Zasady diety eliminacyjnej

Odświeżam temat żeby nie zakładać nowego bo bez sensu …
Małgosia ma 8 miesięcy od 3 tyg wiemy że ma alergię na BMK i na seler jesteśmy jeszcze przed wizytą u alergologa (badania nam robili podczas diagnostyki w szpitalu) córcia od 6 miesięcy bardzo mało je kiepsko przybiera na wadze nie pije płynów jest tylko na piersi od niespełna 2 tyg jesteśmy na diecie eliminacyjnej Bmk i selera .
Od miesiąca mamy zmiany skórne sucha wysuszona skóra szorstka objawiająca się placami zaczerwieniona od ponad 3 miesięcy kupy zielone ze śluzem oraz pieniste od kiedy wprowadziliśmy dietę kupy zmieniły konsystencję

Oliwcia zrobili Wam testy w tak młodym wieku? U nas alergia na bmk między innymi ale wyszła z diety eliminacyjnej bo testów nam nie chcą zrobić.
A jak się Małgosia rozwija psychoruchowo?

Ewa u nas to kapkę większy problem bo mamy więcej problemów ze zdrowiem … testy robiono nasz w szpitalu jak leżałyśmy na diagnostyce Małgosia bardzo mało przybiera na wadze są mega problemy z jedzeniem … mieliśmy robione testy z krwi oraz testy płatkowe (specjalne plastry 48 h na plecach) to właśnie z nich wyszło nam bmk i seler choc jadąc tam byłam prawie pewna co do mleka .
Co do rozwoju to ogólnie od połowy stycznie 2 razy w tyg mieliśmy rehabilitację Obniżone napięcie mięśniowe i asymetria (od tygodnia mamy koniec z ćwiczeniami ponieważ niunia pięknie raczkuje po całym mieszkaniu i o zgrozo wstaje na nóżki według 2 fizjo jesteśmy rozwojowo o miesiąc do przodu ale i zdiagnozowano u nas ostatnio zaburzenia IS w obrębie rączek oraz buzi co również u nas może być dodatkowym problemem jeśli chodzi o samo jedzenie

Oliwcia kojarzę problem niejedzenia córci z innego wątku. Nie macie lekko :-(Zaburzenia Integracji Sensorycznej na pewno mogą być przyczyną zaistniałego kłopotu. Co więcej na ten temat mówili lekarze? Czy da się jakoś niwelować te zaburzenia u takiego maluszka? Np. przez ćwiczenia stymulujące?

Współczuję bardzo :frowning: Dobrze że chociaż rozwojowo jest dobrze. My jesteśmy do tyłu około miesiąc - półtorej. Do tego młody teraz pełzając odpycha się tylko jedną nóżką co mnie martwi i już bym najchętniej leciała znów do fizjo, ale czytałam że to niekoniecznie musi być problem, bo maluchom często tak po prostu wygodniej. Podczas innych zabaw używa tak samo obu nóżek, trzyma nawet nimi zabawki itp, problem jest tylko przy pełzaniu.
Też się czasem zastanawiam czy nie przebadać go pod kątem zaburzeń SI, ale wydaje mi się że szukam sobie problemów na siłę i tylko go umęczę niepotrzebnie.
Jak się rehabilitowaliście? Bobath czy Vojtą?

Oliwia również współczuję. takie niewinne dzieci a takie problemy mają czssto :confused:
mój syn też co chwila wychodzi nowa alergia i co chwila muszę szukać co jeszcze uczula aż się boję że będzie po mnie po całości jeśli chodzi o alergie ja prawie na wszystko jestem uczulona śmieje się że na życie mama nadzieję że mój syn aż tylu alergii nie będzie miał ale zapowiada się niestety ze bedzie miał dużo alergii zupełnie jak ja :frowning:

Agata tak można to wyćwiczyć z rączkami na pewno lepiej gorzej z buźka w środku bo tam niestety potrzeba czasu i dużoooooo cierpliwości karmimy się od początku kwietnia a dopiero teraz zaczynamy coś zjadać (nie zjada bóg wie ile tego ale wreszcie zaczęła otwierać buzie )

Ewa ja na twoim miejscu poszła bym jednak do fizjo to skonsultować co i jak lepiej dmuchać na zimno niż potem czegoś żałować u nas rehabilitacja bardzo dużo pomogła zanim poszliśmy na ćwiczenia Małgosia nawet nie przekręcała się ani nic … Ćwiczymy NDT Bobath za miesiąc mamy pierwszą kontrole :slight_smile:

Aisa współczuje u nas na razie bmk i seler ale dość poważnie zastanawiam się nad glutenem :frowning: bo co dostanie kawałek bułeczki czy czegoś to robi mega brzydkie kupki jeszcze gorsze niż dotychczas :frowning: i tak była za każdym razem przy próbach podania glutenu :frowning:

U nas niestety to tylko część problemów :frowning:

