Wesele z niemowlakiem

Niebawem jedziemy na wesele i musimy zabrać na nie córeczkę. Bedzie miała wtedy 5mcy. Jak przetrwać ślub i wesele z maluszkiem? Czego unikać?

Przede wszystkim zabierzcie ze soba pozytywne nastawienie :slight_smile: być może córka prześpi całą imprezę :slight_smile: no i nie napisałaś jak karmisz, jeśli piersią, to problem butelek, podgrzewaczy i termosów masz z głowy :slight_smile:
Mój syn kiedy miał 5 miesięcy miał zaledwie dwie krótkie drzemki w ciągu dnia, ale jeśli masz spokojniejsze dziecko to warto to wykorzystać, udanej zabawy :slight_smile:

Karmię piersią a na noc dostaje butlę modyfikowanego. Mała do śpiochów nie należy. Tzn. w miarę ładnie sypia nocą ale w dzień ucina sobie jedynie 10minutowe drzemki. Troszkę się martwie jak zniesie zainteresowanie dorosłych i hałas… Chociaz sama nie wiem czemu bo co weekend wychodzimy z nią na spotkania z przyjaciółmi. No ale 10 osób to nie 80 :wink:

Kiedy mój synek miał 10 miesięcy byliśmy na weselu i bardzo dobrze to zniósł a nawet momentami był bardzo zadowolony ale pamiętam że parę lat temu córeczka kuzynki tak źle reagowała na głośną muzykę że nie dała się nawet przekonać aby wejść do lokalu na obiad - musieli ją odwieść do babci aby dalej móc choć przez chwilę być na weselu.
Do końca nigdy nie wiadomo jak dziecko zareaguje na tłum ludzi, muzykę itd ale może akurat jej się spodoba :slight_smile:
Teraz już większość lokali ma do dyspozycji gości pokoje więc myślę że powinnaś zapytać parę młodych czy będziesz mieć możliwość skorzystania z pokoju np aby przebrać dziecko, nakarmić itd a dodatkowo poproś ich aby zarezerwowali dla Was miejsce gdzieś w rogu ( kiedy goście przechodzą tam i z powrotem koło Was to nie tylko dziecko może być poddenerwowane ale i to jest odrobinę niewygodne). Ja zabrałam dodatkowo składane krzesełko do karmienia i swobodnie mogłam zjeść obiad a dodatkowo miałam pewność że synek nie ściągnie np obrusa siedząc u mnie na kolanach. Czasami w lokalach jest krzesełko czy kołyska aby mama mogła położyć czy posadzić dziecko i spokojnie zjeść ale nie zawsze więc dobrze jest dopytać o takie rzeczy.

Moja córeczka miała dokładnie 6 tygodni jak ją zabraliśmy na wesele.Niestety nie miałam możliwości pozostawienia jej u kogokolwiek.Miałam obawy jak to będzie?
Karmiłam ją w wynajętym pokoju .Wbrew pozorom udało nam się bawić ,gdyż klimat weselny jej służył.Cały czas spała w wózku przy moich rodzicach i budziła się tylko na karmienie.Bałam się czy od klimatyzacji nie jest jej zimno i panikowałam prosząc żeby ją wyłączyć.
Na następne wesele zabraliśmy ją znowu jak miała 3 miesiące.

Wybierając się z niemowlęciem na ślub warto wziąć pod uwagę klika kwestii.

  1. W kościele - nie ukrywajmy, że ceremonia ślubna czasami trwa niemiłosiernie długo, dlatego też moim zdaniem należy wziąć pod uwagę kilka ewentualności.
    Po pierwsze: weź dziecku jakąś małą zabawkę, albo książeczkę, aby się nie nudziło.
    Po drugie: bądź przygotowana na spełnianie jego potrzeb (picie, jedzenie).
    Po trzecie: jeśli malec zaczyna się nudzić i płakać - nie pozostaje nic innego jak wyjście przed kościół, aby tam czymś go zająć.

  2. Miejsce wesela - jeszcze zanim wszystko porządnie się rozkręci i nikt nic nie będzie wiedział … za wczasu rozejrzyjcie się za jakimś zacisznym miejscem do zmiany pieluszki, karmienia czy spania. Bez tego ani rusz.

  3. Miejsce do zabawy - postaraj się tak zorganizować przestrzeń, aby maluszek nie musiał spędzić połowy wesela we wózku bądź na rączkach. Jak trochę posiedzi na rozłożonym kocyku wśród zabawek to nic mu się nie stanie.

  4. Nowi ludzie - jak wiadomo słodki niemowlak przyciąga uwagę - zwłaszcza starszych babć i ciotek - uważaj. Jeśli Twoje dziecko nie boi się nowych osób - to nic się nie dzieje. Ale z kolei jeśli się ich obawia - ogranicz mu tego typu spotkania III stopnia, aby nie musiał się nadmiernie denerwować.

