Nie jestem pewna czy umieszczam wątek w dobrym dziale ale ten akurat wydawał mi sie najodpowiedniejszy. Wrzucam link do artykułu o używanych rzeczach dla dziecka i pytam co wy na to. http://www.mamoholiczka.pl/2017/05/kupuj-dziecku-uzywanych-rzeczy.html Przyznam się wam że ja osobiście mam dla chłopców sporo używanych rzeczy zarówno ciuszki jak i buty chociaż w zdecydowanej większości sa to rzeczy od znajomych. Oczywiście Ksawciu chodzi w rzeczach po Ignasiu i nie widze w tym nic złego. Nie dopuszczalne natomiast jest dla mnie używanie po obcych smoczków, gryzaków czy butelek. Gdzieś nawet kiedyś usłyszałam ze bawełna uprana co najmniej 10 razy jest najlepsza do używania chociaż przyznaję że nie zagłębiałam sie w temat i nie wiem ile w tym prawdy.
Ja mam prawie wszystkie ubrania dla syna używane, wózki, foteliki również. Gdybym miała wszystko kupić nowe to nie stać by mnie było na dziecko a myślę o drugim które oczywiście wszystko “odziedziczy” po pierwszym. Moim zdaniem wystarczy wszystko wyprać. Słyszałam również to że rzeczy kilka razy wyprane są lepsze dla dzieci. Smoczki, butelki itp używam nowych bo to jednak głównie plastik i guma.
ciuchy często kupuję uzywane , buty nie tzn dla dziewczynek bo gdzies czytałam że jednak jak dziecko chodzi koślawo to ten but zakładany przez inne dziecko tez prowadzi do wad.
Smoczki gryzaki nowe jak mozna używane
Ja dla Syna większość rzeczy mam po synu kuzynki. Jest tylko 4 miesiące starszy więc dostajemy jak młody wyrośnie. A ubranka im więcej razy wyprane tym maja mniej w sobie np farb czy jakiś detergentów. Zgadamy się że nowe powinny być buty bo kupując używane i zakładając je dziecku może się okazać że np krzywo stawia nóżki ponieważ dziecko które nosiło buty przed naszym miało właśnie z tym problem. Materac od łóżeczka koniecznie nowy ponieważ materac układa się pod siła naciski dziecka i dopasowuje się do niego, odkształca i to że nic takiego nie widzimy nie oznacza że tych odkształceń nie ma. Fotelik samochodowy też nowy chyba ze bierzy od kogoś bliskiego i mamy pewność, że nie uczestniczył w żadnej kolizji czy wypadku. Fotelik nie może też być specjalnie stary ponieważ traci on swoje właściwości. Smoczki, butelki dla mnie w tym wypadku nawet nie ma co tłumaczyć musza być nowe.
Używane ubranka od rodziny czy przyjaciół jak najbardziej ok, czy po rodzeństwie właśnie. Ubranek dla dziecka w lumpeksie bym nie kupiła, bo mam wstręt do takich miejsc, choć obecnie na pewno wiele się zmieniło, nawet w niektórych ubrania są na wieszakach…Fotelik nowy, chyba, że właśnie ze sprawdzonego i zaufanego źródła. Butelki, gryzaki, czy smoczki to bezapelacyjnie nowe, to zbyt osobiste. Buty również wybrałabym nowe, choć jeśli mamy rodzeństwo, a w butach starszak niewiele chodził, bo np. szybko wyrósł, no to nie ma co też przesadzać.
