Ja zawsze usypiałam na rękach i odkładałam do łóżeczka , czasami bywały turbo drzemki , ja synka dalej usypiam na rękach ale na siedząco na kolanach i zasypia mi spokojnie, nie mogę dźwigać go więc tak na siedząco jest mbiej obciążony kręgosłup. Przy buzi ma pieluszkę i opatulony w kocyku i zasypia mi szybko nawet.
Ale u mnie też syn ma krótkie drzemki od zawsze, chyba że jest cisza w domu i nikt się nie rusza albo w aucie. To śpi dłużej, a najlepiej to jak śpię obok to i nawet dwie godziny tak możemy spać w dzień ![]()
To u mnie był czas że wieczorami synka usypiałam na rynkach. Zjadł pierś i szłam z nim po ciemku do kuchni bo tam jest okno i widać miasto i on patrzył na światełka, ja go bujałam trochę i śpiewałam i momentalnie zasypiał a potem właśnie przekładałam go do łóżeczka
Zauważyłam że córeczka lubi mieć cos obok buzi a wiec dalam wczoraj pieluszke, smoczek włożyłam do dostawki i po chwilowym placzu wtuliła się i zasnęła. Pobujałam chwile i spała odziwo 40 min . Czyzbym znalazła na nią sposób
ale chętnie dowiem się jakie wy macie bo może ten być tylko chwilowym powodzeniem .
Chyba większość dzieci lubi się przytulać do pieluszki
mojemu w pewnym momencie zaczęłam dawać pieluszkę do przytulenia jak zasypiał a jak już zasnął to zabierałam. Mamy też taką fajną orzytulanke muślinowa z pieluszki i uwielbia się do niej przytulać
Moja córka nie zaśnie bez pieluchy , musi mieć z boku i wtedy w nią wtula główkę i odlatuje . I pieluszka też przytrzymuje smoczek bo jej wypada zawsze jak próbuje zasnąć .
Większość niby tak ale mój synek jakoś nie bardzo lubi … nawet jak mu teraz daje pieluchę żeby się bawił ja i miał koło główki jak karmie to wywala ja
Ale może u Ciebie to się sprawdzi …. Mnie też doradzano by dziecku dać do łóżeczka jakąś moją bluzkę z czy koszulkę żeby dziecko czuło moją obecność i może wtedy będzie spało samo w łóżeczku
To nam koszulka sprawdziła się w okresie noworodkowym, synek jak czuł mój zapach i mleka to spał sam i usypiał bez problemu. Jak był starszy to już nie można było go tak oszukać
O ja to dzis wyprobuje z koszulką. Moze sie nie obudzi w nocy
Ja też śpiewam w kółko jedną kołysankę i synek się do niej przyzwyczaił i czasem jak chłop się śmiał żebym zmieniła repertuar to jak zmieniałam i inna śpiewałam to zamiast zasypiać to się patrzył na mnie z miną o co tu chodzi. I widziałam różnicę jak lulałam go na rękach, ze jak śpiewałam to szybciej zasypiał a jak nie śpiewałam to najlepiej wcale by nie spał ![]()
Moja usypia przy butli jak ją karmie i wtedy odkładam na spokojnie i na szczęście się nie wybudza
No spróbuj spróbuj bo mów Co się to akurat sprawdzi …. Ja przyznam ze nie próbowałam ale mój synek jest już sporo starszy… chodz raz jak spał w łóżeczku to cos położyłam mojego by sprawdzić czy dłużej pości ale pospał ok 2-3h w łóżeczku
Mój synek też lubił jak mu śpiewałam ale do czasu … bo teraz się buntuje i nie mogę nawet zwrotki zaśpiewać ![]()
mysle, ze warto probowac stopniowo przyzwyczajac maluszka do zasypiania w lozeczku…Mozesz sprobowac odkladac coreczke, kiedy jest senna, ale jeszcze nie spi, i delikatnie glaskac, poklepywac albo cichutko do niej mowic… Wiadomo, ze nie zawsze sie uda i w tym wieku dzieci nadal bardzo potrzebuja bliskosci. Sprobuj tez pilnowac okien czuwania, bo jak dzidzia jest juz bardzo zmeczona, to trudniej jej zasnac. Karuzela czy projektor niekoniecznie pomoga, a przed snem lepiej sprawdza sie spokojne, przyciemnione pomieszczenie. I przede wszystkim dbaj o swoj kregoslup, bo noszenie i skakanie na pilce potrafi dac w kosc…
Na mojego synka głaskanie w łóżeczku nie robi wrażenia… w sensie wie co się święci i nie chce leżeć… wstaje i wyłazi i przytula się i wyciąga rączki by go wyjąć….u mnie jedyną szansą by go położyć w
Łóżeczku to wtedy jak twardo zaśnie i go przeniosę. Chodź czytałam że to też nie jest takie dobre bo jednak lepiej jak dziecko wie gdzie zasypia i gdzie się budzi i żeby nie było to dla niego jakieś zaskoczenie
To ja zawsze trzęsę łóżeczkiem jak mały nie chce zasnąć. Ja mam wrażenie, że jego tylko usypiają takie turbulencje
Jak spacerujemy po prostej drodze to oczy jak 5 zł a jak tylko wejdziemy na jakieś dziury to dziecko śpi w sekundę ![]()
To ja się zawsze dziwiłam jak moja sióstr mi mówiła że dostawka bujała (taka która m udała) bo kurczę ja tego nigdy nie używałam a ona podobno trzepała małym w tym
A najśmieszniejsze to, że na pierwszych spacerach omijałam każdą, nawet najmniejszą dziurę. A się okazało, że im większe dziury tym dziecko bardziej zadowolone ![]()
![]()
to ja wybierałam takie trasy by była
Kostka brukowa lub właśnie chodniki…. No im więcej ten wózek skakał to było lepiej
Będę próbowała chociaż póki co odkładanie na wpół sennej to jednak pojawia się płacz i glaskanie nie pomaga. Światło mamy przygaszone zawsze i tak się jej fajnie usypia. Trzeba podejmować próby ![]()
Mogą tylko włożę do wózka najpierw jest płacz a gdy wyjdziemy na dwór to od razu śpi