ogólnie sama wybrałabym żłobek zamiast niani :) Czułabym się bezpieczniej. A głównym powodem jest to , że dziecko ma kontakt z innymi dziećmi. Dziecko ma urozmaicenie w postaci innych zabawek , zajęć niż w domu.
My właśnie zaczęliśmy szukać żłobka. Jesteśmy z Poznania. Robiąc wstępny research okazało się że koszt żłobka prywatnego to około 1400 zł ( tu wyczytane https://placowkowo.pl/artykuly/ile-kosztuje-prywatny-zlobek/ ). Czy to mniej więcej się zgadza? Zapytałam 3 miejsce i wszędzie wychodziło 2000+.. :/
Żlobek pod kontem kontaktu z dziecmi bylby lepszy jednak jesli dziecko bardziej jest chorowite wowczas wybralabym nianie jesli mialabym kogos godnego polecenia;)
Co do wyprawek to pewnie tak samo jak przygotowujac dziecko do przedszkola niby potrzebne wszedzie to samo ale warto zglebic temat bo zazwyczaj sa niewielkie roznice miedzy pacowkami co nalezy kupic.
Ja się właśnie obawiam tego tematu żłobek czy niania ,za niedługo bede musiała się zastanowić nad tym tematem ,ciężko będzie mi zostawić mojego roczniaka dzieci wtedy tak dużo rzeczy się uczą a nas to ominie :/
Dla mnie też ciężko było zostawić pół roczne dziecko 9 lat temu , kiedy musiałam iść do pracy po 1 dziecku. I 5 lat temu gdy druga córka skończyła rok. Ciągle w głowie miałam córki i ciężko się było skupić na pracy. Teraz zobaczę czy do pracy wrócę po roku, bo widząc koszty żłobka chyba zostanie mi wychowawczy.
Najlepszym rozwiązaniem jest jednak babcia. Jednak nie każdy ma taką wygodę. Ja osobiście nie umiałam zostawić roczniaka w żłobku. Żal mi jej było
Jeżeli niania to tylko z polecenia dobrych znajomych, którzy wcześniej korzystali z usług lub z agencji. Jeżeli żłobek to najlepiej poczytać opinie, bo można się zdziwić.
Wiesz,co w żłobku dziecko bedzie zdobywało coraz to nowsze umiejętności, będzie miało kontakt z innymi maluchami, więcej bodźców, co za tym idzie może być mniej spokojne w domu, ciężej mu będzie zasnąć. Do tego dojdą choroby i jeśli zaczeniesz pracę to opieka nad nim.
Przy niani masz pewność,że ma go na oku przez cały ten czas, przytuli od razu, ponosi na rączkach - niania tylko dla niego.
Ja osobiście skłaniałabym się do żłobka, a też na ten moment nie widzę tam mojej córki, jak sobie pomyślę, że mógłaby płakać przy wejściu na salę i ja odchodzę do pracy to nie byłabym w stanie funkcjonalnować w pracy jak należy :(
To zależy, wszystko ma swoje plusy i minusy.
Żłobek, jest tańszy, chociaz też do tanich nie należy (u mnie w mieście około 1500zł, no a Niania zazwyczaj teraz nie chce pracować za mniej niż najniższa krajowa, więc zależy ile się zaraia samemu, bo czasami to po prostu się nie kalkuluje).
No i oczywiście Niania z polecenia, zaufana osoba, to bardzo ważne. Nie wzięłabym kogoś, kogo nie znam..
Z kolei żłobek to siedlisko chorób. Trzeba się liczyć z tym, że dużo czasu dziecko jednak spedzi w domu i będzie trzeba brać wolne z pracy.
Dużym plusem żłobków i przedszkoli jest według mnie rozwój dzieci, socjalizacja i towarzystwo rówieśników. Te dzieci są zazwyczaj bardziej samodzielne, śmiałe, lepiej odnajdują się w różnych sytuacjach. :)
Żłobek czy niania to bardzo trudny wybór. Zależy też jaki żłobek i jaka niania. Na pewno plusy żłobka to niższa cena (u nas również około 1500 zł, ale nianie biorą 4 tys. wzwyż, więc to duża różnica), budowanie relacji z innymi dziećmi. Na minus to, że dziecko będzie chorowało (ale prędzej czy później i tak musi nabyć odporności) oraz że panie w żłobku mają dużo dzieci pod opieką, więc nie poświęcą tyle czasu i uwagi naszemu dziecku co niania.