Witam, chciałabym prosić o radę, czy ktoś rozwiązał podobny problem. Jestem 6 tygodni po porodzie i mam ogromną nadprodukcję pokarmu. Karmię piersią co kilka godzin, ale mimo to moje piersi są stale pełne i obrzmiałe, nawet tuż po karmieniu. Muszę zmieniać ubranie kilka razy dziennie, ponieważ mleko samoistnie wypływa – nie pomagają nawet wkładki laktacyjne. W nocy budzę się całkowicie przemoczona od mleka. Ponieważ piersi stają się twarde, muszę odciągać z nich nieco pokarmu przed karmieniem oraz w celu przyniesienia sobie ulgi, ale obawiam się, że w ten sposób tylko jeszcze bardziej pobudzam laktację. Miałam nadzieję, że z czasem sytuacja się poprawi, ale od momentu nawału pokarmu ilość mleka wręcz wzrosła. Czy macie jakieś rady, jak ustabilizować laktację? Dziękuję, Magdalena.
Jak odciągasz tylko do momentu odczucia ulgi to nie rozkręcasz laktacji… laktację się rozkręca jak się odciąga do końca …
Jak masz teraz dużo mleka to może kup woreczki do mrożenia pokarmu i część zamroź dla dziecka…. Będziesz miała zapas na wszelki wypadek.
Dodatkowo możesz się rozejrzeć u siebie czy nie ma możliwości oddać mleka do Banki Mleka. Jedna mama na forum właśnie tak robiła gdy miała dużo mleka. Zrobią co jakieś badania i jak cię wciągną do systemu to będziesz mogła zasilać banki w mleczko
Cześć, ja oddaję do banku mleka bo byłam w podobnej sytuacji
tak jak pisze @Michaska najlepiej zrób obie rzeczy - zamrażaj pokarm póki jest go tak bardzo dużo, a w międzyczasie zorientuj się czy masz w okolicy bank mleka i na jakich zasadach działa współpraca.
Moja córka ma 7msc i dopiero teraz miewam dni że nie potrzebuję odciągać nadmiaru mleka x piersi ![]()
Odciaganie tylko do poczucia ulgi. Pakowanie mleka w woreczki do mrozenia, lub jesli dziecko nie chce pic takiego mleka to oddaj do banku mleka, to naprawde super sprawa ![]()
Takie mleko możesz mrozić do 6 miesięcy (by zachować wszystkie właściwości) więc w sumie już jak bobasek będzie miał RD to wtedy możesz do kaszek dodawać… ja tak robiłam i do roku synek jadł kaszki na moim mleku
Próbowałam tak ale to mleko po rozmrożeniu mi śmierdzi i jakoś nie pasuje mi do kaszek ![]()
A masz kolektory ? Może to chodź trochę ułatwiłoby przy takiej ilości zamiast wkładek
U mnie tez bylo ciezko na poczatku laktacji ale w 2 strone… organizm potrzebuje troche czasu, zeby wszystko sie unormowalo. Staraj sie nie odciagac duzych ilosci mleka, tylko tyle, zeby poczuc ulge, bo faktycznie im wiecej odciagasz, tym bardziej piersi dostaja sygnal, zeby produkowac mleko. Mozesz tez sprobowac zimnych okladow po karmieniu. Jesli jednak piersi sa caly czas twarde i obrzmiale, skonsultowalabym to z doradca laktacyjnym, zeby pomoc ustabilizowac laktacje… bo to poważna sprawa
Odciąganie tylko do momentu, gdy poczujesz ulgę nie sprawi, że rozkrecisz laktację. Mrożenie i oddanie mleka do banku to super sprawa.
Ja tez bym robila zapasy do zamrazarki . Nawet jesli ich nie wykorzystasz to zawsze w tylu glowy bedziesz miala , ze jestes “zabezpieczona”
Pozniej mozna robic kaszki nawet na swoim mleku
Ja na poczatku tez mialam duzo mleka , pozniej byla walka o kazda krople i cieszylam sie , ze robilam zapasy .
Myslalam , ze zawsze bede karmic tylko piersia, pozniej mala mnie zweryfikowala i musialam przejsc na butle a teraz znowu piers
wiec nigdy nie wiadomo jak wsyztsko sie potoczy i ciezko jest zaplanowac to do przodu
Dziękuję wszystkim za świetne rady.
Skontaktuję się z doradcą laktacyjnym i będę dalej odciągać pokarm, aby zapobiec zapaleniu piersi.
Może w mleku masz dużo lipazy, mojego synek nie chciał pić następnego dnia z lodówki bo miało taki mydlany zapach, a niby można 3 dni trzymać mleko w lodówce
Daj sobie jeszcze 2 tygodnie. Ja tak miałam dopóki laktacja całkowicie mi się nie ustabilizowała, też czułam takie igiełki całe czas, uczucie jakbym natychmiast musiała opróżnić piersi. Po 8 tygodniach, czyli pełnej stabilizacji wszystko przeszło
Kolektory są ok przy karmieniu ale taki butelkowy na przykład to nie nadaje się do spania … tu tylko wkładki.
No ja mroziłam mleko moje i nie miało intensywnego zapachu … i normalnie robiłam na bazie jego kaszki i mały wsuwał …. Może jednak to czy mleko pachnie czy nie zależy od hormonów albo od diety bo ja nigdy nie czułam zapachu mleka …. I mój mąż też mówi że nigdy nie czuł zapachu mojego mleka i że nawet nie wie jaki to zapach
Najlepiej pomroź sobie nadmiar mleka i tak jak dziewczyny piszą odciągaj do otrzymania ulgi. A co do mokrej koszulki od wycieku mleka , jest firma z stanikami dla kobiet karmiacych gdzie nie trzeba wkladek laktacyjnych , mombri mają takie staniki podobno nie przeciekają .