Ubranka do szpitala

Cześć, dziewczyny słyszałam, że do szpitala dla dziecka od razu po porodzie najlepiej zabrać najgorsze ubranka i po powrocie do domu nie prać ich tylko najlepiej je wyrzucić, tłumaczę sobie to tym, że chodzi o zarazki, które są w szpitalu… Co o tym myślicie? Pozdrawiam :wink:

Nie słyszałam takiej opinii. Po pierwsze w danym rozmiarze dzidziuś i tak pewnie tylko z tydzień pochodzi więc zaraz będą nieaktualne :slight_smile: nie zwracałbym na to uwagi, wzięłabym takie jak mi się podobają

też właśnie wolałabym tak zrobić, to moja pierwsza ciąża i nie wiem już kogo mam się słuchać :wink: w telewizji mówią jedno w gazetach piszą drugie… najlepiej zasięgnąć informacji właśnie na takim forum od doświadczonych mam :slight_smile:

Pierwsze słyszę, a poza tym i teoria trochę bezsensu, bo przecież pranie w wysokich temperaturach, potem prasowanie wg mnie wystarczy. Aczkolwiek mój szpital dawał swoje ubranka. Owszem można było dać swoje jak bardzo się chciało, ale tak to były potrzebne tylko na wyjście.

Jeśli zarazki ze szpitala miałyby Wam zaszkodzić, to ubranka nie mają tu nic do rzeczy, bo przecież Wy bezpośrednio będziecie mieć kontakt z tymi zarazkami. Wiec jeśli sam pobyt w szpitalu Wam nie zaszkodzi to ubranka które tam mieliście, n a wet nieprane tym bardziej nie :). Nie ma co wpadać w przesadę.

A ja słyszałam o tym i to od mamy-pediatry. Sama zastanawiam się nad taką opcją bo z florą bakteryjną u małych dzieci trzeba uważać. O ile w domu bym nie była zbyt ostrożna (parzenie za każdym razem smoczka itd), o tyle zarazków ze szpitala KONIECZNIE trzeba się pozbyć, dlatego np pierwsza po powrocie do domu zalecana jest kąpiel maluszka.
Alicja o ile my jesteśmy jako dorośli już odporni na wiele rzeczy, o tyle ubranka dziecka trzeba przynajmniej uprać i uprasować.
Polecam też blog Mamaginekolog Noworodek w domu - jak powinny wyglądać te pierwsze dni i tygodnie?

Trzebaby dziecko chyba wyparzyć po szpitalu :slight_smile: ubranka się pierze, uważam ze wystarczy. Jeśli bardzo się boisz to wyrzuć. Ale co z Twoimi koszulami? Dziecko ich też dotyka

Ja faktycznie do szpitala spakowałam tańsze rzeczy, ale tak jak dziewczyny mowią, nie ma koniecznosci wyrzucania ich po powrocie ze szpitala. Wystarczy je wyprac i wyprasowac.
Jestem zdania, zeby dbac o srodowisko wokol noworodka, ale przeciez nie wszystko musi byc super sterylne, bo rownie dobrze moglibysmy dziecko zamknac pod kloszem zeby przypadkiem nie miało kontaktu z jakims zarazkiem… Wszystko z umiarem i bez przesady :slight_smile:

Z tych rzeczy ze szpitala to mam zamiar wyrzucic jedynie swoje klapki i japonki ktore mam pod prysznic, reszte zabieram do domu :slight_smile:

Ja ubranka, które mieliśmy w szpitalu normalnie dalej używam. Weź najwyżej mniej tych ubranek, jeśli boisz się o bakterie/wirusy. Natomiast weź pod uwagę, że takie wirusy i bakterie będą nie tylko na ubrankach dziecka, ale również na Twoich/partnera/rodziny ubraniach. Także na Waszych rzeczach podręcznych jak np. torba/telefon. Czy te rzeczy też wyrzucisz? Lub będziesz je sterylizować?

Niestety nie da się żyć w sterylnych warunkach (a może to i lepiej). Wychodząc na spacer też łapiemy wirusy i bakterie. Im szybciej dziecko będzie miało z nimi kontakt tym szybciej będzie nabierało odporności. Znam kilka przypadków, gdzie dziecko było chowane “pod kloszem” i potem miało wielkie problemy z odpornością.

