Zabiegi stomatologiczne

Drogie Mamy, część z was ma już za sobą pierwsze wizyty swoich maluchów u stomatologa. Część może jest dopiero przed. Przedstawiam więc listę możliwych zabiegów, z jakimi możecie się zetknąć Wy i Wasze pociechy w gabinecie stomatologicznym.

Fluoryzacja:
Ma za zadanie zwiększenie odporności zębów na próchnicę. Zabieg ten polega na nałożeniu na dokładnie oczyszczone zęby preparatu zawierającego fluor (żel lub lakier), który wzmacnia szkliwo. Tym samym sprawia, że zęby stają się mniej podatne na produkowane przez bakterie kwasy.

Lapisowanie:
To nic innego jak impregnacja, która pozwala zatrzymać rozwój próchnicy nawet u niemowląt. Podczas zabiegu usuwa się z chorego zęba zmienioną warstwę, a następnie trzykrotnie (najlepiej w odstępach tygodniowych) zabezpiecza się go azotanem srebra, czyli impregnatem, który ma właściwości bakteriobójcze i mineralizujące. To pozwala na powstrzymanie próchnicy nawet w przypadkach, gdy nie można założyć zwykłych wypełnień. Minusem takiego zabiegu jest czernienie zębów (zajętych próchnicą). Zabieg jest bezbolesny.

Ozonowanie:
Metoda ta pozwala leczyć próchnicę w jej wczesnym stadium, a więc wtedy, gdy na zębach pojawiły się pierwsze plamy, ale zmiany nie sięgnęły głębiej. Przed zaaplikowaniem ozonu stomatolog oczyszcza ząb ze zmienionej tkanki. Ozon, podobnie jak azotan srebra, ma właściwości bakteriobójcze, dlatego pozwala zahamować próchnicę. Sam zabieg jest bezbolesny i powtarza się go kilkakrotnie w odstępach tygodniowych.

Lakowanie:
Inaczej uszczelnianie. Metoda ta polega na wypełnianiu bruzd i szczelin zębów przedtrzonowych i trzonowych (tzw. zębów żujących) płynną substancją (lakiem szczelinowym), która jest światłoutwardzalna. Zabieg jest bezbolesny.

Carisolv:
Pod tą tajemniczą nazwą kryje się żel, który zaaplikowany w chore miejsce, rozpuszcza zmienioną tkankę. Następnie stomatolog usuwa ją za pomocą specjalnych narzędzi. Zabieg jest bezbolesny.

Borowanie:
Choć jest to najskuteczniejsza metoda leczenia próchnicy, to jednak traktuje się ją jako ostateczność. Polega ona na oczyszczeniu zęba ze zmienionej tkanki za pomocą wiertła. Następnie stomatolog wypełnia ubytki plombą (światłoutwardzalną lub amalgamatem). Ze wszystkich wymienionych zabiegów ten jeden nie jest przyjemny, ale bywa niestety konieczny.

źródło: internet

oj ja nie wiem jak moj sebek mialby jakies zabki popsute to nie dalabym rady utrzymac go na fotelu :stuck_out_tongue: chociaz na sprawdzeniu siedzial grzecznie, ale on niechetnie podchodzi ostatnio do obcych… a co dopiero jak mieliby robic cos przy zabkach :stuck_out_tongue:

Ja rowniez sobie nie wyobrazam corki na fotelu, mi nie da sobie zagladnac a co dopiero obcemu,
mysle ze pojde z nia jak wyrosna jej wszystkie zeby do 4 , moze bedzie wtedy ciut bardzien madrzejsza i zrozumie ze trzeba otworzyc buzie i ze to nie boli.

