A ja nie czułam jak mój mały się obracal, był bardo ruchliwy, kopal, a raczej miałam wrażenie, że mnie boksuje, ale obrotu nie czułam. A był wcześnie ułożony główka w dół, bo już gdzieś od 30 tygodnia.
A na patologii ciąży leżalam z taką dziewczyna, która mówiła, że przy poprzednim porodzie jej dziecko było źle ułożone i właśnie położne dały ja na piłkę żeby dziecko się obrocilo.
Ja zapytałam swojej lekarki prowadzącej o te podskoki, tak czysto teoretycznie bo sama i tak nie mogłabym skakać przez problemy szyjkowe, więc nie było to wskazane. Ale jej zdanie było takie, że można próbować ale raczej musiałabym skakać cały dzień raczej na trampolinie niż piłce, więc wg niej już po 35t to i piłka nie zadziała ![]()
ALe są maluszki które niekiedy nawet przed samym porodem się obracają, więc tutaj wszystko jest możliwe ![]()
Dokładnie, wszystko jest możliwe … Uroki medycyny. Ja nie dałabym rady skakać, bo mam okropne bóle stawów, przede wszystkim bóle w kolanach .
Myśle w tej kwestii, tak jak wyżej juz napisałam … Można próbować ( robić to z rozsądkiem zeby nie zaszkodzić ), ale wszystko zakezy od dziecka. Jak nie będzie chciał sie ułożyć, to tego po prostu nie zrobi . Pozdrawiam
Zawsze można oczywiście spróbować te ćwiczenia, szanse są zawsze a jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, uzgodnij z twoją położną czy ginekologiem co jest wskazane dla ciebie.
Chyba nie bardzo mamy wpływ na to czy dziecko się przekręci czy nie
Nie słyszałam o takim sposobie ale kto wie 🤪
Mamy wpływ do pewnego momentu :) Tzn może nie tak na 100% ale są sposoby aby dziecku ten obrót umożliwić.
Tylko to też zależy od tego ile ma miejsca w brzuszku, ile wód płodowych.
W drugiej ciąży chodziłam na spotkania w szkole rodzenia dla kobiet w kolejnych ciążach i właśnie jedna dziewczyna mówiła, że ćwiczy z fizjoterapeutką uroginekologiczną. Była w połowie ciąży. Fizjoterapeutka stwierdziła, że jest jeszcze trochę miejsca to mogą próbować.
Ostatecznością chyba jest obrót zewnętrzny płodu, który wykonuje lekarz w szpitalu, już na końcówce ciąży. Jednak tu już jest ryzyko, stąd właśnie miejsce w szpitalu bo w razie czego przeprowadzane jest cięcie.