Wózki 3w1

Cześć. Jestem tu nowa i nie wiedziałam gdzie dodać ten wątek, dlatego postanowiłam napisać go tutaj. Nie wiem jak Wy, ale mnie bardzo często zastanawiało po co niektórym matką wózki 3w1? Nie mogłyby kupić 2w1? Do czego zmierzam? No więc przejdę do rzeczy. Idę sobię ulicą a co druga kobieta pcha sobie dumnie wózeczek z dzieckiem. No wszystko by było pięknie. Ale… Zamiast gondoli jest nosidełko. Przecież chyba wiadomo, że dziecku w takim nie wygodnie. Przynajmniej mi się tak wydaje. Dziecko nie ma możliwości ruchu. Może jak jest noworodkiem to jeszcze jakoś się ruszy, no ale bez przesady, żeby wozić takim większego niemowlaka. Moim zdaniem to głupota i jak widzę taką kobietę to mam ochotę podejść do takiej i nakrzyczeć na nią. Pewnie większość się ze mną nie zgadza, ale takie jest moje zdanie. W gondoli dziecko przynajmniej się przeciągnie, obróci na jeden czy drugi boczek a w tym?

P.S. Nie wiem czy był już taki temat, jak już wspominałam jestem nowa.

Co do noszenia w nosidełku nie sądzę żeby to było dla małego aż tak bardzo niewygodne. Ludzie czasem długo podróżują i co dziecku jest niewygodnie? Maluchy lubią taka pozycję. Druga rzecz jak ktoś jedzie na zakupy to lepiej nosidełko przypiąć niż targach cały wózek.

Sylwia.Knapik, w zupełności masz rację. Fotelik samochodowy jak sama nazwa wskazuje jest fotelikiem samochodowym, a nie żadnym nosidełkiem. Fotelik jest właśnie tak skonstruowany, aby był bezpieczny podczas podróży. A ta pozycja rzeczywiście nie jest najlepsza dla maluszka, na pewno dla jego kręgosłupa, a już zwłaszcza na spacer czy na zakupy. Nawet podróżując samochodem dziecko nie powinno przebywać w foteliku dłużej niż 2,5 godz. Przy dłuższej trasie powinno zrobić się przerwę, wyjąć dziecko z fotelika, zmienić mu pozycję na jakiś czas i dopiero podróżować dalej. Na spacer czy nawet na zakupy zdecydowanie jest gondola. Dziecko wówczas ma prawidłową, a zarazem swobodną pozycję leżąc na płasko. Ew chusta lub nosidło ergonomiczne, ale to już dla troszkę starszych, siedzących dzieci.

Popatrz na to z tej strony, że gdy jedziesz gdzieś autem z maluszkiem,bo musisz coś załatwić na mieście np, to szybciej i łatwiej wziąć ci nosidełko,które zapniesz w samochodzie, a potem szybko zainstalujesz do stelaża wózka…niż branie gondoli, która nie czarujmy się, zajmuje bardzo dużo miejsca w samochodzie… oczywiście na dłuższą metę nie jest wskazane noszenie dziecka w takim nosidełku, ale też moim zdaniem nie jest zabronione.

Sylwia, na spacery nosidełko się nie nadaje, tak jak piszesz . Maluch powinnien leżeć na płaskiej powierzchni, inaczej wada kręgosłupa bardzo prawdopodobna. Spędzanie w takiej wygiętej pozycji wielu godzin, podczas których dziecko się rozwija, rośnie, nie jest wskazane. No ale jeśli któraś mama jest na mieście, bo np. coś załatwia czy robi zakupy i to nosidełko, to dla niej spore ułatwienie, to czemu nie. Raz na jakiś czas na pewno nic się maluszkowi nie powinno stać.

Sylwia , To co pisala Nathalie to sie z tym.zgodze, czasem lepiej nie ma.kogo oceniac, bo moze matka jest sama i musiala.jechac do lelarza, na zakupy czy gdziekolwiek.i lepiej bylo jej wyciągnąć stelarz i przepiac tylko fotelik na chwile zeby tylko pozalatwiac pare spraw, na pewno jak.piszesz dziecku wygodniej jest w gondoli, sama na pewno bym wybrała.gondole na dłuższe.spacery, czy jakbym.musiala.odprowadzac do szkoly stasze dziecko.a np…wieje wiatr czy pada deszcz to na pewno wygodniejsz i bezpieczniejsza jest gondola, takze najlepiej miec to i to i przeważnie matki sobie radza sme na codzień i musza czasem sobie ułatwić zeby bylo lzej…

Ja mam 3w1 ale nosidełko to w celu przewożenia autem i ewentualnie wniesienie po schodach do dziadków ale to się okaże czy tak faktycznie będzie no ale na pewno nie na spacery. Na początek gondola a potem spacerowka choć nie oceniam jak kogoś widzę ze wlasnie nosidełko jako wózek bo nie znam sytuacji danej osoby

Dla pierwszego dziecka nie miałam wózka 3 w 1 i musiałam wszędzie nosić sama fotelik bo mąż w pracy a akurat u nas jest tak że jak się jedzie do lekarza rodzinnego lub na bioderka to trzeba kawałek przejść bo blisko nigdy nie ma miejsca do zaparkowania więc jednak przy drugim dziecku będę korzystać ze stelaża i fotelika razem ale tylko właśnie w takich krótkich wypadach. Sama krytykowałam znajomą która używała takiej obcji tylko że ona trzymała tam w domu dziecko bo miała taki mały poręczny stelaż i tego nie jestem w stanie zrozumieć.