Kurcze 0202oliwcia takie maleństwo, ale dobrze, ze działacie i wiecie co jej jest, co może a czego nie może. Słuchajcie a ile jest takich rodziców, których dzieci mają alergie (bo widać… i nic z tym nie robią!!!) ja mam takiego chłopca mieszka niedaleko,ma nie cale 3 lata (obstawiam mleko) chodzi do żłobka mojej koleżanki (troche tam jeżdże, pomagam, zostawiam swojego synka) i widze, ze chłopiec jest caały suchy i czerwony, skóre ma szorstką jak taka na całym ciele dosłownie, a czemu myśle, ze to mleko? W złobku go nie podają (własnie dlatego, ze kilak dzieci jest uczulonych) i są tak ułożone potrawy, że brak mleka, po tygodniu chodzenia, w piątek chłopiec wygląda znacznie lepiej, po weekendzie wraca i jest tak samo…
Oczywiście było to mówione rodzicom, ale oni nie widza problemu…

Oliwcia ważne, że właśnie dążycie do po poprawy. Tutaj na pewno ciężka praca się opłaca. Dobrze, że coś zaczyna jeść. Obyście naprawdę osiągnęli super efekty. Zawsze wyobrażam sobie jak ja byłabym na miejscu innej mamy, z takimi problemami i po prostu nie wiem jakbym sobie poradziła. Podziwiam bardzo.

Mandarynka wiesz co takie podejście do własnego dziecka mnie mega wkurza bo mają za przeproszeniem w dupie a gdzie ja na każdym kroku walczę to co chwile mam jakieś kłody pod nogi :frowning: najbardziej mnie stresują te nerki u Małgosi no i teraz jeszcze nam doszło prawdopodobieństwo (podejrzewają ) wrodzony brak odporności bo wyniki wyszły nam kiepskie :frowning:

Agata ja kiedyś też tak sobie myślałam a teraz :frowning: Poronienia potem ciężka ciąża myśleliśmy że jak się niunia urodzi to problemy sie skończą a niestety one tak na prawdę się dopiero zaczęły :frowning:

A co lekarze mówią? Co się dzieje z nerkami?

Agata Małgosia od urodzenia ma wodonercze na prawej nerce jak miała półtora miesiąca doszła nam kamica nerkowa na tej samej plus hipercalciuria (nadmierne wydalanie wapnia z moczem) , problemy z tolerancja wit D3 , a 3 tyg temu na usg sie okazało że wodonercze jest tez na dotąd zdrowej lewej nerce minimalne no ale jest

Biedna Małgosia. Pamietam jak na innym wątku o tych nerkach pisałaś. A teraz jeszcze alergia są tego doszła.

Agniejeska no niestety ale co poradzimy :frowning: ciagle walczymy i ciagle nam cos wychodzi sa momenty ze mam serdecznie dość siadam i placze ale potem podnosze sie i IDE dalej bo jakie mam wyjście … Sprawy na pewno nie oleje bo moje dzieci sa dla mnie najważniejsze ale ile sie myszka wycierpi a ja musze na to potrzec nie potrafiąc jej pomoc to strasznie boli :frowning:
(W poniedziałek znów jedziemy do szpitala na badania :frowning: i znow będą ja kuli i znow pobieranie krwi z główki kolejne USG nie dosc ze nereczek to jeszcze główki bo Pani neurolog coa aie tam nie podoba :frowning: eh …

Chyba najgorsze to jest właśnie to patrzenie i bezsilność. Takie to przykre, że tyle Was spotyka:( Dobrze, że jakiś minimalny chociaż jest postęp z jedzeniem. Oby pobyt szpitalu szybko Wam minął, a Małgonia nie poczuła nawet tego pobierania. Wiem jakie to dla matki straszne, te ciągłe kłucia. Jak Marysia leżała z sepsą i podawali antybiotyki to żyłki wytrzymały max 2 dni trzeba było od nowa szukać :frowning:

Oliwia współczuję na prawde. Nie daj poznać przy małej że się bardzo martwisz że się przejmujesz. Dziecko bardzo przechwytuje emocje rodzica i też się martwi i gorzej czuje. Ja wiem ze to bardzo trudne, że mama przeżywa ale przy małej przy badaniach staraj sir nie np płakać tylko być pogodna to jej pomoże :wink:

Oliwcia , na podstawie jakich badań stwierdzono u córki Brak odporności ?
Rozpoznanie alergenów i szalenie diety eliminacyjnej to milowy krok. Rozpacz jest wtedy kiedy dziecko cierpi, a my nie wiemy z jakiego powodu

Mama Gratki na ta chwile niema stwierdzonego braku odporności a podejrzenie tego a o badania to chodzi ogolnie o zbior badan a zwlaszcza poziom immunoglobuliny A w organizmie … Wiem ze nasze rozpoznania sa dla nas dobre i motywujace bo wiemy na czym stoimy i z czym się zmagamy ale ciagle z tylu głowy mamy te nereczkk to ze w każdej chwili moze miec atak kolke nerkowa juz raz miała :frowning: :frowning: a nigdy tak do konca nie wiesz o co chodzi bo maluszek nie powie co go boli :frowning:

Manndarynka wiem kochana nie jest to latwe ale staram sie jak moge najgorsze jest to ze nawet jak ona cierpi to nie da sie przytulic mnie tez to boli :frowning:

Magros tu do szpitala idziemy na szczescie tylko na USG i badania i zaraz wychodziły wchodzimy na oddział ale nas nie klada wiec tu chociaz taki plus :slight_smile:

Dobrze, że nie musicie zostawać :slight_smile:
A brak odporności lub zaburzenia to właśnie immunolog, my po sepsie robiliśmy badania, ale na szczęście nic nie wykazały.