Wierzycie w przesądy, fanaberie czy prawda?

Mi mama opowiadała ze urodziłam się z malinkami  dlatego ze Ś.P babcia mówiła ze będę miała malinki na ciele i mama tak w to uwierzyła ze urodziłam się z dwoma malunkami , myszką (brązową plamą ) , dwoma znamionami , a do tego doszło bielactwo ( przez które miałam dużo przykrości w latach szkolnych ) 

moje dzieci nie maja nic na ciele , wiec to nie dziedziczne , a skąd to mam to ciort wie ;) 

czlowiek z czasem akceptuje siebie ;) 

tez farbowałam włosy farbami bez amoniaku bo amoniak źle wpływa na rozwój płodu i nie należy go wdychać ;) 

Ale te malinki to nie naczyniaki?

Duzo dzieci sie rodzi z nimi i z czasem zanikaja chociaz nie zawsze.

Vo do "myszki" moj maly urwis ma ale dlaczego? Bedac w poczqtkach ciazy kolezanka mi pokazywala swoje znamie wg przesadow to sie pewnie zapatrzylam

Ja nie wierzę ,ale farbować nie farbowałam bo nie chciałam tego wdychać ,a mam swoje bardzo jasny blond ,więc nie było tragedii jeśli chodzi o odrosty :) Włosy bardziej jak naturalne ombre :D

Ja też nie wierzę w takie klimaty ;)

Nie wierze w żadne przesady ani o ścinaniu włosów ani o przestraszeniu się ani o oparzeniu się.

Jedyne co kiedyś usłyszałam to że starsi robią miejsce na świecie i faktycznie mój wujek zmarł gdy byłam w pierwszej ciąży ale teraz na szczęście druga ciaza bez pogrzebów więc też nie wierzę w te zabobony

Także nie zwracam uwagi na przesądy. Jednak w te dobre przesądy lubię wierzyć.