Hej, mam pytanie.
Od USG połówkowego lekarz cały czas mi wylicza, że moja mała jest na plusie 2/3 tygodnie względem ostatniej miesiączki. Ostatnio miałam USG w 35+5 tc i waga była 3270 g. Lekarz i położna trochę mnie zestresowali, bo powiedzieli że zapowiada się duże dziecko i im później rozpocznie się poród tym większe prawdopodobieństwo CC, którego mega się boję. Mam jeszcze jedno USG umówione w 38+1 tc. I wtedy się okaże co i jak.
Czy możecie mi napisać, czy któraś z Was miała też taką dzidzię dużą? I mimo wszytko urodziła SN? I w którym tygodniu i z jaką wagą urodzeniową.
Z góry dziękuję!
To jak wielkie dziecko jesteś w stanie urodzić, to akurat indywidualna sprawa. Ja miałam prawie 4kg i nie dałam rady urodzić naturalnie. Mam znajomą co prawie 4,5 kg urodziła, a nie jest wbrew pozorom "wielką" kobietą. Dużo też zależy od tego, czy to Twój pierwszy poród?
Szwagierka pierwsze dziecko 3300 ledwo urodziła, a drugie 4300 praktycznie samo wypadło.
Musiałabyś mieć chyba powyżej 4,5 aby z miejsca wysłali Cię na cesarkę. Dziecko na końcu dość szybko przybiera, pewnie dlatego lekarz się martwi tym.
I piszesz, że jest na plusie względem ostatniej miesiączki? Tylko czy z USG termin pokrywa się z miesiączką? Bo jak jest rozbieżność powyżej 7 dni to pamiętaj, że patrzymy tylko na USG>
Patrzymy ma usg jeśli są rozbieżności ale to pierwsze bo potem właśnie dzieci mogą mieć bardzo rożna wagę urodzeniowa . Pamiętaj ze usg nie wazy tylko szacuje wagę i jest to plus minus 0.5kg choć znam przypadki ze i więcej . Co do wielkości dzuecka y nas w mieście powyżej 4 kg proponują cc ale to nie jest tez tak ze musisz . Bo jeśli przeciwwskazaniem do porodu SN jest tylko szacowana waga dziecks powyżej 4 kg to możesz chcieć próbować urodzić SN. Moim zdaniem bez sensu się upierac bo powuklanis miga być nieciekawe . Dużo zależy od szerokości miednicy i twoich gabarytów choć nie zawsze. Znajoma urodziła SN córeczkę 4.600 owszem wysoka ale szczupła i bez powikłań a inna grubsza przy dziecku 3.5 zyskała się na bloku operacyjnym pi porodzie tak pękła .
Misiowa na rację, to czy dasz radę urodzić duże dziecko jest sprawą indywidualną. Ale jeżeli lekarz chce skierować cie na cc to lepiej się zgodzić, tak będzie bezpieczniej. Nigdy nie wiadomo czy pomiar z usg jest wiarygodny, dziecko może być większe lub mniejsze. Moja koleżanka też upierała się na poród naturalny, a jej dziecko ważyło 4300. Jednak lekarz przetłumaczył jej, że jest to niebezpieczne i dla niej i dla dziecka. Nie bój się cc, są tu dziewczyny, które je przeszły i nie wspominają go źle :)
Ja miałam usg dzień przed porodem i jak Lekarz zobaczył wagę 3900 stwierdził że sama nie urodzę bo jestem malutka. Więc było cc Zuzia miała wagę 4450 więc cieszę się że było cesarskie.
Ja urodzilam synia z waga 3600 porod naturalny..ale to tez zalezy od kobiety czy da rade urodzic moja znajoma urodzila tez naturalnie i dziecko wazylo 4 kg to tez zalezy od szpitala bo nie wszystkie chca robic cc
Ja tak czy siak miałabym cesarkę - ułożenie pośladkowe, ale chcę tutaj wspomnieć o wadze i USG.
Dosłownie chwilę przed porodem miałam robione USG i lekarz prowadzący powiedział mi, że mój synek będzie ważył 3kg - ucieszyłam się, bo ja sama od zawsze jestem drobniutka i nie mogłam przytyć (ciągła niedowaga), ojciec dziecka również chudy jak patyk.
Po CC okazało się, że chyba mi dziecko podmienili - 4250g ważył. Więc ponad kilogram różnicy, a wątpię, że przez około godzine przytył tyle haha. Oczywiście nie namawiam do rodzenia naturalnie, bo jednak jesli ginekolog się nie myli, a Ty podejmiesz się porodu SN możesz sobie zaszkodzić - pęknięcie, nacięcia itd
Wsłuchaj się w siebie. Życzę dużo zdrówka Tobie i maluchowi ❤️
Niestety aparaty do USG czasami nas zawodzą. Moja koleżanka miała odwrotną sytuację, bo waga dziecka w normie A w trakcie porodu okazało się że dziecko waży prawie 5 kg i nie da rady urodzić naturalnie. Skończyło się cesarskim cięciem.