Moim zdaniem w takim foteliku niemowlakowi napewno jest wygodnie. Patrząc nawet na to, że taki maluszek w brzuszku też nie ma za wiele miejsca i jest w pozycji bardziej skulonej:-) wiadomo, że foteliki samochodowe dostosowane sa by były wygodne. Jeśli są to dłuższe podróże normalne jest ze trzeba robić przerwy ( nawet dorosły tego potrzebuje) wizyty w przychodni czy krótkie spacery jak najbardziej. Inaczej jest też gdy jest wiosna-lato…ja wtedy napewno wozilabym malenstwo w gondoli:-)

Każdy ma inne podejście. My mamy wózek 3w1, ale używany i był bez fotelika. Specjalnie dokupowaliśmy fotelik, a potem adaptery.

Nie wyobrażam sobie pojechać do lekarza lub na zakupy z gondolą. Najpierw dziecko przenosić i wkłądać do fotelika, potem na szybko gondole i stelaż układać w bagażniku (nawet nie jestem pewna, czy by się zmieściło), a jak dojedziemy na miejsce, to gondole wyjmować ze stelażem i przekładać młodą. Uważam, że podczas zakupów czy wizyt u lekarza na prawdę nic się dziecku nie stanie w foteliku, a mi będzie wygodnie.

Gondola będzie na spacery lub dłuższe przebywanie w wózku.

A ja uwazam ze to praktyczne, szczególnie na zakupy, zwłaszcza jak ktoś mieszka na pietrze, mozna dziecko wlozyc w fotelik, postawic na podlodze i spokojnie rozłożyć wozek. Zajmuje on tez mniej miejsca wiec jak ktoś ma zamiar wjechac do sklepu to na pewno tak bedzie mu łatwiej niz w gondoli.
Co do wygody to wydaje mi się że te foteliki sa tak zaprojektowane by dziecku bylo wlasnie wygodnie, przeciez są to też foteliki do samochodu, gdzie niejednokrotnie czeka je dluzsza podróż:)

Co do wóżków, każdy robi jak uważa, aczkolwiek ja bym zwróciła uwagę na to, czy przy wózkach 3w1 foteliki samochodowe są dobre, czy przypadkiem nie jest to zwykły steropian, który tak samo chroni dziecko w wypadkiem jak tzw. “poddupnik”.
Czasem nie ma innej rady, jeśli gdzieś się jedzie na chwilę, np na zakupy, dziecko zasnęło w foteliku, więc zamiast wybudzać na te 15minutowe czy półgodzinne zakupy, aby przełożyć do gondoli, to można przetransportować w foteliku. Aczkolwiek na dłużej niż wskazane nie trzymałabym dziecka w foteliku, choćby z troski o jego kręgosłup.
O wiele trudniej mi zrozumieć mamy, które dwumiesięczne dzieci wożą w spacerówce, bo stwierdziły, że dziecko w gondoli już nie chce jeżdzić.
Nie wiem na jakiej podstawie do tego wniosku doszły, ale widać im to nie rpzeszkadza.
Także jestem w stanie bardziej zrozumieć mamę z fotelikiem niż mamę ze spacerówką dla takiego maluszka, który jeszcze sam nie siada,

S. Tomczyk - dokładnie tak :slight_smile:

Czytałam wiele opinii o wózkach 3w1 i to co się powtarza: najlepiej kupić osobno fotelik z adapterami do wózka niż korzystać z fotelika, który jest fabrycznie w zestawie. Podobno te fabryczne foteliki mają gorszą jakość i gorsze wyniki w testach bezpieczeństwa. Dlatego sporo mam poleca fotelik kupić osobno.

Co do zmiany gondoli na spacerówkę - taką zmianę podobno powinno się robić dopiero wtedy, gdy dziecko “siada”. Wiele mam zmienia gondolę na spacerówkę, bo uważają, że gondola jest za mała dla dziecka lub że mu nie wygodnie. Nie do końca się z tym zgadzam. Mimo wszystko dla maleństwa pozycja leżąca jest najwygodniejsza.

Kiedyś na jednym z wątków zeszlysmy z dziewczynami na temat wózkowe 3 in 1. I tak jak napisała S. Tomczyk to nie jest zła decyzja jeśli fotelik który jest do niego dołączony to naprawdę fotelik a nie zwykle nosidlo które nie krzesło żadnych testów. Co do wrzenia dzieci to uwazam ze maleństwo jest jednak w fotelik wygodnie. Moja córka gdy jedzie samochodem ma mniejsze problemy z brzuszkiem bo jednak jest w takiej pozycji która sprzyja “wygazowaniu”. Ale prawda jest taka ze fotelik dobrze nie wpływa na kręgosłup. I o ile stosujemy go sporadycznie podczas przewozenia krótkiego przejścia z samochodu do lekarza to jestem jak najbardziej za. Ale jeśli bierzemy fotelik zamiast gondolą na normalne spqcery bo jest mniejszy lżejszy i bardziej praktyczny to moim zdaniem to zła decyzja. I niestety często się takie coś jednak widzi.
Ja osobiście mam wózek 2in1. Ale to dlatego ze miałam fotelik po rynku znajomej. I zwyczajnie nniżpotrzebowalqm go. Ostatnio zaczęłam używać chusty gdy mam do załatwienia cos na chwilkę. I naprawdę sobie chwale. Tym bardziej ze w niej dziecko ma odpowiednia pozycje dla kręgosłupa. Nawet ostatnio podczas wizyty w Polsce zęby ograniczyć ilość bagazu zamiast wozka mieliśmy chuste