Wyprawka do szpitala dla noworodka

Wioleczek na szczęście odrastają,  a nie stoja w miejscu :D 

Dziewczyny, niestety nie mam innego wyjścia przeciez ich nie ogole hahahha 

Wioleczek to tak jak u mnie  "grzywka" haha tylko ja ciężko zakryć 

ja teraz zauważyłam jak umyje głowę to mi się słoneczko obi do okoła,czyli w końcu zaczynają odrastać

To prawda trzeba się cieszyć że rosną i do tego są zdrowe bo nowe :) 

Mi to teraz nie dość,  że wypada mnóstwo,  to jeszcze syn mi wyrywa  ;) dobrze, że włosy odrastają  ;)

Moja też próbuje mnie szarpać, ale ostatnio sporo ścięłam włosy i chodzę przy niej w spiętych to jej nie korci mamę tarmosic ?

Moja lubiol moimi włosami się bawić ale nie wyrywa 

Aneczka twoja już jest starsza i bardziej rozumie, a moja wychodzi z złożenia, że jak nie wolno, to szybko  hahah 

Wioleczek to mój nawet z kucyka mi wyciągnie, nie wiem jak on to robi haha :D 

wioleczek  ha ha ha trafnie napisane...moja na razie sie nie interesuje włosami chyba że swoimi co mnie to cieszy...

Weronisia moja mala też lubi ciągnąć się za swoje albo się po nich dotykać. 

Wioleczek nigdy mnie za włosy nie pociągnęła tak żeby wsyrwac. Nawet jak była mniejsza .

Haha a mój nie ma włosów żeby się za swoje zabierać  :D 

Dzieci się szybko do wszystkiego przyzwyczajają więc ja wolę trzymać moje włosy z dala od dzieci.

Aneczka  moja raczej też nie wyrywa ale mocno ciągnie mnie za włosy. 

Wioleczek jak mocno pociągnie to też naroszy włosy i mogą niektóre przy czesaniu wychodzić

No mój pewnie nieświadomie mnie ciągnie i wyrywa, no ale on zawsze coś musi chwycić, jak nie włosy, to ciuchy i ciągnie;)

gugi to moja zawsze łapie ubrania albo ręce....dobrze że włosy mi zostawia nienaruszone

Mija też łapie mocno za włosy i ubrania ale bardziej nieświadomie. Poprostu małe bobaski tak mają że lubią coś trzymać.