Wskazania do cesarskiego cięcia

Agn widocznie maluszek wyczuł Twoje obawy i postanowił dopomóc i wypiął się pośladkami na sn :slight_smile: Masz rację na pewno, że nie ma się co nastawiać, dobrze że i mnie to przeszło, bo niepotrzebne są potem rozczarowania a nie warto, bo narodziny to cud niezależnie czy cc czy sn.
Moja blizna jest dobra z tego co powiedział lekarz na pierwszym usg. I sama blizna, jej grubość nadaje się do próby sn, ale wiadomo, że nie tylko o grubość blizny tu chodzi.

Obecnie jestem w 26 tc. Cały czas chciałam rodzić naturalnie i nie wyobrażałam sobie innego scenariusza. Wiem że taki porod ma bardzo wiele zalet. Jednak odkąd wykryto u mnie niewydolność szyjki macicy spokorniałam i zdałam sobie sprawę że ciąża to taki stan, w którym ciężko coś zaplanować. Teraz wiem że nie dość że mogę mieć poród przedwczesny to jeszcze cc. Ważne teraz dla mnie jest żeby dziecko urodziło się zdrowe i w odpowiednim terminie.

Mojemu synkowi zagrażała zamartwica, lekarze szybko podjęli decyzję o cc. Przy skurczach tętno bardzo spadało. Synek urodził się owinięty czterokrotnie pępowiną.
Teraz jestem w drugiej ciąży i lekarz sugeruje, żeby zrobić drugą cesarkę, nie rodzić siłami natury. Lekarze zazwyczaj po pierwszej cesarce, wskazują na drugą też. Mój mi powiedział, że jeszcze w tym roku kobieta po cesarce ma wybór jak chce rodzić. Zdecydowałam się na drugą cesarkę z jego polecenia.

Może mnie negatywnie ocenicie za ten komentarz i będziecie hejtować ale chciałabym prosić o wytłumaczenie jednej rzeczy :slight_smile: oczywiście nie mówię o kobietach które z różnych względów muszą mieć cc bo tego wymaga ich stan zdrowia czy przemawiają za tym inne aspekty ale zastanawiam się, co kieruje kobietami które z własnej woli (bez wskazań natury medycznej) decydują się na cc???

Zapewne strach przed sn :wink: A szczególnie przed bólem porodowym. Zapytałam kiedyś koleżanki która specjalnie sobie załatwiala skierowanie od jakiegos lekarza żeby mieć cc dlaczego to robi to powiedziała że nie chce żeby jej pochwa była wielkości “arbuza” cokolwiek to znaczy :wink:

Dziewczyny jestem po dwóch cc z przyczyn medycznych. Gdy podczas pierwszego porodu pani doktor powiedziała ze dla zdrowia mojego i dziecka musza wykonać szybko cc ryczalam niesamowicie, bo widzialam jak koleżanka rodzaca przec cc kilka mirsiecy eczesniej cierpiala. Jednak nie mialam wyjścia i musialam sie zgodzić. Drugi poród rowniez przrz cc. Gdy lerzalam na sali i widzialam kobiety rodzace sn to im zazdroscilam. One szybko dochodzily do siebie i mialy więcej sił na opiekę nad malenstwem niz ja po cc. Gdy tak lerzalam to również zadtanawialam się czym się kietuka kobiety które płacą za cc, bo to okropny ból zarówno kilka godzon po cc jak i później. Nie wspominajac jak mnie teraz blizna ciągnie gdy macica sie rozciąga, czasem to się ruszyc nie mogę

Znam kilka mam, które błagały o cc, a ostatecznie zapłaciły nawet za nie. Dlaczego? Strach przed sn i całą otoczką porodu. Cc miały umówione poszły, zrobili cięcie i gotowe. Oczywiście obie od razu zamówiły sobie mamę do domu na miesiąc, żeby im pomagała, no bo one przecież będą po cc. Głupota, ale cóż.
Justyś, a c oto znaczy, że w tym roku mogą decydować, to później nie będą mogły? Aktualnie po cc na poród sn trzeba wyrazić zgodę, nie słyszałam, by coś się miało zmienić w tej kwestii.

Na obecną chwilę będę rodzić siłami natury, ale cały czas myślę o cesarskim cięciu. Dlaczego?

Każda z Nas pewnie ma inny powód. Mi w głowie siedzi kilka:

  1. Boję się, że przy porodzie sn nie zdążę na czas dojechać do szpitala - do szpitala mam ok. 40-60 minut jazdy autem. Może się zdarzyć, że męża nie będzie w domu, że będą korki lub coś się stanie autem. Będziemy musieli dzwonić wtedy po karetkę, która w efekcie końcowym dowiezie mnie do szpitala w ciągu ok 1,5h, zawiezie mnie do spzitala “rejonowego” a nie tego, którego wybrałam/mam lekarza. Przy decyzji o cc kobieta umawia się na zabieg na konkretny termin, zazwyczaj ok. 2 tyg. przed terminem.

