JustaMama tak z dzieckiem
To zazdroszczę dziecka. Bo moje jak wózek stanął na 10 sekund darlo się w niebogłosy a potem jak było starsze to wychodziło z wózka zacięte w szelki a nawet kilka razy je wyrwało więc jak potrzebowałam coś kupić to naprawdę był sprint a jak kolejka do kasy to ja już całą mokra :)
Justamama - córka aneczki ma dopiero 10 miesięcy, więc wszystko przed nią...
Joanna - ja kiedyś robiłam porównanie odnośnie aptek stacjonarnych i internetowych i też była mega różnica. Na zwykłej maści do zębów było 8 zł taniej. Na szczepionkach ok. 20-30 zł. O suplementach diety nie wspomnę...
No tak moja ma 10 miesięcy więc zobaczymy jak będzie później
JustaMama, jak ja to rozumiem... Mój Syn ma prawie 13 miesięcy, każde wejście do sklepu to jest po prostu dramat. Wykręcanie się z wózka, krzyki, próby wychodzenia. W momencie wyjścia ze sklepu uspokaja się. Także niestety, ale kiedy idę z nim (czyli prawie zawsze, bo nie mam innej możliwości) to po prostu wrzucam wszystko jak leci, bez patrzenia na składy i na ceny, bo to jest dla mnie stresujące. Stanie w kolejce czy przy ladzie z mięsem to koszmar.
Pcheła, dokładnie tak :) świetnie to widać na przykładzie stacjonarnej i internetowej apteki DOZ - zawsze zamawiam z odbiorem w punkcie, bo ceny stacjonarne są bardzo wysokie. Wolę poczekać te kilka dni na dostawę, niż iść zrobić zakupy na miejscu, choć aptekę mam naprzeciwko domu. Po prostu się nie opłaca :)
Otóż to Pcheła ja w sklepie stacjonarnym mniej się kontroluje niż jak robię zakupy przez internet są dużo bardziej przemyślane .
Aneczka owszem jest mnóstwo haczyków ostatnio były promocje większą obniżka a cena większą niż poprzednio . Dlatego ja często przegląda oferty :)
Mój synek też jest bardzo grzeczny na zakupach ale nie mam serca z nim chodzić jak jest zimno bo w sklepach jest ciepło . Dlatego jak mam tylko możliwość to idę sama . Bądź robię zakupy przez internet
A ja chodzę na zakupy z córeczką albo zostawiam ja z mężem w domu a sama idę ewentualnie odwrotnie
Ja lubię zakupy przez internet ale też fajnie pochodzić jest po sklepach. Artykuły spożywcze kupuje zawsze w sklepach stacjonarnych
aneczkaaa - tylko nie każdy ma możliwość zostawienia dziecka z mężem. Ja przy córce nie miałam takiej możliwości, bo co 1,5h młoda jadła.