Drogie mamy, czy macie czasami poczucie, że Wasze dziecko ma za dużo zabawek? Jak na to reagujecie? Czy wprowadzacie rotację zabawek, a może ograniczacie na jakiś czas zakupy nowych?
Caly czas mam wrazenie ze moje dzieci maja za duzo zabawek. Na dobra sprawe bawia sie tylko kuchnia z lidla i akcesoriami typu garnki i oczywiscie lego duplo. Reszta to w sumie raz na miesiac na chwile jest wyjeta ![]()
Aktualnie powiedziałam starszakowi ze to czym sie nie bawi, jest uszkodzone albo niekompletne musimy wyrzucic i na szczescie sie na to zgodzil bo wie ze to oznacza nowe rzeczy ![]()
Moja corka ma definitywnie za duzo zabawek . Mamy z mezem wrazenie , ze zaraz beda nam sie wysypywac przez okna
smiejemy sie tez , ze mamy jedno dziecko a zabawek jak dla calego przedszkola . Przed każdym wyjadem do sklepow obiecujemy sobie i zarzekamy sie , ze poki co juz zadnych wiecei zabawek … ale oczekiwania swoje a rzeczywistosc swoje
z pierwszego sklepu wychodzimy z kolejna zabawka , bo jak sie oprzec tym pieknym maslanym oczkom ? ![]()
czasem trz mam wrazenie , ze m6 kupujemy te zabawki tez dla nas ![]()
Robimy malej rotacje zabawek , jakas czesc laduje schowana i gdy zauwazamy , ze mala traci zainteresowanie tymi w domu to jej podmieniamy i bardzo fajnie to zdaje egzamin .
Na razie to ja mu za dużo zabawkę kupuje a jeszcze się nimi nie zaczął bawić ![]()
![]()
Taaaaak to jest odwieczny problem …. Duza ilosc zabawek. Ja za duzo osobiście nie kupuje ale synek dostaje od babć czy cioć …. Ale też dostaje dużo rzeczy po starszym kuzynie i tych zabawek naprawdę jest już dużo. Większość jest bardzo podobnych … Mają te same historyjki czy melodyjki … a i tak zauważam że synek najbardziej lubi nogę garnki kuchenne, łyżki drewniane czy hałasujące pokrywki … lubi też butelkami czy też talerzykami się bawić ![]()
![]()
Ale ja tak robie ze część zabawek chowam i po jakims czasie wyciągam a chowam bieżące więc robię taką rotację bo wiadomo ze nie da się bawić wszystkimi a dziecko też zapomina więc to jest fajna opcja by dziecko na nowo polubili daną zabawkę i się nią zafascynowało
Oj tak. U mnie jest zakaz kupowania zabawek jakich kolwiek. Mały się niczym nie bawi i to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto. Ja robię tak że na urodziny wybieram jeden duży prezent i robimy składkę a resztę dokładamy od siebie jak nie wystarczy. Zazwyczaj i tak każdy wydaje ok 100 zł na jakąś zabawkę a lepiej złożyć się w kilka osób po te 100 zł i kupić coś lepszego czym też dziecko będzie się bawić
Myślę że każde dziecko ma za dużo zabawek
my prosimy żeby nikt już małej żadnych zabawek nie kupował bo wszystko co potrzebne to ma. Jeśli komuś bardzo zależy żeby zrobić prezent to po prostu sama znajduję co to może być i proszę o jakiś konkretny, żeby po prostu miało to jakiś sens
My mamy mało zabawek, córka jeszcze jest mala i wszystko bierze do buzi czy to mis czy grzechotka, tyle ją interesuje dlatego nie kupujemy. Myślę że jak zacznie siedzieć to wtedy będzie większe zainteresowanie zabawą i kupimy zabawki.