  2. Boję się komplikacji związanych z moim lub dziecka zdrowiem przy porodzie sn. Słyszałam kilka historii, że kobiecie nie mogli dać znieczulenia bo było już za późno, że były jakieś problemy, ale nie mogli zrobić cc bo dziecko było już w kanale rodnym etc. W efekcie końcowym poród był masakryczny i trwał bardzo długo, a dziecko było niedotlenione itp. Przy cc zabieg jest robiony z wyprzedzeniem, cały personel jest od razu przy Tobie i są mniejsze szanse, że w trakcie porodu coś się zadzieje.

  3. Boję się, że mój mąż (furiat) jak zacznę rodzić sn to będzie jechał do szpitala jak wariat i albo “pozabija” ludzi, którzy będą nam spowalniać drogę, albo złamie za dużo przepisów drogowych :smiley:

To są chyba 2 najważniejsze powody, dla których od czasu do czasu w głowie siedzi mi cesarskie cięcie. Nie jest dla mnie ważne, że dłużej będę dochodzić do siebie . Najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo maleństwa. Bardzo boję się komplikacji, które mogą powstać przy porodzie sn oraz tego, że na czas nie zdążę do szpitala. Wiem, że teoretycznie pierworódki nie rodzą w 20 minut, ale kto wie… różne historie się słyszy :slight_smile:

Pcheła myślę że gdy zaczną się skurcze to spokojnie dojedziesz do szpitala bo poród nie trwa tak krótko jak to pokazują na filmach że kobiety rodzą w samochodach:P ale tak jak piszesz różnie to bywa :smiley: szczerze mówiąc mi może łatwo pisać bo do szpitala mam jakieś 20 min.
Niestety z takich powodów lekarz nie zleci Ci CC no chyba że zapłacisz.
Wiadomo ważne żebyś Ty się czuła komfortowo i żeby poród nie był dla Ciebie wielka trauma.

Wiem, że to nie są wskazania do CC, dlatego będę i mimo wszystko chcę rodzić siłami natury :slight_smile: Ale obawy, to obawy :slight_smile:

U mnie na “szkole rodzenia” dziewczyny boją się pierwszych dni po porodzie i pierwszych dni z maluszkiem, a ja boję się drogi do szpitala :smiley:

Niby tak szybko nie urodzę, ale biorąc pod uwagę jak cudownie (nie piszę tego z ironią) znoszę ciążę to wszystko jest możliwe :slight_smile: Jedyne co mi w ciąży doskwiera to od 2/3 miesięcy zgaga w nocy. A tak to nie mam żadnych zachcianek, żadnych humorów, nie puchnę, nie tyję, a z rozstępów pojawiły mi się 3 maluteńkie na piersi i to od “spodu”. Mąż się śmieje, że nic tylko w ciąży powinnam być :smiley: Może dlatego mam wrażenie/przeczucie, że poród będzie równie idealny/szybki.

Jamartynam - panicznie strach przed porodem i zrobieniem krzywdy swojemu dziecku podczas porodu. Ja gdyby nie mądra ginekolodzy która dała skierowane do psychiatry a ten na cc to nie wiem jak bym przeżyła poród. Strach był taki że każda wzmianka komentarz pytanie powodowały histerie wizyta na porofiwce również. Nie spałam po nocach i nie umiałam cieszyć się ciąża że strach przed porodem. To byli coś strasznego. Ja chciałam dziecko ale bałam się tak bardzo że myślał co ja zrobiłem po co mi to było… Psychiatra stwierdziła że przy takim leku jest blokada psychiczną i 90%tsjich porodów o tak kończy się cc bo pacjenta nie umie współpracować ze strachu wiele z nich ma potem depresję i trauma i nigdy nie decydują się na kolejne dzieci

Pcheła to super tylko pozazdrościć. :slight_smile: życzę Ci gładkiego porodu i szybkiego, ale nie ekspresowego żebyś zdarzyła spokojnie dojechać:D
Ja w sumie co chwilę jakieś przeboje mam w ciąży ale w sumie i tak nie mogę narzekać. :stuck_out_tongue: zawsze mogło być gorzej:) szczerze mówiąc też nastawiam się na sn i wierzę że dam radę ale w nocy dziś mnie złapał okropny skurcz w lydce i nie wiem czemu wtedy pomyślałam że nie dam rady urodzić, że nie wytrzymam, że to na pewno będzie 100 razy bardziej boleć niż ten skurcz. Rano na szczęście nie miałam już takich myśli ale jednak chwila zwątpienia i strachu była

Justyna, czasem tak bywa niestety, że mamy jakieś lęki i fobie, których nie potrafimy przezwyciężyć. W Twoim przypadku jest to porod i wskazanie do cc uzasadnione, skoro lekarz tak stwierdził. Także wydaje mi się, że jamartynam nie chodziło o tego typu przypadki, tylko zdecydowanie bardziej błahe.