Dla Maluszka zdecydowanie postawiłam na nowe ubranka, oczywiście dokładnie wyprane w wysokiej temperaturze i wyprasowane. Jeśli chodzi o foteliki to bez zastanowienia kupiliśmy nowy. Jednak tu chodzi o bezpieczeństwo dziecka. Podobnie jak z butami, butelkami, smoczkami i innymi rzeczami osobistymi - wszystko powinno być nowe dla dziecka.
u mnie rzeczy typu ubrania jak najbardziej używane - po pierwszej córce i od siostry dostaję też sporo…co do gryzaków, smoczków, butelek to też uważam ze powinny być nowe - ja nawet po pierwszej córce nie zostawiałam…każda ma swoje. co do bucików to również uważam ze nowe, gdyż każde dziecko ma inną stópkę a u takiego maluszka ona się kształtuje wiec bardzo szybko by złapała wadę innych dzieci chodzących w bucikach przed nią
Ja tez kupuje synkowi ubranka w skleoie sklepie uzywamym, buty mniej ale dwa razy zdarzylo sow ze kupilam w używanym sklepie. Bielizny czy gryzaczkow to już.przesada na pewno bym nie kupila… Ale kazdy robi jak uwaza. U nas ubranka sa nowe jak i z taniej odziezy.
My mieliśmy na start sporo używanych rzeczy jako że często trafiałam takie z metkami (prałam je wieeele razy z podwójnym płukaniem, a te z metkami możliwością prania w 60stopniach wrzucałam na taką własnie temperaturę), od znajomych nie mieliśmy nic bo siostry chłopaki urodzili się w miesiącu letnim a nasz synek w zimowym więc kompletnie im się rozjechały rozmiary ![]()
Również czytałam że uprana wielokrotniw bawełna jest bezpiczniejsa dla skóry małego dziecka niż nowe ubranka ze sklepu uprane tylko raz a to wszystko przez zawartość barwników w tkaninach bardzo czesto pochodzenia chemicznego, mało kiedy to tylko naturalne substancje, dlatego też uważam że jak najbardziej ma to sens ![]()
No i u nas na 90% też będzie drugi synek, choć to dopiero 15tc więc ja jeszcez się wstrzymuje z pewnymi zapewnieniami do usg połówkowego
i w sumie cieszę się bo duzo rozmiarów powyżej 62 kupowałam nowych na wyprzedażach albo i nie
i przynajmniej nie będę teraz oddawała za bezcen jeśli info synkowe się potwierdzi ![]()
Jeśli chodzi o materac to kupujemy nowy i do łożeczka dostawnego i do normalnego już później, przez wygniecenia których nie widać a są. Buty po synku oddajemy/sprzedajemy z bólem serca bo mało nie kosztują ale wiem, jak ważne jest to by wkładka była nowa.
Fotelik z bazą wykorzystamy też po synku jako że nie brał udziału w kolizji, jakbym miała kupować używany to jednak zdecydowałabym się na tańszy(bez bazy) ale nowy z gwarancją i pewnością, no chyba że od siostry i miałabym 200% gwarancji ze bezwypadkowy bezkolizyjny i zawsze sprawdzajmy date produkcji, bo wiele z łupin ważnych jest 5lat, później producent nie daje gwarancji na to ze ochroni dziecko tak jak powinien.
Nawet ostatnio byliśmy u znajomych byli też inni ich znajomi którzy sami przyznali, że mieli bardzo gwałtowne hamowanie i ktoś strzelił im w tył auta i wiedzą że w sumie powinni fotelik wymienic alee tego nie zrobią… cóż zapewne pójdzie do sprzedazy jako bezwypadkowy… a wystarczyło zgłosić to podczas pogadanki z policją bo i tak spisywali dokumenty odnośnie kolizji a na nowy dostaliby cześć kasy z odszkodowania oc sprawcy dlatego nie rozumiem ale ich wybór… dlatego ja już nawet dalszym znajomym w tym temacie bym nie zaufała niestety…
Zabawki plastikowe interaktywne mamy po siostrzeńcach, częśc nowych ale gryzaki np to dla mnie jak smoczek i butelki do wymiany po jednym dziecku na nowe koniecznie.
Wiadomo fotelik gryzaki smoczki wszystko nowe ale ubranka bez przesady. Tym bardziej te pierwsze przecież często dziecko ma je na sobie ledwie kilka razy nawet nie widać śladu używania. Ja kupiłam na ciucholandzie cała masę ubranek wypralam wyprasowalam i wszystko jest w porządku.