A ja ze swoją zamierzam się wybrać jeszcze przed porodem. Do pełni szczęścia brakuje nam górnych trójeczek, bo tak do czwórek to są wszystkie. I codziennie oglądam te ząbki, choć z różnym powodzeniem, bo córa bywa marudna. Ale zazwyczaj na hasło “pokaż ząbki” chętnie prezentuje swoje cuda :smiley:

Nasza pierwsza wizyta u dentysty była po 4 urodzinach. Zapytacie dlaczego tak późno? Otóż młodej zęby wychodziły szybko i bezboleśnie. Z moich oględzin wynikało, że są naprawdę zadbane (naprawdę duży nacisk kładziemy na regularne mycie zębów i wyuczenie tego jako nawyku, bez którego nie można funkcjonować). Wybrałam się do swojego dentysty. Oczywiście wcześniej się upewniłam, że miał kontakt z małymi dziećmi jako pacjentami :slight_smile: Dużo, dużo wcześniej powiedziałam jej jak będzie wyglądać wizyta (zresztą za każdym razem jak ja albo mąż wracaliśmy od dentysty to opowiadaliśmy, że to nic strasznego).
Tośka rozsiadła się wygodnie w fotelu, pokazała zęby (dentysta ją pochwalił, że takie ładne i zdrowe), pogadali sobie o życiu i w ogóle (czyli głównie o przedszkolu) i w nagrodę dostała pastę :slight_smile: wyszła mega zadowolona! I już się mnie pytała, kiedy znowu idziemy do kontroli :slight_smile:
Ps. Ja też należę do osób, które lubią chodzić do dentysty :slight_smile:

nas teraz w marcu czeka wizyta kontrolna u dentysty
ale Madzia teraz tak się boi lekarzy
że chyba przełożę wizytę na kwiecień, aż mała się trochę uspokoi

Warto poszukać dentysty który w razie problemu odłoży wizytę na póżniej a w tym czasie pokaże dziecku sam gabinet, nam udało się na takiego natrafić, najpierw przetestowałam panią doktor ja dzień przed Wigilją kiedy wypadła mi plomba a potem za jakis czas wybraliśmy się na wizytę z małą.
Wizyta miała wyglądać bardziej w formie zwiedzania samego gabinetu, gdyż pani doktor została uprzedzona o symptomie białego fartucha, nawet chciała go ściągnąć, jednak nie było takiej potrzeby, małej taka wizyta bardzo sie spodobała i nie chętnie zeszła z fotela;)
Pani doktor ma super podejście do dzieci, każdy sprzęt pokazała małej i powiedział do czego służy, potem nastapił przegląd ząbków, myśle ze przy borowaniu było by gorzej ale wrto wybrać się z dzieckiem na taką wizytę jeszcze przed jakimkolwiek zabiegiem, kolejną wizytę planuję za pół roku.

Ja dzis do mojej ulubionej bede dzwonila , Kacperkowi krwawia dziasła jak myje mu zabki ( nie naciskam , nie tre ) robie to bardzo delikatnie …

my byłyśmy na przeglądzie niedawno,ząbki małej są piękne jak stwierdziła dentystka,tylko
piątkę coś łapie.chciała jej wyczyścić tego ząbka,ale już córka sobie nie pozwoliła.
więc za jakiś czas musimy ponownie się wybrać,i wtedy chyba też zdecyduję się na lapisowanie.

My mieliśmy lapisowanie w piatek idziemy ostatni raz bruchnica była tylko na jedynce ale Pani stomatolog zabezpieczyła obie jedynki i obie dwójki fakt nie wyglada to ładnie bo z śnieżnobiałych zębów na drugi dzien do zeby do połowy czarne. Niektórzy sie pytają " ojej on ma takie zeby popsute" no nie ma ma tylko pomalowane

Kasiu nie rozumiem ? zabezpieczyla i od tego zeby sie czarne zrobily czy jak ? jakos nie moge tego doczytac :slight_smile:

Po lapisowaniu zęby czarnieją, tak właśnie działa ten zabieg na szkliwo.

