Z wózeczka do łóżeczka

No teraz te szumisie to naprawde super sprawa :) i takie ułatwienie w zasypianiu dla maluchów właśnie :)

Mój często na spacerach zasypiał w wózku ale w łóżeczku też nie miał z tym problemu

Na moją córeczkę nawet szumisie nie działały więc spała w ciagu dnia na spacerach a wieczorne spanie już było ok zasypiała przy cycku

U nas na razie zasypia w chicco baby hug jak jeżdżę tam i spowrotem albo na łóżku przy piersi. Kiedyś się udawało ją przenieść do łóżeczka czy dostawki, teraz od razu by się obudziła 

Tak tak szumi się to zbawienie i wiele innych gadżetów które w obecnych czasach są wymyślone aby ułatwić młodą rodzicom funkcjonowanie z maluszkiem dawniej takich rzeczy nie było Kobiety też sobie jakoś radziły no ale skoro można z czegoś takiego skorzystać i ułatwić sobie codzienność to czemu nie

właśnie tych ułatwiaczy jest sporo tylko trzeba umieć z tego korzystać :) Najlepiej dobrego spania i zasypiania uczyć dziecko od małego. Dzieci bywają różne ale jak już na poczatku pojdzie coś nie tak to czym dziecko starsze tym gorzej będzie z zasypianiem i spaniem samemu. 

Trzeba znaleźć sposób po prostu na swoje dziecko bo każde dziecko jest inne i jedno będzie usypialo to a drugie dziecko kompletnie co innego :) fajnie że jednak są takie zabawki jak szumisie czy projektory gwiazdek 

Już się przyzwyczail do wózka i będzie trudno chyba że kupisz drugi .. albo próbowac i jeszcze raz próbować kłaść do łóżeczka , popłaczę popłaczę ale wkoncu moze nauczy sie zasypiac sam.. jak bedzje plakac to podejsc poglaskac i wyjść i tak pare razy podobno to dobry sposob ale trzeba byc twarda i konsekwetna � � �

Ja pamiętam jak pierwszy raz zostawiałam w łóżeczku był płacz i za chwilę cisza dziecko padało i w końcu się udało zasypiała :) metoda prób i błędów i trzeba być twardym mimo że dziecko płacze i konsekwentnie dożyć do swoich celów 

Moje koleżanki też mi poleciły metodę zostaw w łóżeczku wypłacze się i zaśnie, ale ja tak nie potrafię. Ostatnio w pytanie na śniadanie było że dziecko takie malutkie potzrebuje bliskości i nie powinno stosować się takiej metody tylko znaleźć złoty środek metodą prób i błędów 

hehe tak tak wypłacze sie ;) o ile jakis cymbał nie zacznie tłuc w grzejnik u nas w blokach metoda na uciszenie sasiada nie wazne którego  nie wazne o której godzinie i jak sie okazuje nie ważne kto;) 

jak dla mnei nie jest to zbyt dobra metoda na zostawienie rozdraznionego dziecka przed samym snem zauwazyłam ze u nas jak mała jest na wieczór płaczliwa bo coś tam chce a nie pozwalamy jej na to to sie odbija to w ciągu nocy;( budzi sie i potrafi płakać;(

 

Ja czasem kładę synka i zaśnie sam jak bardzo zmęczony . Nieraz leżę z nim i jak usnie go przekładam do łóżeczka. Jednak najlepiej nam zawsze zasypia podczas przejażdżki autem momentalnie usnie �

Mi też się zdarza że Laura zaśnie na łóżku więc ja przenoszę ale staram się by taka sytuacja się nie powtarzała zbyt często jak widzę że jest śpiąca wysyłam ja do łóżeczka i idzie tam spać:)

U mnie mały na spanie wieczorne bez problemu zasypia sam w swojej łóżeczku Natomiast jeżeli chodzi o drzemkę w ciągu dnia albo jest to nasze duże łóżko albo wózek i po prostu taka metoda Najbardziej mu odpowiada a mi też to jakoś szczególnie nie przeszkadza jest Jeżeli jesteśmy na dworze to po prostu drzemka odbywa się w wózku wtedy przez to że jest na świeżym powietrzu śpi bardziej efektownie i przeważnie dużo dłużej natomiast drzemka w domu często właśnie odbywa się na naszym dużym łóżku ale tak jak dziewczyny piszecie to wszystko zależy od dziecka od jego charakteru od jego przyzwyczajeń jedno Woli w wózku drugie w łóżeczku inne najbardziej lubi zasypiać na dużym łóżku 

tak jazda autem też jest fajna, aby dziecko zasnęło

U nas na początku wystarczyło ruszyć kołami auta i już mała spala. Jakoś koło 5 miesiąca zaczął się dramat, każda podróż praktycznie z krzykiem

Ania to aż dziwne że wcześniej mała lubiła jeździć autem a potem tak źle na to reagowała. Może coś jej nie pasowało w samochodzie albo foteliku?

Wydaje mi się że nie lubi półsiedzącej pozycji, jak jej tak w spacerówce ustawiam to od razu muszę przestawić na prosto albo do pozycji leżącej. Z drugiej strony pozycja w nosidełku do najzdrowszych też nie należy 

Na pocAtku jak moja była malutka to też zawsze spała ładnie jak tylko odpaliłem auto .  Zaczal się później taki okres że po prostu nie lubiła jeździć . A mecze jak było ciemno to w ogóle . To minęło jak już urosła na tyle żeby zmienić fotel z łupinki na taki większy . Siedzi wyżej i widzi co się dzieje za szybą. Obserwuje, patrzy ,ogląda i jest spoko. Ale też miałam taki czas że bałam się gdzieś jechać bo płacz był murowany 

u mnie wózek, trochę na ręcach, ale też starałam się uczyć w łóżeczku, więc moja córka bardzo szybko sie do wszystkiego przyzywczaiła.  Ale ogólnie to jazda autem była najlepsza dziecko momentalnie zasypiało jak było zmęczone