Do niedawna Michalince nic do zasypiania nie było potrzebne mimo, ze ja jej co rusz coś podsuwałam właśnie żeby znalazł sobie swoja przytulankę. Od niedawna jednak za przytulankę robi smoczek. Gdy kładzie się do łóżeczka w buzi musi mieć jeden smoczek, a w rączce drugi. Dopiero wtedy zaśnie. Czasami gdy się zbudzi, a wcześniej smoczek wypluje półprzytomna wkłada sobie ten drugi i śpi dalej.
Za pewien rodzaj przytulanki robi też konik morski z fisher price. Co prawda Mała sie do niego nie tuli, ale po włożeniu jej do łóżeczka i obdarowaniu smoczkami włączam konika i w ciągu tych pięciu minut grania niemal zawsze zasypia.
U nas bez przytulanki się nie obędzie
Corcia ma taki kocyk z głową pieska, dokładnie taki jak tutaj - Strona powitalna IAI-Shop.com . Uwielbia z nim zasypiać i idzie to dużo szybkiej niż bez. Przyzwyczaiła się i nie chce zasypiać bez ![]()
Może warto kupić identyczna jeszcze jedna i zamienić tamta wyprać i zamieniać ? Często się to udaje choć nie zawsze
myślę że to normalne i dobre dla dziecka dzieci po prostu mają przywiązanie do przytulnek i często widzą w nich cos więcej niż my dorośli ![]()
Bo każde dziecko ma coś takiego do czego jest bardzo przywiązany u mojej córki jest to na przykład kocyk który ma od samego urodzenia. Obecnie nie można już tego nazwać kocykiem bo zakrywa ledwie pół jej długości ciała ale i tak bardzo lubię się do niego przytulać
Moja córa ma teraz fazę na lale, koniecznie do spania musi być lala, szmacianka. Na szczęście mamy ich kilka, a jej jest wszystko jedno która to będzie. Obowiązkowo jest też pluszak-piesek. Kiedyś lubiła przytulankę-kocyk i pieluszkę tetrową po prostu. Teraz jak są to ok, ale jak nie ma to nie ma tragedii.
To mój Syn nie ma takiej przytulanki do tej pory. Do usypiania nie musi mieć dosłownie nic oprócz mamy. ![]()
Moja starsza córka ma od małego pieluszke tetrowa. …póki była mała można było jej promieniach i wogole …teraz już niestety nie- nawet wyprać jej nie mogę
a kiedy uda mi się zrobić to po kryjomu to wieczorem jest płacz ze to nie jej pielucha ;)) od jakiegoś czasu do spania podsuwam jej różne misie by miała coś w tych teczkach Ale nie stale jednego by właśnie nie przywiązania się za mocno do jednego i gdy nie wolę pieluszki to jej nie pokazuje jej
idzie nam coraz lepiej…
Wczoraj przyjechaliśmy do moich rodzicow i niestety zapomniałam pieluchy
ale dostała misia siostrzenicy do spania takiego fajnego pluszaka i zasnela bez problemu
zresztą była tak padnieta ze nie zwracała uwagi na to co ma w raczkach pewnie ;))
To mój kuzyn spał i nosił wszędzie ze sobą kocyk i ten kocyk już miał dziury prać go nie było można i pojechał do babci i babcia jak spał dziury pozaszywała wyprała a on jak się obudził i zobaczył kocyk to wpadł w taką histerię że to nie jego kocyk. I babcia ma mu oddać jego. Niektóre dzieci potrzebują maskotek do spania niektóre pieluszek a niektóre nie usną bez głaskania każdy inaczej:)
Mój brat też miał do spania koc. Mama miała dwa u jak jeden prała to drugi dawała. Brat zawsze płakał j mówił żeby mama oddała mu jego bo ten wyprany śmierdzi. ![]()
Mamabasia u nas tez tak bylo tyle ze synek od urodzenia mial.zielony kocyk o do dzisiaj jest to jego ulubiony kocyk i ma go wszedzie…jak jedziemy autem odrazu krzyczy “mama kocyk”…i musimy mu dac …raz zapomnielismy to tak.strasznie plakal wiec sie wrocilismy bo jechalismy na caly dzien do teściowej a inaczej jie dałby nam.zyc…w domu jak tylko soe nie bawil odrazu bral kocyk i paluszek do buzi (kciuka) a jak raz dalam.do prania pokryjomu jak ogladal bajki i zapomnial o nim poszedl synek do ubikacji na nocniczek a jego nocniczek byl na przeciwko pralki jak zobaczyl kocyk to tak strasznie plakal ze czekał az sie wypierze i przytulal go taki wilgotny po wirowaniu…i nie chcial mi go dac ale po 2godz poszlam sie z nim bawic to dal mi kocyk zeb migla mogla powiesic…i kocyk musi.byc zawsze…wiec z maskotka mysle ze jest troszke lepiej …bo mniejsza;-) a kocyk nawet w upaly musial byc;-) raz jechalam z synkiem w wozeczku spacerowym jak mial 2latkana na spacer 30stopni a synek z kocykiem…inni tp pomysleli ze matka.zwariowala ze dziecku dala koc;-) teraz synek ma 3,5latka i mniej chodzi z kocykiem i czasem jest tak ze caly dzoen kocyk siedzi w sypialni a on bez niegi w sypialni itp…i czasem zdarzy sie ze zapomnimy go to juz czasem nie chce bobciagle cos robi…ale jak tylko mu sie nudzi odrazu wola kocyk;-) a zwlaszcza pptrzebowal gondo spania w dzien i w nocy;-)
Kasiu, a mama to podstawa. Moja córa zasypia tylko ze mną. Z tatą nie chce zasypiać i już. Z babcią ok, z mamą ok, z tatą ani dziadkami absolutnie. Ewidentnie bardziej woli kobiety…
Mój też na piersi zasypia musi mieć mamę ![]()
Jest bardzo ważne żeby dziecko ma coś takiego swojego to bardzo lubi. Ze starszą córkę również miałam podobnie i do dnia dzisiejszego na swój ulubiony kocyk na którym sobie zasypia. Również bardzo ciężko było go wyprać ponieważ go pilnowała
u nas jest misiu Benio ![]()