Tak czarnieja od tego płynu od dziąsła do połowy zęba ma czarne a reszta czyli od połowy do końca ma śnieżnobiałe. Dziwnie to wyglada.

Od połowy białe, bo azotan srebra zabarwia tylko “chorą” część zęba.

Dziewczyny, dziś w szkole rodzenia dowiedziałam się od dentystki, że na NFZ do pierwszych urodzin naszych maluchów należą im się 3 bezpłatne zabiegi lakierowania zębów. Mało tego powiedziano mi, że lakieruje się zęby niezależnie od ich liczby. I, podobno, to nieprawda, że z pierwszą konkretną wizytą należy czekać, aż wyjdą wszystkie po 5-tki (o ile nic złego się wcześniej nie dzieje). Jestem w szoku!!

Idąc na wizytę do pana doktora zabrałam ze sobą małą, chodziło mi o to żeby zapoznała się z gabinetem miała w tedy może z rok i chyba tylko 3 zęby ale pan doktor nic nam nie powiedział o zabiegach. Teraz mała ma ząbki do 4 i chcemy się wybrać na wizytę bo już się nie boi białego fartucha i zobaczymy co nam stomatolog powie, mała ma ładne białe ząbki które regularnie myjemy ale chcemy żeby obejrzał je specjalista

kusia ja również zamierzam z małą iść dopiero w tym wieku do dentysty tak właśnie 4-5 latek .Teraz jak byśmy szły to mała by nie usiedziała na fotelu a tym bardziej nie dała komuś obcemu zaglądnąć do buzi .Teraz ma przeszło roczek i dopiero 6 ząbków więc nawet by się nigdzie nie opłacało nam iść , nie chcę też robić jej zbędnych stresów bo ona jak widzi tylko lekarza to już krzyk. My też myjemy regularnie ząbki , ja mam bardzo zdrowe więc mam nadzieję ze mała odziedziczy to po mnie :slight_smile:

MAMABASIA i co przełożyliscie wizyte u dentysty ?
Mnie cały czas ten temat męczy …isc czy nie isc …myjemy zabki codziennie , ostatnio jak na moj oko dostał słodyczy …bo a to babcia za plecami dała cukierka czekoladowego ( maly mega szczesliwy ) a to dziadek dał popic soku typu TYMBARK w butelce ( sam cukier ) a too jakies ciasto na goscinie , danonki …ode mnie tez dostał kinger czekoladkę …potem coś ze stołu u ciotki podkradł i o . Zawsze po takim wybryku dałam mu wody duzo do popicia zeby chociaz przepłukał buzie …chyba zaczne szczoteczke nosic ze soba ;/

Proud Mommy, do pierwszych urodzin mówisz za darmo. To ja bym chętnie pokazała te 8 zębów dentyście, tylko jak zmusić dziecko żeby siedziało z otwartą paszczą?

Wie ktoś jak taka wizyta do roczku wygląda?

My byłyśmy na pierwszej wizycie kiedy mała skończyła 2 latka, warto zorientowac się bo niektóre gabinety prywatne robią takie przeglądy za free, my na taki natrafiliśmy przez przypadek, pani stomatolog bardzo sympatyczna, pozytywnie nastawiona do dzieci, mimo iż wcześniej poszłam na wizytę ja to uprzedziłam panią stomatolog o moich wątpliwościach co do wizyty, że mała niezbyt dobrze znosi gabinety lekarskie, pierwsza wizyta miała być zapoznawcza czyli jak wygląda gabinet, jednak okazało sie ze mała bardzo chętnie sama usiadła na fotel i chciała aby dokonano jej przeglądu ząbków.
Kolejną wizytę planujemy w przyszłym miesiącu, na przygotowanie ząbków do lakierowania, zobaczymy jak bedzie wyglądała przyszła wizyta.
Dodam zę do 2 latek mała strasznie bała się gabinetów po 2 urodzinach jednak co nieco się zmieniło