  5. Pomocnicy - jeśli to wesele kogoś z rodziny, a w pobliżu będziesz miała siostrę, kuzynkę, babcię czy kogoś zaufanego - nie krępuj się poprosić o pomoc, w końcu też masz prawo choć chwilkę potańczyć czy zjeść :slight_smile:

  6. Głośna muzyka - najpierw przygotuj na nią maluszka w domu, żeby nie przeżył szoku, jak już się znajdzie w głośnym miejscu.

Myślę, że to by było na tyle :slight_smile:

Spokojnie. Wiele Mam już się tutaj wypowiadało na forum, że się obawia wesela, bo musi ze sobą wziąć dziecko, a jak się później okazywało, dziecko bawiło się lepiej od rodziców! Co do takiego maluszka to faktycznie może on przespać większość imprezy, mimo że tak jak mówisz corcia nie należy do spioszków. Moja rada jest taka: Jak najdalej od głośników, orkiestry/dj-a, żeby dziecko się nie bało. Nie daj jej obcałowywać całe rodzinie, bo to dzieciom nie służy. A tak? Cóż więcej? Bawcie się dobrze!

Effy Twoje rady są dobre, ale dla starszych dzieci. większość 5 miesięcznych dzieci nie siedzi samodzielnie i nie potrafi się na dłużej zabawić książeczką, czy jakąkolwiek inną zabawką :wink:

Dziękuję Wam za rady :slight_smile: na szczęście mamy pokój w domu weselnym, “na nieszczescie” mój partner jest świadkiem i raczej nie uda nam się z boczku usiąść :wink: Na dzień dzisiejszy dobrze reaguje na obcych i głośnią muzykę, ale trochę się martwię bo na tak masowej imprezie jej jeszcze nie było.
W najgorszym wu zrobimy sobie prywatne balety w pokoju :wink:

Uxmnie na weselu byla kuzynka z dzieckiem. Mieli wynajety pokoj i rowniez jej tesc byl opiekunem dziecka tzn kiedy bylo juz pozno siedzial z dzieckiem w pokoju i je pilnowal.

Na moim weselu również było dwoje kilkumiesięcznych dzieci. Dzieci świetnie sobie poradziły i w ogóle się nie stresowały muzyką, gośćmi itd. Dzieci smacznie sobie spały i budziły się właśnie tylko i wyłącznie na karmienie.
Mieliśmy wynajęty pokój dla mam właśnie karmiących i gdzie będą mogły przebrać maluchy, bo nie chciałam, żeby przebierały dzieci w łazience. Pokój to jednak pokój.
Kiedy było już późno mamy również mogły pójść do pokoju i położyć dzieci spać pod okiem babci i dziadka. :slight_smile:

Dlatego się nie martw. Głowa do góry i udanej zabawy.

Byłam kiedyś na weselu, na którym gościł półroczny maluszek. Kuzynka nie miała go z kim zostawić, bo ślub brała Jej siostra, więc na rodzinę też nie można było liczyć. Kuzynka kilka tygodni przed weselem “przygotowywała” małego- tzn. włączała na chwilę głośniej muzykę, zabierała małego do kościoła, marketu, żeby oswoił się z większą ilością ludzi. Mały świetnie sobie poradził, “tańczył” z mamą i tatą, w dzień spał w wózku na tarasie (było lato) a karmiony był i przebierany w wynajętym pokoju. W nocy czuwali na zmianę dziadkowie z obu stron, wymieniali się co godzinę. Kuzynka karmiła piersią, oprócz tego mały jadł zupkę ze słoiczka( dała obsłudze do podgrzania).

Czyli czekamy na pozytywne relacje z wesela! :slight_smile:

Na moim weselu, kilka lat temu moja kuzynka miała niemowlaczka (7 tygodni) i całą imprezę przespała a też do nadzwyczajnych śpiochów nie należała głośna muzyka ją usypiała…może u Ciebie będzie podobnie. Nie zapomnij wziąć dla małej ulubionego kocyka, pieluszki i pluszaka aby czuła się bezpieczniej.

Mam w tym roku 3 wesela i na wszystkie musze isc z synkiem bo karmie piersia. Moj synek ma 4 i pol miesiaca i pierwsze wesele juz za miesiac. Obawiam sie troche bo moj syn jest bardzo strachliwy, jak pojdziemy gdzies do marketu lub do kawiarni to marudzi i placze. Boje sie ze te wesela to bedzie meczarnia, na dwoch weselach bedzie rodzina ale tu problem taki ze moje szwagierki sie boja wziasc na rece mojego syna i nawet mi nie pomoga go zabawic, jedynie tesciowa. Dziewczyny doradzcie cos?

Myslalam go zostawic w domu i odciagnac pokarm ale nie dawno odrzucil butelke i nie chce nic tylko cycus i tyle. Dodam tez ze synek spi w ciagu dnia ok 2 razy maksymalnie po godzince.

