Moja córeczka jest nieco starsza ale też miałyśmy z tym spory problem, bo próbowałyśmy różnych rzeczy i nic nie pomagało nawet woda z mydłem. Dopiero jak poszłyśmy do Clinica Dermatologica w Gdańsku to udało nam wyleczyć wrastający paznokieć i od tego czasu nic się nie dzieje a to było z pół roku temu
Ja też miałam taki problem ale paznokieć nie był aż tak bolesny. Pomógł mi octenisept. Innym sposobem o którym słyszałam od lekarza to przemywanie rumiankiem.
Ja poszłam do podologa, jest taki gabinet w Warszawie - Zdrowe-stopy. Na własną rękę to sobie mozna krzywdę zrobić a tak to profesjonalista nam pomoże, doradzi i gotowe
Czytam, że sporo mam miało problemy z wrastającymi paznokciami, nie tylko u siebie, ale u dzieci.
Dzisiaj nas czeka wizyta u podologa, bo synek ma już czerwony wał paznokciowy, co prawda ropy nie ma, ale nie chcę też do tego dopuścić.
Dużo dzieci ma problem z wrastajacymi paznokciami. Jest to sprawa genetyczna nie wiem. Paznokcie często się wrataja od źle obcinania ich. Tak jak w przypadku mojego męża. Już jest po dwóch zabiegach. Niestety zaczęła się zbierać ropa. Domowe sposoby nie dawały efektu. Lekarz powiedział że źle obcina paznokcie i dlaczego tak się robi później.
Wrastające paznokcie to też sprawa budowy samego paznokcia i jego osadzenia - są ludzie rodzący się z tendencją do wrastania paznokci - ja tak mam. i odpowiednia ich pielęgnacja powoduje, że można uniknąć opuchnięć. Przede wszystkim należy zadbać, aby paznokieć nie wrzynał się w skórkę, zatem należy przycinać systematycznie i nie doprowadzać do tego, aby paznokcie były długie, a skóra czasem nawet potrafi się zrosnąć z paznokciem i trudno usunąć. Jak długo się nie obcina paznokietków i nagle się obetnie, to nawet skórka wokół paznokci może zacząć się wysuszać i schodzić.
Polecam paznokcie u rąk obcinać na półokrągło, a u stópek na prosto - tak jest zalecane przez lekarzy i położne.
Warto też zadbać o higienę przyrządów do obcinania - należy je zawsze mieć umyte, wyczyszczone i na początku warto je po prostu zdezynfekować spirytusem przed każdym użyciem i wytrzeć do sucha, aby nawet w razie niechcący nacięcia skórki nie było od razy zainfekowania ranki.
Gdy już zatnie się dziecko, należy zdezynfekować paluszek - popsikać octeniseptem, przyłożyć jałową gazę. Potrzymać chwilkę i umyć wodą z szarym mydłem, aby dzidzia octeniseptu nie wsadziła do buzi.
Ja obcinam córeczce na śpiocha i to powoduje, że nie szarpie rączkami i łatwiej jest obciąć.