Oba porody cc. Pierwszy z powodu ułożenia posladkowego , drugi z powodu pierwszej cc…
Kiedyś przeczytałam komentarz ze dzieci urodzone przez cc mają , wyjeciny, nie ,urodziny,
Do tego mnóstwo obraźliwych komentarzy na kobiety które rodziły cc … ech …
Mam wadę -7,5 astygmatyzm -3 na oba oczy jednak chciałam rodzic naturalnie i byłam przygotowana na taki poród ,ale syn wystawił się zadkiem do wyjścia :wink:

pchela ale miałaś już cc prawda ? w takim wypadku jak się miało przy wcześniejszej ciąży cc można wybrać czy się próbuje sn czy od razu cc przynajmniej u nas w szpitalu tak jest po jednej cesarce to kobieta decyduje czy chce sn rodzic czy jednak cc.

Co do tego to kobiety sobie nie zdają sprawy co to znaczy sądzą że łatwy porod bo wyciągną dzircko i juz nie boli itd ale prawda taka że czy sn czy cc to niedogodności są przy sn wiadomo krocze męczący porod który może się ciągnąć a cc ma niby zaletę że szybko i bez bólu za to po porodzie ból już jest więc myślę raczej też że chodzi bardziej o estetykę dolnych okolic kobiety myślą że skoro przechodzi dziecko i głowa wielkości dorodnego grejpfruta czyli całe dziecko powiedzmy arbuzem nazywają to później pochwa będzie luźna rozciagnieta i mają przekonanie że później seks nie będzie sprawiał przyjemności ani kobiecie ani mężczyźnie bo przecież będzie luźna rozciagnieta itd . natomiast prawda jest taka że pochwa jest dosc elastyczna dostosowuje się do zmian wielkości itd rozciąga się i kurczy więc raczej tutaj bym w to nie szła osobiście no ale nie każda kobieta wie o tym że tak to działa i nic nie będzie luźne i ze przyjemność dalej będzie taka sama .

osobiście bardzo balam się cc mój syn oczywiście niezdecydowany był jak chce się ułożyć no ale w końcu się ułożył głowa w dół tylko że finalnie było ułożenie twarzyczkowe czyli jednym słowem zafundował mi gorszy porod ponoć choć ja nie uważam tak bo całkiem sprawnie nam poszło.

Aisa - to moja pierwsza ciąża :slight_smile: Ze względu na to, że chcemy mieć kilka dzieci, to oczywiśćie stawiamy na poród SN, ale obawy są :smiley:

Aisa a możesz coś więcej napisać o tym ułożeniu twarzyczkowym? Wydaje mi się, że ostatnio lekarz na wizycie u mnie mówił, że młoda jest głową w dół, ale bokiem lub twarzą właśnie. Dlaczego to gorszy poród?

Evelin - dasz (damy) radę urodzić normalnie :slight_smile: Wtedy zaczynają działać różne hormony i kobieta dostaje mnóstwo siły :slight_smile: Natomiast prawdą jest to co napisała Aisa - zazwyczaj (ale nie zawsze) gorzej jest po porodzie, jak wszystko się goi. Wtedy też wchodzą w grę różne predyspozycje związane z odczuwaniem bólu, z gojeniem się ran. Są kobiety, które przez tydzień nie są w stanie podnieść się samodzielnie z łóżka, a są i takie, które po 2 dniach robią przysiady, ale to wszystko sprawa indywidualna :slight_smile:

Agata - dzięki :slight_smile: No moja maleńka to kręci się cały czas :slight_smile: I zauważyłam, że czasem jest z jednej strony brzucha, czasem z drugiej :slight_smile: Więc u niej ciężko będzie przewidzieć :slight_smile:

Bardzo chciałabym, aby zrobili mi USG, jak zacznie się poród/skurcze, aby określić pozycję młodej, ale podobno nie każdy lekarz/szpital wtedy będą chcieli robić :frowning: Zazwyczaj bazują na poprzednich USG.

pchela spokojnie to ułożenie nie zdarza się tak czssto raczej dzieci układają się prawidłowo. w ułożeniu twarzyczkowym dziecko gorzej ma jeśli chodzi o kanał rodny porod w teorii wydłuża się przez to no i wchodzi dzircko największym obwodem głowy.

Pcheła, masz jeszcze dużo czasu i maleństwo może jeszcze fikołki robić i się kręcić, także nie przejmowałabym się tym. Kiedy masz następną wizytę?

Wizyta w środę :slight_smile: A oficjalny termin za 3 tygodnie :slight_smile: