Synek za tydzień kończy 4 miesiące, więc moze juz pić soczki i jeść zupki i deserki. Jak zaczęłyście wprowadzać zupki? Myślałam żeby na pocżtek dawać soczki a pozniej włączyć zupki i deserki.
poszukaj w lupce bo bardzo duzo tematów na temat rozszerzania diety się tutaj przewinęło.
U zdrowych dzieci zaleca się rozszerzanie po skończonym 6 miesiącu. Soczki dopiero po skończeniu roku.
Dietę należy rozszerzać od pojedynczych warzyw, potem owoce i kaszki i najlepiej po 6 mcu chyba że karmisz mm i masz już grube dziecko na tym etapie, ale i tak lepiej poczekać przynajmniej do 5 mca, zamów sobie poradnik żywienia z bobovita dużo informacji tam jest zresztą tak samo jak i tu
Tak jak koleżanki piszą wyżej. 6 miesiąc to najlepsza pora, teraz najbardziej wartościowe i tak jest mleko dla małego brzuszka. Te dwa miesiące jeszcze wytrzymacie ![]()
Warto w 6 miesiącu zacząć podawać zupki domowe. Na początek np. marchewka, Gotujesz, blendujesz, do słoiczka i jest ![]()
Później do tego jakiś buraczek, albo ziemniaczek, stopniowo po jednym składniku, aż dojdziesz do zupki kilkuskładnikowej. Po 7 miesiącu warto dodać już jakieś mięsko, np. z królika
Warto też zrobić deserki owocowe. Z biegiem czasu wielkość słoiczków powinna się zwiększyć, żeby brzuszek był najedzony. Warto co jakiś czas gotować własne zupki, wiesz co dokładnie dajesz dziecku i w jakich proporcjach ![]()
Ja czytałam że jeśli karmie mm to można już pod koniec 4-go miesiaca wprowadzić a jeśli swoim to dopiero po 6.
Naprawde nie ma się do czego spieszyć. Brzuszek takiego maluszka jest jeszcze bardzo niedojrzały, a rozszerzanie diety dodatkowo go obciąży co może skutkować bólami brzuszka, gazami. Niby w tym wieku ten układ pokarmowy już powinien sobie radzić, ale w wielu przypadkach jest to zdecydowanie za wcześnie. Mleko modyfikowane ma w sobie odpowiednią ilość potrzebnych składników dla takiego malucha, że na spokojnie może Pani jeszcze poczekać z tym rozszerzaniem.
Tak naprawde to kiedy rozszerzasz diete powinnas dostosowac do dziecka. To nie jest dokladnie tak ze jak karmisz mm to rozszerzasz po 4 miesiacu a jak piersia to po 6. Moja skonczyla teraz 5 miesiecy i po konsultacji z lekarzem mamy rozszerzac diete od nastepnej soboty. Ja sama bez konsultacji z pediatra nie rozszerzylabym w 4 miesiacu diety dziecka. A jelsi juz chcesz rozszerzac to proponuje nie zaczynac od slodkiego tylko wlasnie od warzywek.
Jeśli się ma warzywa ze sprawdzonego miejsca, to można gotować samemu. W przeciwnym razie słoiczki są najlepszym rozwiązaniem - wszystko co jest w środku jest sprawdzone i przebadane.
Z tego co wiem najnowsze zalecenia nie rozgraniczaha na karmienie piersią i mm tylko zaleca się rozszerzenie diety po 6miesiacu. 3lsta temu było dokładnie jsk mówisz i za radą położnej środowiskowej ponieważ karmi łam mm rozszerzalsm dietę po 4 miesiącu. U nas nic się nie działo a synek tolerowak wszystko dobrze. Zaczęłam ostrożnie od pojedynczych warzyw a nie zupek deserów czy soczków aczkolwiek z perspektywy czasu wiem że mogłam spokojnie miesiąc dwa poczekać i nie ma się do czego rąk spieszyć
Dietę maluszka rozszerza się dopiero po 6msc życia dziecka. Jest to zalecenie WHO. Mylne mogą być te słoiczki, które tak zachęcają do rozszerzania diety od 4 MSC. Życia.
Na górze strony jest taka fajna wyszukiwarka z łupka. Wpisz najpierw tam słowa klucze np. rozszerzanie diety i pokażą Ci się wątki które już istnieją, a są właśnie o tym co Cię interesuje. Lepiej nie powielać wątków bo się zrobi nieład. ![]()
Napewno zacznij od podawania dziecku do picia wody. Soczki zawierają dużo cukru, ktory jest nie zdrowy dla tak małego dziecka. Ja rozszerzałam mojemu dziecku dietę już od 4 miesiąca. Zaczęłam od warzyw - marchewka, dynia. Dopiero później wprowadzałam zupki gotowane przeze mnie.