Ola - pamiętaj, że rady radami, ale każda kobieta/mama jest inna. Każde dziecko też jest inne. Najważniejsze to mieć własny rozum i nie iść “ślepo” za jedną teorią :slight_smile: Ja często lubię poznać kilka różnych zdań, a potem wybrać to z którym się zgadzam :slight_smile: Nie rób nic wbrew sobie :slight_smile: Funkcja “mama” włączy się automatem - zobaczysz:)

Czasem wspominacie, że szpital zapewnia ubranka, ale mimo to można zabrać swoje. Nie warto, ponieważ zdarzy się, ze wasz dzidziuś zostanie przebrany bez waszej obecności i ubranka trafia do prania szpitalnego, nikt nie będzie was pytał czy to wasze ubranka czy nie. Doświadczyłam tego :slight_smile:

Olka też słyszałam o takiej teorii. Ja jednak mam zamiar wziąć normalne ciuszki i później ich nie wywalać. Wiadomo, że od razu po przyjściu ze szpitala wrzucę wszystko do prali i później wyprasuję w wysokiej temperaturze. Moim zdaniem to wystarczy. Nie ma co popadać w paranoję…
Równie dobrze po przyjściu ze szpitala powinnam cała wymyć się we wrzątku i chyba dziecko też żeby dokładnie pozbyć się wszystkich bakterii. :stuck_out_tongue:
Pcheła dokładnie masz rację. Na telefonie jest bardzo dużo bakterii a przecież telefonu nie sterylizujemy…

Ja zarówno swoje jak i dzieci rzeczy zamierzam uprać po powrocie ze szpitala. Szpitalne zarazki to jednak nie to samo co te na spacerze. Poza tym to szpital - mnóstwo ludzi w jednym miejscu, nie każdy do końca zdrowy i lepiej noworodkom takich prezentów nie zostawiać w domu. W domu mają być bakterie, ale nasze, z naszej flory bakteryjnej itd.

po prostu uprac w wysokiej temperaturze później wypracować i można znów używać.

Tak jak dziewczyny piszą również nie myślałam o wyrzucaniu, a raczej pranie i prasowanie :slight_smile:

Alicja zdarza się że personel się między tymi oddziałami przemieszcza… Jak uważasz, ja tak samo nie jestem zwolenniczką sterylności ale jak już mówiłam- u mnie pralka pójdzie w ruch do wszystkiego :slight_smile:

Ja akurat wyprałam rzeczy nieużywane, umyłam w specjalnym płynie telefon i podobne sprzęty. Ale nic nie wyrzuciłam

Dzięki dziewczyny za rady :wink:

Także niczego nie wyrzucałam. Weź ubranka takie , w które najłatwiej Ci będzie ubrać dziecko. W szpitalu często jest rozbierane do różnych badań, nawet kilka razy dziennie. Przewijać też trzeba bardzo często. Ja przede wszystkim patrzyłabym na wygodę. Pajace rozpinane od góry do dołu się na pewno sprawdzą.

Po powrocie ze szpitala zawsze wszystko piorę czy czyszczę, jeśli mam zabawki. Podobnie z kąpielą.
Jednak wyrzucanie ubranek wydaje mi się bezsensu. Są przecież sytuacje, kiedy maluch w szpitalu zostaje dłużej, to wtedy połowę wyprawki należałoby wyrzucić?

Alternatywą jest uzywanie ubranek szpitalnych, wiele szpitali dysponuje swoimi, ja przy pierwszym dziecku postanowilam nie brac swoich, tylko ubierac w szpitalne, wzielam jak najmniej by wlasnie nie znosić do domu, ale tak czy inaczej tetry i flanelki uprac trzeba było, a na szpitalne ciuszki synek dostal alergii, wysypalo go calego. Tak wiec koniec końców maz i tak przywiozl.nam zestaw ubranek.
W domu upralam w wysokiej temperaturze i uprasowalam.
Teraz wzielam spro ubranek i dobrze, bo w porownaniu do starszego mlodszak ulewal dosc czesto wiec ubran poszlo duzzo. Po szpitalu upralam wszysyko w wysokiej temperaturze wraz z dodatkiem antybakteryjnego nappy fresh (uzywam tez do pieluszek wielorazowych) później normalny cykl bez dodatku nappy i nie balam sie ze cos przywleklismy.
Jedyne co to nie bralam zadnych kocykow, bo je ciezko uprac w wysokiek temperaturze, tak by nie zniszczyć, wolalam pieluszki roznego rodzaju.
Dlatego dla nadwrazliwych do prania polecam proszek Nappy Fresh bezpieczny dla dzieciaczkow.
Dodatkowo tez umylam wszystko preparatem.antybakteryjnym czyli telefon, ladowarka, naczynia do zmywarki na najwyzsza temperature, klapki szpitalne umylam Carexem wiec sama tez troszkę mam nadwrażliwość ale nie umiem inaczej :wink:
Mysle ze w dobie duzej dostepnosci roznych środków do prania czy przecierania nie mapotrzeby wyrzucać ciuszkow, zwlaszcza ze mogą jeszcze posłużyć. U nas 1 synek w 56chodzil do ukończenia 3msc zycia, a mlodszy synek ma obecnie 7tygodni i dalej nosi 56 a nawet z niektorych firm 50/56 a urodzil sie.ksiazkowych wymiarów, wiec na prawde zal byloby mi wyrzucić na smietnik taka ilość ubranek.