A gdybyś tak poszła prywatnie na USG? Miałabyś wtedy potwierdzenie czy rzeczywiście to prawda czy błąd aparatu.
W te 3 tygodnie raczej nie przybierze kilograma, dopiero wtedy wskazanie do CC także bez obaw. Dodatkowo pomiary są orientacyjne jest to przewaznie plus/minus około 100-200g.
Jestem przykładem tego że można urodzić SN duże dziecko. Pierwszego syna urodziłam SN 4,5kg prawie 12 lat temu. W dniu porodu na USG waga szacowana wynosiła 3.9kg i lekarz stwierdził że dam radę. Łatwo nie było. Przy drugim synu całą ciążę lekarz mi mówił że dziecko większe ale nigdy nie powiedział wagi i że jak pierwszy naturalnie to teraz też dam radę urodzić i cc nie potrzebuje. Myślę że nie powinnaś się upierać na poród naturalny. Jeśli lekarz mówi o cc to wie co robi. Urodzić 3.5kga 4.5 kg to ogromna różnica. Trzeba wziąć też pod uwagę, że to tylko szacowana waga z USG i dzidziuś może ważyć inaczej. Obecnie jestem w trzeciej ciąży i moja ginekolog była bardzo zdziwiona że lekarze zgodzili się na poród naturalny przy takiej wadze. Teraz mam cukrzycę i szykuje się do naturalnego porodu i pani doktor już mi powiedziała, że na pewno skieruje mnie wcześniej do szpitala żeby dziecko nie urosło zbyt duże. Bo to niebezpieczne dla mnie i dla dzieci też.
Moja córeczka miała 3680g. Ale urodzona przez CC z powodu ułożenia pośladkowego. Ale powiedzieli że i tak bym nie urodziła tak dużego jak na mnie dziecka
No z USG wychodzi większa o 2/3 tygodnie niż termin z miesiączki.
To jest moja druga ciąża. Pierwszą córkę urodziłam w 38 tygodniu z wagą 3620 g, poród trwał niecałe 4 h, i miałam już duże rozwarcie bez skurczy.
Właśnie martwię się tym, że błąd pomiaru może również być taki, że dziecko jest jeszcze większe.
Lekarz nie mówił mi nic, że wyśle mnie wcześniej do szpitala, tylko że trzeba czekać na rozwój wydarzeń i zobaczy się czy się uda SN czy nie... i to właśnie mnie martwi.
To twoja pierwsza córka tez malutka nie była wiec wydaje mi się ze dasz radę ale nie znam cie i lekarzem nie jestem. Najgorzej właśnie jeśli tem błąd pomiary będzie w druga stronę ale możesz próbować
No ja mam nadzieję, bo strasznie boję się CC. Bardziej niż SN.
Nie ma czego jestem po dwóch :) ale rozumiem
Szacowane podczas USG wymiary i waga często są orientacyjne, dodatkowo podczas porodu często podawane są kroplówki nawadniające (częściej chyba podczas cc), które powodują, że dziecko rodzi się "spuchnięte", więcej wody potem traci w pierwszych dobach, co martwi nas tym ponad 7-10% spadkiem wagi... mój synek urodził się w 38tc z wagą 3500g, ale potem spadł do 3120 w 3 dobie, rodziłam sn, jestem niska i drobna, ale teraz martwię się o drugiego synka, bo mam cukrzycę ciążową i już waga przy porodzie powyżej 4200, a nie tak jak normalnie 4500g kwalifikuje na cc...
OliBuk nie ma co się CC bać. Pamiętaj że Twoje zdrowie i dziecka jest najważniejsze. Ja na początku też bałam się CC ale potem potem pogodziłam się i nie bałam się. Bądź dobrej myśli po porostu
Mój synek miał wymiary na 93 centylu. a obwód głowy o 3 tygodnie do przodu. Przed samym porodem był szacowany na 43 tc :)
Urodził się ponad 4 kg i 36 cm główki! Naturalnie, bez znieczulenia :)
U mnie główka jest 2 tygodnie do przodu, a brzuszek 3 tygodnie... ;-)
Wiem, że to są szacunkowe wymiary i szacunkowa waga, ale ten szacunek może okazać się w dół ale może też górę. Ale jak piszecie, będzie co ma być. Czekam na rozwój sytuacji. W środę zaczynam 37 tydzień ciąży i zobaczymy, czy młoda będzie chciała przyjść szybciej na świat, tak jak jej siostra,
OliBuk nie bój się moja siostra miała dwa cc i dała radę, ty też dasz :) najważniejsze żeby było bezpiecznie dla ciebie i dziecka :)