Jeżeli chodzi o to jakie pierwsze podawać warzywa to ja polecam albo dynię albo ziemniaczka, ewentualnie brokula. Marchewki nie podaje się jako pierwszej choć tak wszyscy zalecaja. Jest ona bowiem zatwardzajaca, ponadto jest wyjątkowo słodka, przez co dziecko od małego uczy się slodkiego smaku i potem moze być problem z jedzeniem warzyw. Soków na pewno bym nie podawała takiemu maluszkowi. Nawet nie próbowałabym rozcieńczac ich z wodą. Dziecko szybko przyzwyczaja się do słodkiego smaku, takie soki to puste kalorie i wpływają na stan zębów i dziąseł. O ząbki powinno się dbać nawet kiedy jeszcze się nie pojawiły. Picie takich soczków to definitywne narażenie na próchnicę. Najlepiej od małego uczyć dziecko pić wodę.
Mój pediatra doradził podawać już pokarmy stałe po zakończeniu 4 miesiąca a karmię piersią. Nie wiem dlaczego wszystkie mamy piszą, że dietę maluszka należy rozszerzać dopiero od 6 miesiąca. Owszem, wtedy jest optymalny czas, ale po pierwsze, to zależy od indywidualnych cech maluszka, czy jest gotowy na nowe smaki. Jeżeli np. synek na widok jedzącej mamy czy taty zaczyna się ożywiać, bardzo Was obserwuje, wyciąga języczek, to możesz spróbować podać mu na początek 2-3 łyżeczki marchewki (ważne, żeby to było warzywo), ale wcześniej nakarmić mleczkiem. Odczekać 2, 3 dni, żeby sprawdzić, czy nie ma reakcji alergicznych i później stopniowo podawać coraz więcej i z 2 składników (np. marchew z ziemniakiem, marchew z jabłkiem)
Moja córka, za drugim razem zjadła już cały słoiczek (wtedy bez dokarmienia mlekiem przed głównym posiłkiem). Oczywiście nadal podstawą są ok 4 posiłki mleczne dziennie, ale na obiadek jest słoiczek, a na deserek podaję 150ml soczku rozcieńczonego z wodą (Sama woda jej nie smakuje). Wieczorem daję kaszkę ze swoim mlekiem. Po takich posiłkach mam wrażenie, że moja córka jest w końcu do porządku najedzona, ponieważ wcześniej domagała się mleka co 2, 3 godziny, a ono nie nadążało z produkcją i przy tym ja się bardziej męczyłam.
P.S. Obiadki przygotowuję sama, z produktów ze sprawdzonych źródeł, a robiąc np obiadek z marchewką i jabłkiem, sok z jabłek, który mi został podaję dziecku na deser.
Magdaleno, lekarze mają stare wytyczne odnośnie rozszerzania diety i oni wogole nie znają się w tym temacie, WHO zaleca rozszerzanie diety po 6 mcu niezależnie od rodzaju mleka
Paty 55 lekarze doskonale znają zalecenia WHO. Ale prawda jest taka pisze Magdalena. To nie do końca jest tak ze należy rozszerzać po.6 miesiącu i koniec. Czasami jest tak ze wspólna decyzja twoja i lekarza i rozszerzanie diety zaczyna sie trochę wcześniej. Moja corcia ma 5 miesięcy i tydzień. I jutro wprowadzam jej jedzonko. Znam zalecenia WHO i mój lekarz tez ale oboje postanowiliśmy o wcześniejszym rozszerzeniu diety małej. Ze wzgledu na to ze jest powyżej 97 centyla,zaczyna na poważnie interesować sie jedzeniem, i ostatnio zaczyna jeść bardzo często mimo wprowadzenia dodatkowo wody co wg lekarza świadczy ze mleczko przestaje jej do końca wystarczać.
Dokładnie tak. Niektórym maluszkom już po prostu nie wystarcza samo mleko, a poza tym, układ pokarmowy zazwyczaj jest już gotowy na przyjmowanie stałych produktów w postaci papki i opinie “starych” lekarzy nie mają nic do tego, bo dzieci się nie zmieniły, a wszędzie gdzie czytam o rozszerzaniu diety piszą, że WHO zaleca ALE.
Także to wszystko zależy przede wszystkim od opinii pediatry, Twojego nastawienia i maluszka ![]()
Mi lekarka kazała rozszerzać dietę po 4 mcu ale jej nie posluchałam, ale waga tez ma znaczenie jak piszecie, mojej kolezanki córka jest dość pulchna po mm i bardzo dużo mleka zawsze chciała i ona zaczęła rozszerzać dietę po 4 mcu
Paty 55 mi lekarz nie kazal. On wogole jest zdania ze nie ma co sie spieszyc z rozszerzaniem diety. Ale powiedzial ze w naszym przypadku mozemy rozpoczynac rozszerzanie szybciej. Moja nie tyle jest pulchna co ogolnie jest poprostu duza. Jak bylam na bilansie na 4 miesiac to lakrz myslal ze moja ma pol roku.
Myślę, że warto brać pod uwagę zalecenia, ale przede wszystkim kierować się też swoją intuicją. Nikt lepiej od nas naszego dziecka nie zna. Moja córa ewidentnie wcześniej nie była gotowa na rozszerzanie diety, zrobiłyśmy to po 6 miesiącu i to był bardzo dobry czas.