Martak moja koleżanka była na weselu jak jej syn miał też jakoś 4,5 Miesiąca. Wiem że miała dla niego te wygluszające słuchawki. I to nie było też takie typowe wesele na wiele osób tylko takie małe. Więc i ludzi nie było dużo. A z tym oczywiście to im mniej osób tym lepiej dla dziecka. Dziecko się stresuje, nowe miejsce, nowi ludzie, głośno itd później odreagowuje płaczem i częstym wyburzaniem się w nocy. Nie jest to dla dziecka dobra sytuacja dlatego ja osobiście wolałabym wynająć pokój i wziąć kogoś do opieki nad Synkiem niż zapewniać mu atrakcji w formie stresu. Osoba opiekująca się zawsze właśnie można zadzwonić, napisać że dziecko się obudziło a Ty możesz szybko lecieć opanować sytuację. Na moim weselu teściu właśnie tak wynajął pokój dla swojej wnuczki i mała miała 3 lata. Na początku siedziała normalnie na sali a później poszli ja uspać i zmieniali się w opiece nad nią. A jak była mniejsza to na innym weselu też teściowa siedziała z nią w pokoju a siostra męża bawiła się na weselu i tylko biegała jak Zosia się obudziła. Wydaje mi się że takie rozwiązanie jest dla dziecka najlepsze więc warto je wziąć pod uwagę.

Dobry pomysl z tymi sluchawkami i z tym pokojem do wynajecia. Na jednym weselu bedzie pokoj do karmienia gdzies obok. Myslicie ze wystarczy taki? Czy dalej bedzie za glosno?
Nie mam niestety zadnej znajomej ktora mogla by sie zajac malym ewentualnie moja mama, ale nie chce jej o to prosic bo to by byla dla niej udreka, tym bardziej ze ma swoje lata.
Wymyslilismy ze ok 21 pojade z malym do domu i go uspie, mama z nim ziostanie w domu i wroce na wesele a po polnocy wrocimy do domu. Moze sie do tego czasu nie obudzi.
A w dzien zobaczymy jak to bedzie na pierwszym weselu. Jak bedzie tak zle to na kolejne faktycznie trzeba bedzie poszukac jakiejs opiekunki i wynajac pokoj.

Martak sama mam wesele w tym roku z maluszkiem i ma być taki pokój dla wszystkich mam w razie czego aby nakarmić i uśpić, więc zawsze to jest dobry pomysł bo dziecko może sobie w spokoju zjeść czy zasnąć. Sądzę że to jest dobry pomysł jakbyś o odpowiedniej porze zawiozła dziecko do domu i tam twoja mama by zajęła się dzieckiem a ty na spokojnie wróciłabyś na wesele.

My w 1. rolu zycia coreczki bylismy na 3 weselach: miala 6, 9 i 10 miesiecy.
Z czystym sercem goraco polecam sluchawki o ktorych pisaly dziewczyny. Oraz chuste.
Na pierwszym weselu mielismy sluchawki, chuste i rodzicow do pomocy; mielismy tez nocleg. Wygladalo to tak ze troche czasu corcia spedzila zabawiana na zmiane przez nas i moich rodzicow poza sala, troche na sali w sluchawkach - nawet zasnela u taty w chuscie. Potem poszlismy do pokoju.
Nastepne wesele bylo bez moich rodzicow - i, moja glupota, bez sluchawek - zapomnialam ich. Corka na chwile zasnela w chuscie, ale glosna muzyka denerwowala ja i widac bylo, ze sie boi… niestety juz o 22 czy nawet 21 poszlismy z nia do pokoju.
Na ostatnim weselu bawilismy sie do 2 nad ranem - corka nie bala sie muzyki, mielismy sluchawki, jadla juz w krzeselku rzeczy ze stolu; troche pospala u mnie w chuscie, potem troche sie z nia bawilismy, nastepnie poszlismy do pokoju i uspilam malutka - troche ja z nia posiedzialam, potem zmienil mmie maz, nastepnie mama i tata - dzieki temu wszyscy troche sie pobawilismy a troche napatrzylismy na slodka spiaca malutka :slight_smile:

Marta musisz się dowiedzieć gdzie ten pokój, jak jest duży i czy będzie możliwość położenia w nim dziecka spać. Przede wszystkim jak dslejo jest od sali.
Ale jak widać wszystko się da i Michalina trzy wesela z małą córeczka obtańczyła. :slight_smile:

Ja mam swoje wesele i maluszek bedzie mial 4 miesiace. Mam nadzieje ze jakos damy rade planujemy wynajac opiekunke i pozyczyc lozeczko turystyczne zeby mial gdzie spac maluszek, pokoj bedzie wiec bedzie gdzie karmic. A i tak pewnie babcie i ciocie ciagle beda latac do maluszka wiec bedzie mial dobra opieke