Wanienka z termometrem

Ja stelaz ustawiam na panelach i nigdy nie bylo problemu zeby byl niestabilny. Zanim kupimy stelaz musimy upewnic sie ze jest stabilny i dobrze wykonany.

Nie do końca ufalam termometrowi w wanience. Lepiej zaufać swojej intuicji oraz czułemu łokciowi którym łatwo zmierzycie temp wody. Mała lubiła i lubi ciepłą wodę według termometru w wanience woda wciąż była za gorąca dopiero zielono świecił gdy była chłodna. Niestety mała płakała i nie chciała się kąpać. Zrezygnowałam z termometru nalałam cieplejszej wody i problem znikł. Stelażu nie używam. Wygodniej było mi na podłodze. Rozkładam przewijak na niego recznik a obok wanne. Szybko wkładam dziecko a później wyciągam nie obawiając się czy nie stracę wanny lub mi się nie wyślizgnie.

Ja mam zwykla waniennke bez termometru. Przy pierwszym dziecku uzywalam termometru do mierzenia tem wody ale krotko. Trzeba sprawdzac wode lokciem i wyczuc dziecko. Moja corcia lubila zimniejsza wode i do tej pory kapie sie w letniej wodzie a jak troche tylko za ciepla to krzyczy ze goraca. Natomiast moj synek 3,5 miesiaca plakal jak mial letnia zmienilam na cieplejsza i kapiele sa teraz przyjemnoscia. Nie uzywalam tez stelazy ani nic takiego. Na poczatku kapalam w pokoj tera juz po malu przymierzam sie do kapieli w laziele ale poczekam jescze chwile by maluch podrusl bedzie wtedy latwiej.

Ja uzywam stelazu i jest mi bardzo wygodnie. Moj synek tez lubi cieplejsza wode zawsze sprawdzam lokciem termometr jest dla mnie zbedny.

pani_mamusia a ja sie nie zgodze, uzywalam stelaza do wanienki przez 13 miesiecy i przestalam tylko dlatego bo go po prostu oddałam innej potrzebujacej mamie a ja zaczełam dziecko kąpać w wannie. stelaż jest super, kregosłup sie tak nie męczy. a odpowiednio wyprofilowany stelaz nie ma mozliwosci ani sie przesunąć ani przewrócić. a przynajmniej mój był taki.
a co do termometru to nie miałam w wanience, mierzyłam takim bezdotykowym ktorym mozna mierzyc tez temp wody. mój maluch wolał chłodniejsza wode nawet jako noworodek

Ja tak jak pisałam mam wanienkę z termometrem na który w ogóle nie zwracam uwagi. Mój Synuś woli wodę cieplejszą i patrząc na termometr wanienkowy za ciepła. :slight_smile: Jednak jemu tak odpowiada. Temperaturę mierzę łokciem i wiem jaką wodę lubi Synek. Łokieć jest najbardziej pewnym termometrem. Taki może się popsuć i wtedy mama wpadnie w panikę bo nie wie czy taka woda jest odpowiednia. Trzeba zawsze sprawdzać łokciem i mieć pewność, że w razie czego zawsze będziemy wstanie określić czy woda nadaje się do kąpieli naszego dziecka.

Stelaża nie mam ale moja koleżanka miała i sobie go chwali. Osobiście kąpie synka na stoliku i jest on na odpowiedniej wysokości i jest mi wygodnie i kręgosłup nie boli.

Na początku faktycznie z termometrem w ręku sprawdzaliśmy czy woda ma odpowiednią temperaturę. Jednak po czasie mając już doświadczenie, radzimy sobie bez niego. Więc wanienka z termometrem jest zbędna wg mnie. A poza tym najlepiej zaufać łokciowi :slight_smile: Stelaża nie miałam, Na początku kąpaliśmy na biurku, teraz w wannie i fakt, kręgosłup cierpi.