Ewcia, butelek czy smoczków po córce też nie zostawiam, tzn pierwszy smoczek zostawiłam na pamiątkę
a dla drugiego maluszka w przyszłości to wszystko nowe. Chociaż mąż miał focha jak wyrzucałam, bo mówił, że niezniszczone, że szkoda, po co…
Agn, co do fotelika to obstawiam, że nawet nie wiedzieli o takiej możliwości, że mogliby coś dostać. Przykre, dlatego właśnie jeżeli używany fotelik to tylko od najbliższych, gdzie mamy pewność, że ten fotelik jest naprawdę bezwypadkowy.
U nas też smoczek na pamiątkę został a nawet kilka bo miałam w planach je pomalować darka w sprayu biała i przykleić do ramki na obrazki w pokoju małego żeby zrobić taka ramkę 3d ale w końcu jakoś nie było mi po drodze i dalej leżą w szufladzie może kiedyś się za to zabiorę ![]()
A z fotelikiem oni wiedzieli że tak by wypadało ,mogli choc policjantow zapytać, już nawet nie pytałam czy sprawdzili co się dzieje pod odbiciem czy plastiki i styropian nie są połamane bo jakoś mimo swojej wiedzy bardzo lekko potraktowali temat, jakby zaznaczając że spece od tego głupoty gadają że każą robić takie rzeczy ![]()
No jak ktoś mądrzejszy od specjalisty w dziedzinie to ja już zamilkłam, bo chyba szkoda wchodzić w dyskusję:/
Ja nie rozumiem oszczędzania na tak ważnych rzeczach jak fotelik. A potem płacz i lament ze jednak można było zmienić fotelik. Ale masz racje Agn nie ma co z “ekspertami” dyskutować.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to że rodzice mają świadomość że powinni fotelik wymienić a tego nie robią. To przeraża mnie najbardziej.
zamiast zgłosić to policji że jest fotelik i mógł ulec awarii/zniszczeniu ehhh oby nic się nie stało i nigdy nie załowali swojej oszczędności. Tego im życzę z całego serca mimo że nie znam… Noni przede wszystkim powinni sprawdzić czy sterowan i plastiki są całe nie połamane. Kurcze przecież to takie podstawy…
Ja też gdybym miała kupić używany fotelik to wolałabym kupić tańszy ale nowy i mieć pewność że nic mu się nie stało że nie uczestniczył w żadnej kolizji i moje dziecko jest w nim bezpieczne. Jednak dla mnie bezpieczeństwo mojego dziecka to podstawa.
Ja smoczek mało używany bo Syn nie chciał też zostawiłam na pamiątkę. Ale dla cory smoczki, gryzaki i butelki obowiązkowo nowe.
Ja mam tylko ubranka używane po synku szwagierki, przekazała nam też kilka zabawek. Wózek, łóźeczko i pościel ma nowe.
Przy kolejnym dziecku wózek zostanie ten sam, tak samo jak łózeczko :-).
Jeśli chodzi o smoczki itp to nigdy nie dalabym dziecku takiego produktu używanego.
W łóżeczku warto jednak kupić nowy materacyk dla kolejnego dziecka.
Tak tak, to oczywiste :-). Chodziło mi o same łóżeczko ![]()
U nas też łóżeczko na pewno zostanie na drugi raz, wymienimy materac na pewno. A co do fotelików to mam też znajomych, teraz usilnie dla 1,5 roczniaka chcą kupić 0-36 fotelik, i niestety wchodzenie w dyskusję też nie ma większego sensu…
To ja dziś w galerii widziałam dziecko w foteliku nosidełku tym pierwszym i słuchajcie wystawały tak nóżki tej dziewczynce ze prawie mogła machać nimi niewiele brakowało ze kolanka by się zginaly jak na krzesełku ![]()
Ja mam sasiadke co dzieci chodza w za krótkich spodniach albo w za dlugich…ubraniach. A przeciesz w używanych sklepach mozna kupic za grosze, ale to juz nie moja sprawa, kazdy robi i ubiera dziecku co chce.