Zdecydowanie mamy za dużo zabawek, to czym widzę, że córka nie bawi się od dłuższego czasu i nie jest już przeznaczone do jej wieku to chowam dla synka na później, chyba że są to zabawki typów dziewczęce to oddaje znajomym, którzy mają młodszą córkę od naszej. Zabawek mamy dużo, za dużo i teraz przy zakupie nowej staram się jakąś inną wydać. Co jakiś czas robię porządki w zabawkach, czasami bywa i tak, że jak sprzątamy razem z córką to ona mówi, że to możemy już wydać ![]()
Jeśli chodzi o młodszego synka to mamy pudełko zabawek kontrastowych i takich typowo niemowlęcych, z czasem będziemy dokładać nowe po starszej córce a te z których będzie wyrastać będziemy wydawać dalej w obieg, jeśli będą w bardzo dobrym stanie ![]()
Oj tak, zabawek jest całe mnóstwo, ale właśnie radzimy sobie z tym poprzez rotację, mamy różne pojemniki na zabawki więc one są czasowo chowane, dzięki temu tak szybko się nie nudzą i nie zaopatrujemy się w kolejne tylko działamy cały czas na tych samych, sporadycznie dokupimy coś nowego lub od kogoś otrzymamy ![]()
Częściej decyduję się kupować książeczki, tych uważam że nigdy za wiele, choć dom nie jest z gumy to jakiś mam wrażenie że na książeczki znajduję więcej przestrzeni ![]()
Tak moje dzieci mają za dużo zabawek , ale sortujemy je w pudełka plastikowe i wynosimy do piwnicy co jakiś czas zmieniając jak im się znudzą , i ograniczamy kupowanie nowych zazwyczaj nowe to te które ktoś z rodziny zakupi i przyniesie dla dzieci.
Ja mam wrażenie że u nas zabawki to są wszędzie , stanowczo jest już ich za dużo . Osobiście już długo nic nie kupowałam ale dużo też dostają zabawek w prezencie , chociaż córka bawi się zabawkami po synu to ciągle ich przybywa : trzeba by było zrobić porządną selekcję ![]()
U nas zabawek faktycznie jest za dużo, ale teraz już zostawiam jak jest, bo niedługo zmieniamy córce meble i wtedy też zrobię porządki w zabawkach
No mamy mnóstwo littlest pet shop, hot wheelsy, kuchnia z lidla, domek z lidla akcesoria do jednego i drugiego i wiele więcej ![]()
![]()
Teraz po prostu powiedziałam rodzinie, żeby na jakiś czas wstrzymali się z zabawkami i faktycznie od chyba 2/3 miesięcy nie kupiliśmy ani my ani rodzina żadnych nowych ( poza innymi zwierzątkami do littlest pet shop)
To jest fajny pomysl , ale u mnie czesto nikt nie pyta tylko po prostu przynosi a ja musze sie z tym pogodzic
a tam glupio powiedziec "nasyepnym razem zapytaj co potrzebujemy "
Ja jako mama tez zrozumialam juz ten problem i gdy ja ide do kogos to sama pytam i zauwazylam , ze kobiety ktore sa mlodymi mamami tez zazwyczaj pytaja , natomiast starsze pokolenia po prostu kupuja co sami uwazaja
Tak to racja ale siostra męża jest młoda mamą a nigdy nie pyta. Jak raz przy zaproszeniu na urodziny zasugerowałamnzebynkupila małemu taczki to była taka zniesmaczona. Ludzie są dziwni ja myślę że jak mam wydać pieniądze to na coś z czego dziecko się ucieszy
Oj tak
my dostaliśmy wielkiego miska na chrzciny od teściowej a parę dni wcześniej jej mówiłam że nie chcemy żadnych miśków bo to kurzolapy a od cioci koc w miśku
totalnie zbędna rzecz
O to dziwne że nie, chce sugestii od mam z doświadczeniem
Akurat ten koc w misku to ja biorę do samochodu ma wyjazdy i i nas on się sprawdza bo córka go bierze na wycieczki ![]()
![]()
![]()
![]()
A mój 2 msc dzidziuś nie potrzebuje jeszcze ![]()
Tez dostalismy duzego bialego misia ale od tescia ![]()
![]()
![]()
@Kargaw a to kurcze serio dziwne , bo jednak jak ktos jest na biezaco to powinien wiedziec , ze sa rzeczy ktore fajniensie kupuje a gorzej poziej z uzywaniem . Ale no co czlowiek to inaczej