Ulewanie , refluks

Ulewanie często niepokoi rodziców, choć wiąże się z nim prawie każde karmienie niemowląt.

  1. Ulewanie to cofanie się niewielkiej ilości pokarmu do ust dziecka. Jeśli od posiłku minęło już kilkanaście minut, mleko może być nieco strawione. Przypomina wówczas twarożek.
  2. Dziecko w trakcie ulewania jest zwykle spokojne i nie płacze.
  3. Ulewanie od wymiotów różni się tym, że pokarmu jest niewiele i nie wypływa pod dużym ciśnieniem (niemowlę nie chlusta).
  4. Wymioty są gwałtowne, niemowlę zwraca dużą ilość pokarmu. Powoduje to dyskomfort, dlatego zwykle niemowlę złości się i krzyczy.
  5. Wymiotom może także towarzyszyć gorączka, która nigdy nie pojawia się wraz z ulewaniem.

REFLUKS
W pewnych okolicznościach ulewanie może być jednak niepokojącym sygnałem. Porada lekarza jest niezbędna, gdy:

  1. dziecko ulewa często i w dużych ilościach,
  2. ulewanie przypomina wymioty, bo mleko wypływa gwałtownie, pod dużym ciśnieniem,
  3. malec nie przybiera prawidłowo na wadze (jego krzywa na siatkach centylowych załamuje się w dół),
  4. podczas karmienia niemowlę jest bardzo niespokojne, początkowo ssie łapczywie, po chwili przerywa karmienie i znów niespokojnie ssie,
  5. często cierpi z powodu infekcji dróg oddechowych lub zapalenia ucha środkowego.
    Wystąpienie takich symptomów może świadczyć o chorobie refluksowej, znanej również jako refluks. W odróżnieniu od niegroźnego ulewania, cofający się pokarm podrażnia, a nawet uszkadza nabłonek przełyku powodując nadżerki (czyli drobne ranki) lub owrzodzenia (głębsze rany). Powoduje to ból i dyskomfort podczas jedzenia. Dlatego zjada niespokojnie i płacze w trakcie posiłku.
    Jeśli pokarm cofa się aż do gardła, może przyczynić się do nawracających stanów zapalnych dróg oddechowych. Ponieważ przewód łączący ucho środkowe z nosogardłem u niemowląt jest dość szeroki i ma bardziej poziomy przebieg niż u starszych dzieci, refluks może być też powodem infekcji ucha środkowego.
    Przy podejrzeniu choroby refluksowej lekarz zleca podstawowe badania krwi, a także USG jamy brzusznej. Wiarygodność tego badania jest jednak ograniczona, bo ujawniający się w trakcie badania refluks nie jest dowodem choroby i występuje także u zdrowych dzieci. W razie konieczności, pediatra może skierować dziecko do gastrologa, gdzie zostanie wykonana 24-godzinna pH-metria. To dość nieprzyjemne, ale czasem konieczne badanie. Najpierw lekarz przez nos wprowadza do przełyku dziecka cienką rureczkę, której końcówka mierzy kwaśność, czyli pH. Aparat pozostawiony na dobę, zapisuje cały czas pomiary. Jeśli wynik badania potwierdzi chorobę refluksową, lekarz przepisze leki zmniejszające kwaśność cofającego się soku żołądkowego. Zapobiega to przykrym dolegliwościom i umożliwia wyleczenie podrażnienia przełyku.
    Domowe sposoby na refluks
  6. Odpowiednie postępowanie w domu może także złagodzić skutki choroby i wspomóc leczenie farmakologiczne:
  7. Nie karm dziecka w pozycji na pleckach. Staraj się, aby malec miał główkę i górną część tułowia wyżej od reszty ciała.
  8. Zanim przystawisz niemowlę do piersi, możesz mu podać preparat zapobiegający ulewaniu. O szczegóły zapytaj lekarza.
  9. Dla niemowląt karmionych mlekiem modyfikowanym dostępny jest pokarm oznaczony symbolem „AR” (czyli antyrefluksowy).
  10. Po karmieniu noś niemowlę na ramieniu, aby mu się odbiło.
  11. Układaj dziecko w łóżeczku na bok. Po jedzeniu ogranicz zabawy ruchowe, unikaj przewijania, przebierania dziecka i kąpania.
  12. Pod materac od strony główki dziecka wsuń zrolowany ręcznik, aby utrudnić wędrówkę pokarmu pod prąd, do przełyku.

Często ulewanie znaczenie zmniejsza się po wprowadzeniu stałych posiłków,czyli w okolicach piątego miesiąca.

Wznawiam wątek.

Czy któraś z Was obecnie boryka sie z problemem ulewania?
Czy moze jest tu Mama, która stosowala zageszczacz do mleka (Nutriton)?

Mala (5.5tyg.) Od jakos 2 tygodni bardziej nam ulewa. Praktycznie co karmienie. Mniej lub wiecej. Czasem zaraz po a czasem to.i po parę razy. Przybjera na wadze ale noo trochę za malo. Mamy spróbować wlasnie tego zagęszczacza. Ciekawa jestem jak z skutecznoscia.
Jak czytam o prYgotowaniu to juz mam przed.oczami nerwy Malej ktora bedzoe musiala kilka minut dodatkowo czekac na butle.

Ja nie pomogę, bo nie mamy tego problemu, ale dużo ulewa ? To jest kwestia 2 łyżek stołowych czy raczej jest to fontanna mleka ?
Ja synek miał kolki to za radą położnej (mówiła że przy ulewaniu są te same zalecenia) zwracałam uwagę czy podczas pica nie połyka za dużo powietrza, zrezygnowałam ze spodenek z gumka i używałam tylko tych z pasem, zwracałam uwagę na pozycję przy karmieniu bo przy KP dziecko leżało w jednej lini a jednak przy butelce musi być głowa wyżej.
A pediatra / położna mówiła coś o klinie ? Bo to też pomaga przy ulewaniu

Klin mamy.
Przy karmieniu glowa wyjzej.
Butelki antykolkowe sa.
Czasem uleje 2 lyzki a czasem parę razy i mama wrażenie ze przynajmniej polowa porcji oddana.

A pediatra coś mówiła ? Jesteście na mm ? Bo są jeszcze te specjalne mleka AR przeciw ulewaniu. Czasami też zmiana mleka pomaga. Przy takim maluszku faktycznie ciężko czekać te 3-5 min, mój synek jak mia tyle tygodni to strasznie płakał jak jak nie dostał od razu jedzenia, a czasami podgrzanie mojego mleka z lodówki trwało 6-8 minut :frowning:

Karminy się mieszanie z butelki (pol na pol) - moje odciagniete i hipp mleko poczarkowe . Wczesniej ulewala wiecej po moim. Teraz już nie ma znaczenia ktore.
Pediatta dzisiaj właśnie kazala spróbować zageszczacza. Bo Mala przybiera. Moze nie jakoś super ale nie stoi w miejsu.
Ogólnie jesli problem sie pogłębi to sugeruje gastrologa.